Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Warszawa. To nie jest most (Poniatowskiego) dla rowerzystów. I nie będzie

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2019-10-01 13:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Warszawa. To nie jest most (Poniatowskiego) dla rowerzystów. I nie będzie
fot. gustawkaz, CC A-SA 3.0 Unported
ZDM Warszawa przyznał, że nie ma pieniędzy na generalny remont mostu Poniatowskiego, co musiałoby kosztować ok. 400 mln zł. Warszawa wyda ok. 70 mln zł na prace zabezpieczające konstrukcję mostu. O dostosowaniu mostu do ruchu rowerowego, od czego, na dobrą sprawę, zaczęła się rok temu dyskusja o tej przeprawie, cicho.

Rok temu, we wrześniu, na moście Poniatowskiego zginęła rowerzystka, która potrącona przez pieszego przewróciła się z chodnika na jezdnię, prosto pod samochód. To wydarzenie uruchomiło dyskusję o jednej z głównych przepraw przez Wisłę. Zabytkowy most w środku ma torowisko tramwajowe, dwa pasy jezdni w obie strony, a na skraju wąski chodnik, który przy zabytkowych wieżycach zwęża się do kilkudziesięciu centymetrów, a w niektórych miejscach w ogóle go nie ma i trzeba przejść przez wieżycę.

Prezydent Rafał Trzaskowski w czasie kampanii wyborczej, tuż po niej, a także na początku roku zapewniał, że poprawa bezpieczeństwa na moście Poniatowskiego to jeden z jego priorytetów. Wspominał o trzech rodzajach działań. Po pierwsze opłacenie dodatkowych patroli policji, które miałyby kontrolować prędkość kierowców, docelowo policjantów miałby zastąpić odcinkowy pomiar prędkości, który Warszawa ma sfinansować z własnego budżetu. Wreszcie obietnicą było dostosowanie mostu do ruchu rowerowego.

Jest policjant z „suszarką”

W styczniu prezydent Warszawy zamieścił twitta z infografiką urzędu miasta i deklaracją o dostosowaniu mostu dla rowerzystów w ramach programu budowy tras rowerowych. Zadania przewidziano na lata 2019–20. Infografika miał tytuł „Warszawa dla wszystkich”.



Po roku udało się jedynie postawić policjantów z „suszarką”.

Znalezienie dostawcy OPP jest kłopotliwe, bo nie ma w Polsce zbyt wielu firm, które taką instalację mogą zgodnie z prawem stworzyć. Dlatego pierwszy przetarg upadł, rozstrzygniecie kolejnego najpewniej nie nastąpi w najbliższej przyszłości.

Największym fiaskiem okazuje się obietnica trzecia. Jeszcze jesienią zeszłego roku pojawiały się różne pomysły, m.in. budowa kładki rowerowej podwieszanej pod mostem (na wzór tej przy moście Łazienkowskim) jest to jednak niemożliwe w przypadku konstrukcji tego obiektu. Prezydent Trzaskowski sugerował też przedziwną koncepcję, by jeden chodnik przeznaczyć dla pieszych, a drugi dla rowerzystów, która jednak szybko ucichła.

Most nie jest z gumy

Wydaje się, że jedynym sposobem na wyznaczenie przestrzeni dla rowerzystów, jest „uszczknięcie” z tej dla samochodów. Przed tym jednak władze Warszawy bronią się rękami i nogami. Wymagałoby to gruntownej przebudowy, co najmniej nawierzchni mostu, a właśnie okazało się, że nie ma na to pieniędzy.

– Okazało się, że bardzo ciężko pozyskać pieniądze na generalny remont, ponieważ budżet jest mocno obłożony inwestycjami. Zdecydowaliśmy się na prace techniczne wycenione wstępnie na 70-75 mln zł – mówił w rozmowie z tvnwarszawa.pl Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, który o konieczności przebudowy przeprawy – wcześniej czy później – mówił już rok temu. Niestety zarządza tym budżetem, który ma.

Dodawał, że zaproponuje Biuru Polityki Mobilności i Transportu, by przenieść buspas w stronę centrum na lewy pas, obok torów tramwajowych. Dziś formalnie rowerzyści, którzy powinni jechać jezdnią, nie mogą wjechać na buspas, więc tam gdzie on jest (w praktyce to fragment mostu już za rzeką) muszą jechać środkiem jezdni.

Bo warto zauważyć, że teoretycznie miejsce dla rowerzystów na moście jest – na jezdni. Trudno jednak znaleźć odważnego, który się na to zdecyduje. Tacy bowiem muszą jechać, mając z lewej strony auta, których kierowcy notorycznie przekraczają prędkość, a z prawej wysoki krawężnik, który uniemożliwia ewentualną ucieczkę na chodnik. Wyjątkiem jest wspomniany odcinek z buspasem, gdzie jest gorzej – w miejscu przeznaczonym dla rowerzystów z jednej strony pędzą auta, a z drugiej autobusy.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5