Partnerzy serwisu:
Felietony i komentarze

Rafał Trzaskowski „marchewkowy”. Kierowców nie tknie [komentarz]

Dalej Wstecz
Data publikacji:
2019-04-15 16:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Rafał Trzaskowski „marchewkowy”. Kierowców nie tknie [komentarz]
fot. Cybularny, lic. CC0
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, zapytany o ewentualne wprowadzenie w Warszawie ograniczeń dla samochodów wjeżdżających do centrum miasta, stanowczo zaprzeczył, że coś takiego jest planowane. Według niego to rozwiązanie kontrowersyjne i „trzeba rozmawiać z warszawiakami o tym, czy oni na takie rozwiązanie będą gotowi”. Trzaskowski chce wyłącznie zachęcać warszawiaków, by do aut nie wsiadali. Rzecz w tym, że trudno wskazać jakiekolwiek miejsce na świecie, gdzie polityka „marchewki bez kija” by się udała.

„Kontrowersyjny” to chyba najczęściej powtarzane słowo w krótkiej rozmowie prezydenta Warszawy z reporterem TVN24, przeprowadzonej przy okazji konferencji o nowych „antysmogowych” chodnikach, które będzie montowała Warszawa. Radykalne i kontrowersyjne są więc według niego nie tylko ograniczenia dla aut wjeżdżających do centrum miasta, ale też zmiana polityki parkingowej.

– Naszym celem jest ograniczanie ruchu w centrum, ale właśnie w taki sposób, żeby ludzie sami z siebie, z własnej woli przesiadali się na komunikację miejską. A innowacyjne rozwiązania nie są kontrowersyjne – tłumaczył.

To duży kontrast w stosunku do, przypomnianego prezydentowi przez szefa stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, jego własnego twitta z grudnia 2017 r., w którym zapowiadał konieczność stopniowego ograniczania liczby aut wjeżdżających do Warszawy i zapewnienie priorytetu dla komunikacji miejskiej. Z wykrzyknikiem.


Broń Boże bez kontrowersji…

Warszawa jest jednym z najbardziej nasyconych samochodami miast w Unii Europejskiej. Według danych z 2017 r. zebranych przez ZDG TOR, w stolicy na tysiąc mieszkańców przypadają 922 zarejestrowane pojazdy (w tym 738 samochodów osobowych). To znacznie powyżej unijnej średniej i ponad dwa razy więcej aut niż np. w Berlinie. Do stolicy codziennie wjeżdża pół miliona aut.

Trzaskowski chce z nimi walczyć, jak sam tłumaczy, inwestując w komunikację miejską, budując parkingi Park&Ride na granicach miasta i przy węzłach komunikacyjnych i wreszcie uruchamiając aplikację parkingową wskazującą kierowcom wolne miejsca. Czyli oferując bonusy, broń Boże nikogo do niczego nie zmuszając.

Wątpliwe, czy w ten sposób można osiągnąć jakąkolwiek poprawę. Warszawa już dziś wydaje na transport publiczny ok. 3 mld zł, czyli ponad 20 proc. budżetu. W efekcie ma bardzo sprawną komunikację miejską, z której korzysta ok. 60 proc. mieszkańców miasta. To odsetek o jakim marzy zdecydowania większość miast w Europie. Można przyjąć, że kto miał zostać zachęcony jakością komunikacji, już nią jeździ. Za to łatwo można pasażerów zniechęcić, jeśli autobus permanentnie będzie stał w korku.

Parkingi Park&Ride budowane przy stacjach kolejowych i krańcowych stacjach metra, które w zamyśle mają zachęcić kierowcę do pozostawienia auta za darmo i kontynuowania podróży komunikacją miejską oferują – w porywach – po kilkaset miejsc. W sumie kilkanaście P&R w Warszawie i okolicach to kilka tysięcy miejsc parkingowych (czasem obiektów bardzo kosztownych zarówno jeśli chodzi o pieniądze, jak i o miejsce), co jest ułamkiem wspomnianych 500 tys. samochodów, które codziennie przekraczają granice miasta.

Zapowiadana od kilku lat aplikacja parkingowa (wskazująca wolne miejsce w strefie płatnego parkowania) ma rozwiązać problem aut krążących w poszukiwaniu takiego. Szacuje się, że ruch w Śródmieściu to w ok. 20–30 proc. właśnie kierowcy szukający parkingu. Ale w aplikacji zabraknie podziemnych parkingów komercyjnych, np. pod Złotymi Tarasami. Smartfonowa pomoc nie wskaże też wolnego parkingu, jeśli takiego nie będzie. A dziś o niego trudno, bo w centrum… jest zbyt dużo aut (abonamentów dla strefy płatnego parkowania jest więcej niż miejsc). W dodatku niewielka cena za parkowanie zachęca, by stać na danym miejscu godzinami, a niewielka kara za brak opłaty, zachęca by nie płacić w ogóle.

Kraków odważniejszy

Wszystkie powyższe działania pewnie przyniosą poprawę. Niewielką. W każdym z opisywanych przez nas nie raz dobrych przykładów zmiany charakteru miasta, kluczowe było połączenie działań zachęcających z restrykcjami samochodowymi. Decydują się na to aglomeracje na całym świecie, bo zdają sobie sprawę, że inaczej staną w nieprzerwanym korku z milionami rur wydechowych. M.in. Amsterdam, zamiast ułatwiać parkowanie w centrum miasta, właśnie zaczyna likwidację 10 tys. miejsc parkingowych. Oslo w ogóle wyrzuca je z centrum. Londyn wprowadza łączone opłaty dla aut za wjazd do centrum sięgające jednorazowo 24 funtów. Nawet Kraków planuje znacząco podnieść opłaty parkingowe, bo dusi się od aut.

Być może trzeba czekać, aż bardziej kontrowersyjny, niż ograniczenia dla aut, stanie się fakt, że pasażerowie autobusów (ale też kierowcy aut) stoją w korkach. Nie do zniesienia będzie sytuacja, w której kierowcy zostawiają swoje auta na trawnikach, przystankach lub drogach rowerowych. Radykalnej zmiany będzie wymagała sytuacja, w której godzina parkowania jest tańsza niż zwykły bilet. Szkoda, że jeszcze nie dziś.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5