Partnerzy serwisu:
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!
Mobilność

Łódź: Rewitalizacja i tunel średnicowy pomogą ograniczyć korki

Dalej Wstecz
Autor:

Roman Czubiński

Data publikacji:
2018-02-14 11:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Łódź: Rewitalizacja i tunel średnicowy pomogą ograniczyć korki
fot. Roman CzubińskiPanorama Łodzi
Korki w Łodzi są mniejszym problemem, niż w wielu nawet mniejszych ośrodkach, nadal jednak jest nad czym pracować – tak władze Łodzi komentują miejsce miasta w rankingu najbardziej zakorkowanych miast, sporządzonym przez firmę INRIX. Łódź zajęła 310. miejsce na 1360 przebadanych miast na świecie i siódme na 8 w Polsce.

Ranking INRIX omówiliśmy na naszych łamach w poniedziałek. Za najbardziej zakorkowane miasto świata uznano Los Angeles, w którym przeciętny kierowca spędził w ubiegłym roku w zatorach ulicznych aż 102 godziny. Polskie metropolie wprawdzie tym razem znalazły się poza pierwszą setką, lecz niemal w każdym z nich średnia długość czasu traconego w korkach wzrosła w porównaniu z poprzednim rokiem. Kraków sklasyfikowano na 122. miejscu (średnia 36 godzin), dalsze pozycje zajęły: Warszawa (131. miejsce, 35 godzin), Poznań (30 godzin), Szczecin (28), Wrocław (27), Gdańsk (26), Łódź (24) i Katowice (17). Stolica Górnego Śląska to jedyna polska metropolia, w której ilość czasu traconego w korkach w ostatnim roku zmalała.

Codzienne dojazdy samochodem z aglomeracji

Władze Łodzi tłumaczą trudną sytuację na ulicach przede wszystkim zwiększającą się liczbą zarejestrowanych w Łodzi samochodów. – Dynamika wzrostu liczby tych pojazdów wynosiła w ostatniej dekadzie od 2,6 do 4% rocznie. Łącznie liczba samochodów zwiększyła się o ok. 100 tysięcy – informuje dyrektor Departamentu Obsługi i Administracji Jarosław Chwiałkowski. Najbardziej wzrosła liczba pojazdów osobowych, nieco mniej – użytkowych. Duży udział w codziennym ruchu mają jednak również pojazdy rejestrowane w okolicach miasta. Zjawisko to nasila się w związku z trwającą od lat suburbanizacją. Działania władz państwowych (budowa nowego dworca Łódź Fabryczna, otwarcie autostrady A1 Stryków – Tuszyn, pełniącej rolę wschodniej obwodnicy miasta w ruchu tranzytowym) oraz samorządów różnych szczebli (rozbudowa sieci drogowej, inwestycje w sieć tramwajową, wprowadzenie zakazu tranzytu ciężarówek, reforma komunikacji miejskiej, rozwijanie Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej) jak dotąd nie doprowadziły do poprawy sytuacji.

– W Łodzi w porównaniu do innych polskich miast korki są mniejsze, a kierowcy tracą w nich mniej czasu. Nie oznacza to oczywiście, że możemy mówić o sukcesie – mówi zastępca dyrektora łódzkiego Zarządu Dróg i Transportu Maciej Sobieraj. – Uważamy jednak, że nie da się porównywać Łodzi z Moskwą czy Los Angeles – a były takie badania innych firm, według których sytuacja Łodzi była gorsza, niż tych miast – dodaje, nawiązując do opublikowanego w 2016 r. rankingu firmy TomTom. Łódź pod względem długości korków zajęła w nim pierwsze miejsce w Europie, a spośród miast na świecie wyprzedziły ją tylko Bangkok i Mexico City. Należy jednak wziąć pod uwagę różnicę w metodologii – w badaniu TomTom jako wyznacznik ogólnego dziennego poziomu zakorkowania przyjęto różnicę między czasem przejazdu przez miasto w godzinach szczytu i poza nimi.

Według aktualnych danych ZDiT w porannym szczycie komunikacyjnym najwięcej samochodów wjeżdża do miasta ul. Konstantynowską i Legionów. Przejeżdża tędy wówczas średnio ponad 16 tysięcy pojazdów. Z kierunku Pabianic wjeżdża ok. 9,5 tys. samochodów, a od strony Zgierza – 6,5 tys. Są to też najważniejsze odcinki występowania kongestii, która przekłada się później na ruch na łódzkich ulicach.

Recepta? Tunel kolejowy, rozwój komunikacji…

Janie wnioski wyciągnęli miejscy urzędnicy z badania INRIX oraz posiadanych przez siebie danych? – Jeśli chcemy zmniejszać korki, powinno zależeć nam na tym, by pojazdów na ulicach było jak najmniej. Odczuliśmy to, na przykład, w ferie zimowe, kiedy z powodu mniejszej liczby samochodów (według danych z pętli indukcyjnych – o 20-30%) ruch był o wiele płynniejszy. Kierowcy dzielą się na dwie główne grupy: dojeżdżających samochodem do pracy i tych, dla których samochód jest narzędziem pracy. Jeśli uda się przekonać tych pierwszych do zmiany środka lokomocji na komunikację publiczną, warunki na drogach dla tych drugich od razu się poprawią – argumentuje Sobieraj.

– Rozwijamy komunikację miejską, w której napełnienie w godzinach szczytu już dziś jest duże. Liczymy też na wykorzystanie w tej roli kolejowego tunelu średnicowego, mającego powstać do roku 2021 – wylicza wicedyrektor ZDiT. Nowa siatka połączeń kolei aglomeracyjnej i regionalnej z wykorzystaniem podziemnej linii kolejowej pozwoli na dojazd ze Zgierza i Pabianic do centrum Łodzi bez przesiadki w nieosiągalnym obecnie czasie. Kolej powinna stać się wtedy głównym środkiem dojazdu z tamtych kierunków – a także Koluszek i Andrespola – do stolicy aglomeracji. – Mamy więc nadzieję, że samochodów z tamtych kierunków będzie mniej. Użytkownicy pojazdów indywidualnych, dla których są one narzędziem pracy, będą wtedy mogli łatwiej poruszać się po mieście, łatwiej będzie im też znaleźć miejsce parkingowe. Badania pokazują, że mniejsza o 20% liczba samochodów na ulicach znacząco zmniejsza kongestię i poprawia płynność ruchu. Zmiana zachodzi jednak skokowo, nie liniowo – dodaje Sobieraj.

Ograniczanie ruchu? Tylko ograniczone

Urząd Miasta zamierza nadal ograniczać popyt na dojazdy do centrum poprzez stopniowe uspokajanie ruchu w Śródmieściu. Okazją do tego stanie się w najbliższym czasie program rewitalizacji obszarowej centrum. – Podczas przebudowy poszczególnych ulic będziemy zmieniać ich przekroje. Powinno to spowodować zmniejszenie liczby samochodów na drogach – zapowiada wicedyrektor ZDiT. Pewne kroki zostały już podjęte: jako przykład przywołuje ul. Kilińskiego, na której – po wyłączeniu z ruchu kołowego odcinka między Narutowicza a Kilińskiego – czas przejazdu tramwajów, a także wjeżdżających docelowo samochodów, radykalnie się poprawił.

Częścią przedstawionego przez władze miasta „Modelu zrównoważonego transportu zbiorowego 2020” była przed dwoma laty propozycja wyłączenia z ruchu kołowego szeregu ulic. Na etapie konsultacji społecznych z powodu oporu części zmotoryzowanych mieszkańców odstąpiono jednak od tych rozwiązań, przez co tramwajom nadal zdarza się stać w zatorach ulicznych. Dziś ZDiT nie planuje wracać do tamtych postulatów. – Na Gdańskiej nie obserwujemy dziś radykalnych opóźnień. Przez cały czas zastanawiamy się, jak odseparować tramwaje od ruchu samochodowego przy Zielonej. Przy Rondzie Solidarności problem rozwiąże poszerzenie ronda po stronie zachodniej – na wschód od Kopcińskiego zrobiono to już w ubiegłym roku. Nie wykluczamy jednak wprowadzania czasowych ograniczeń podczas inwestycji na ulicach – mówi Sobieraj.

Trwa rozbudowa dróg, być może powstaną P&R

Władze Łodzi planują także nadal rozbudowywać sieć drogową. Trwa budowa przedłużenia al. Grohmanów do Kopcińskiego, w tym roku zacznie powstawać kolejny odcinek al. Scheiblerów, łączący Nowe Centrum z al. Piłsudskiego. – Liczymy na to, że po wybudowaniu tej drogi uda się też w jakimś stopniu zdjąć ruch z ul. Sienkiewicza. Pomoże to poprawić punktualność linii autobusowej 57 – deklaruje wiceszef ZDiT.

Jednym z czynników pogarszających sytuację na łódzkich ulicach może też być brak parkingów Park&Ride. – Ich budowa to nie kompetencja ZDiT, zależy nam jednak na tym, by takie obiekty powstawały. Mamy już ich namiastki w postaci parkingów przy dworcu Łódź Widzew lub obiektów kubaturowych centrum handlowego Port Łódź przy pętli tramwajowej Chocianowice Ikea – odpowiada Sobieraj. Jak uważa, odpowiednimi miejscami na ich wybudowanie byłyby okolice Helenówka na trasie ze Zgierza, Brusa przy drodze z Konstantynowa, planowany węzeł kolejowo-tramwajowy przy przystanku Łódź Marysin obok trasy ze Strykowa, a także osiedla Olechów – Janów czy Radogoszcz Zachód. – Plany już są, teraz należałoby skierować je do realizacji. Należy jednak pamiętać o wyremontowaniu podmiejskich linii tramwajowych tam, gdzie one istnieją – zaznacza. Według wicedyrektora ZDiT o rozwój sieci parkingów przy stacjach kolejowych w takich miejscach aglomeracji, jak Pabianice, Zgierz, Koluszki czy Łask powinien zadbać także rozwijający sieć Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej Urząd Marszałkowski.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
INRIX: Ile kosztują nas korki?

Mobilność

INRIX: Ile kosztują nas korki?

Roman Czubiński 05 marca 2018

INRIX: Polska – 12. najbardziej zakorkowany kraj świata

Mobilność

INRIX: Polska – 12. najbardziej zakorkowany kraj świata

Roman Czubiński 13 lutego 2018

Legnica jak Londyn? Kierowcy zapłacą za wjazd do centrum

Przestrzeń

Legnica jak Londyn? Kierowcy zapłacą za wjazd do centrum

Jakub Dybalski 05 listopada 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5