Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Ostrawa rezygnuje z biletów papierowych. Wrocław następny?

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2019-03-11 08:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Ostrawa rezygnuje z biletów papierowych. Wrocław następny?
fot. MJ
Od stycznia 2020 r. czeska Ostrawa planuje zrezygnować z drukowania papierowych biletów w komunikacji miejskiej. W grudniu po raz pierwszy sprzedaż biletów za pomocą płatniczych kart zbliżeniowych przekroczyła tam wartość sprzedanych biletów papierowych. Ale również w polskich miastach pasażerowie polubili płatność kartą zbliżeniową w autobusach i tramwajach.

Najbardziej znanym miastem, w którym karta płatnicza jest biletem, bez żadnych wydruków czy kart miejskich, a za przejazd płaci się zbliżając ją do kasownika, jest Londyn. To jednak metropolia, którą trudno porównać z innymi miastami – duża, w dodatku z transportem publicznym opartym o metro.

W ciągu ostatnich miesięcy podobny system ruszył też w polskich miastach – we Wrocławiu i w Bydgoszczy, a także w ograniczonym zakresie w Gdańsku i Katowicach. Każde z tych miast można porównać do czeskiej Ostrawy, w której płatności kartą w komunikacji ruszyły w 2016 r. W każdym z tych miast odpowiedni sprzęt trzeba było zainstalować w tramwajach i autobusach, a także przyzwyczaić pasażerów do korzystania z niego. Udało się to chyba lepiej, niż planowano.

Doba w Ostrawie

Według szacunków DPO (czyli ostrawskiego ZTM-u) w całym zeszłym roku sprzedano tam 3,8 mln biletów elektronicznych – czyli bez żadnego fizycznego nośnika. Grudzień 2018 r. był pierwszym miesiącem, gdy sprzedaż biletów elektronicznych była wyższa niż tych z papieru. W efekcie, jak w styczniu informował dziennik „Pravo”, od początku 2020 r. DPO planuje całkowicie zrezygnować z drukowania biletów, co pozwoli zaoszczędzić 15 mln koron rocznie (ok. 2,5 mln zł).

Już w połowie zeszłego roku cytowany przez serwis urzędu miasta dyrektor DPO Daniel Morys cieszył się, że sprzedaż biletów opłaconych zbliżeniowo kartą płatniczą bije rekordy. Jednocześnie zaznaczał, że sprzedaż papierowych sukcesywnie spada. Bilet elektroniczny jest bowiem wygodniejszy. Jeśli np. pasażerowie kupią w ten sposób kilka biletów jednorazowych, to pod koniec dnia system i tak przekalkuluje ich zakupy na najkorzystniejszą ofertę. W ostateczności nie pozwoli im zapłacić więcej niż 80 koron, czyli równowartość biletu dobowego.

– Dzięki elektronicznym systemom poboru opłat za przejazdy wykorzystującym zbliżeniowe karty płatnicze, takim jak te funkcjonujące w Ostrawie czy we Wrocławiu, opłacenie przejazdu komunikacją miejską jest nie tylko o wiele wygodniejsze i prostsze, ale również dostępne bezpośrednio w pojeździe i bardziej intuicyjne – przekonuje Maciej Mironiuk, odpowiedzialny w Visa za rozwój płatności w transporcie w regionie Europy Środkowo–Wschodniej. – To ważne nie tylko dla mieszkańców, ale również dla turystów, którzy nie muszą dowiadywać się o stawki i taryfy za przejazd. Nie trzeba już szukać tradycyjnego punktu sprzedaży czy też biletomatu na ulicy. Rozwiązanie eliminuje też konieczność posiadania dedykowanej karty miejskiej. Pojechać autobusem lub tramwajem możemy dzięki naszej karcie zbliżeniowej, którą posługujemy się podczas codziennych zakupów.

Wrocław pięć razy lepszy

Wrocław, który podobny system wprowadził rok temu (wystartował 8 marca), ma jeszcze lepsze statystyki. Po trzech miesiącach działania systemu bilety jednorazowe i czasowe kupowane przez zbliżenie karty płatniczej do kasownika stanowiły 60 proc. wszystkich takich biletów. Wrocław od początku rozważał, że docelowo może zrezygnować z papieru, ale póki co jeszcze tego nie planuje. Jak podaje miasto, w sumie w marcu i kwietniu ub. roku sprzedano prawie 2,8 mln biletów tą metodą.

To robi wrażenie nawet w porównaniu z Ostrawą, która jest dwukrotnie mniejsza od stolicy Dolnego Śląska, ale pasażerowie kupują ok. 300 tys. biletów elektronicznych w miesiącu. We Wrocławiu prawie pięć razy więcej.

W Bydgoszczy usługa jest nowa, a same biletomaty instalowano partiami w zeszłym roku. Tam też z pierwszych statystyk byli zadowoleni. Formalnie system ruszył 1 listopada, ale płacić kartą w autobusach można było już od połowy października, jeśli się trafiło na taki, w którym akurat ta funkcja była. W efekcie do 9 listopada zanotowano 14 tys. takich płatności. Niewiele w porównaniu z Wrocławiem, czy Ostrawą, ale system dopiero ruszał.

Moda na kartę?

Wrocław i Bydgoszcz to jedyne ośrodki średniej wielkości, w których system działa w skali całego miasta. Ale przełom ubiegłego i tego roku to wysyp kolejnych lokalizacji, w których płatności kartą w transporcie są testowane. Gdańsk sprawdza to na linii lotniskowej. W Katowicach od 23 stycznia system jest testowany na jednej linii tramwajowej i dwóch autobusowych. Przykład Bydgoszczy najwyraźniej zachęcił Toruń, bo tam (na jednej z linii tramwajowych) testy ruszyły w marcu. Dwa lata temu podobne eksperymenty miały miejsce w Łodzi. Przetarg na nowy system biletowy, z opcją płatności kartą za przejazd ruszył w Lublinie. Do wspólnego biletu, również z opcją płatności kartą, przymierzają się Trójmiasto, wraz z całym województwem pomorskim i Metropolia Górnośląsko–Zagłębiowska.

Warto też pamiętać, że tego rodzaju usługę oferują już także mniejsze miasta, jak Jaworzno, Mielec, Świebodzice, Rybnik, czy Cieszyn.

Powstaje pytanie, czy takie eksperymentowanie w ogóle ma sens? Wspomniany Wrocław odważnie postawił na instalację 3 tys. kasowników we wszystkich pojazdach komunikacji miejskiej. Testy na jednej linii tramwajowej dadzą odpowiedź na pytania techniczne, ale nie pozwolą na oszacowanie efektu skali, która bierze się z przyzwyczajenia pasażerów do nowego systemu płatności.

A w miastach liczących kilkaset tysięcy mieszkańców, pasażerowie to grupa szczególna. To tej wielkości miasta tworzą społeczność, która może oprzeć swoje decyzje transportowe o komunikację miejską, bez potrzeby korzystania z auta. Dla nich ułatwienie korzystania z autobusów i tramwajów mogą być ważnym argumentem wybrania właśnie takiego środka transportu.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Ostrawa kupuje 40 tramwajów od Skody

Komunikacja

Ostrawa kupuje 40 tramwajów od Skody

Witold Urbanowicz 07 września 2018

Powstający w Polsce tramwaj dla Ostrawy nabiera kształtów

Przestrzeń

Powstający w Polsce tramwaj dla Ostrawy nabiera kształtów

Witold Urbanowicz 22 marca 2018

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5