Partnerzy serwisu:
Mobilność

Hulajnog-sharing już w Polsce

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2018-10-31 12:23
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Hulajnog-sharing już w Polsce
fot. Lime
W drugiej połowie października hulajnogi elektryczne Lime znalazły się na ulicach Wrocławia. Od tego tygodnia można je spotkać w Warszawie. Nowy element miejskiego sharingu dotarł do Polski i spróbuje powtórzyć sukces z USA. Tylko, że na razie nie bardzo wiadomo, jak z niego korzystać, bo nie ma go w przepisach drogowych.

Firma przekonuje w mediach, że we Wrocławiu znalazło się niecałe dwa tygodnie temu kilkaset elektrycznych hulajnóg, a w Warszawie usługa na razie jest ograniczona do kilku punktów w centrum miasta (choć sami widzieliśmy hulajnogę na Żoliborzu).

Dzwoni i miga

Hulajnogi nie mają stacji, a Lime nie ma nawet polskiej strony internetowej. Ma niewielki profil na Facebooku i smartfonową aplikację. Po jej ściągnięciu można albo podpiąć pod nią kartę kredytową albo załadować konto sumą 50, 100 lub 250 zł. Hulajnogę znajduje się na mapie w aplikacji, wypożycza przez zeskanowanie QR kodu lub wpisanie kodu z hulajnogi. Oddaje się, klikając w apce. Opłata ściągana jest automatycznie.

fot. Jakub Dybalski

Serwis spidersweb.pl. który przetestował lime’owe hulajnogi we Wrocławiu, zwrócił uwagę na kilka wygodnych gadżetów. Jeśli nie możemy dojrzeć hulajnogi, którą wskazuje nam aplikacja, można uruchomić jej dzwonek. Uruchomiona hulajnoga sygnalizuje gotowość diodami i włączonym prędkościomierzem ze wskaźnikiem naładowania baterii. Zasięg to maksymalnie 30 km, a maksymalna prędkość – 25 km/h. Z drugiej strony hulajnogi są jeszcze oklejone zagranicznymi naklejkami i z napisem że opłata początkowa to 1 euro/1 frank szwajcarski.

Ile to kosztuje? Dość dużo. 2 zł za wypożyczenie i po 50 groszy za minutę. Porównanie z Veturilo czy WRM jest raczej niekorzystne. Skuter blinkee można wypożyczyć za 59–69 groszy za minutę w zależności od miasta (a np. studenci płacą 50 gr) bez opłaty wstępnej. Nawet auto Vozilli jest do wzięcia raptem za złotówkę za minutę, ale bez opłaty początkowej, a w dodatku wrocławski car sharing kusi częstymi promocjami.

Hulajnoga wciśnie się wszędzie

Elektryczne hulajnogi mają jednak pewną przewagę. Są małe, więc wcisną się tam, gdzie nie wjedzie auto, a także bezstacyjne, więc nie mają ograniczenia związanego z popularnymi miejskimi bikesharingami. Dla miasta ta bezstacyjność to kłopot, który przerabiały już metropolie w Chinach, USA i w Europie. Musiały walczyć z tego rodzaju systemami rowerowymi i górami rowerów porzucanymi przez użytkowników w miejscach publicznych. Chiński gigant rowerowy Ofo Bike rozważał na początku roku usługę w Warszawie, ale po wstępnych rozmowach z miastem zrezygnował.

Operatorzy takich pojazdów zachwalają usługę, tłumacząc, że trafiają w niszę, dają możliwość korzystania z transportu na „ostatniej mili” i podjechania pod same drzwi. W Polsce trafiają jednak także w lukę prawną, bo hulajnóg, nie tylko elektrycznych, ale w ogóle, nie ma w przepisach. Lime’ową hulajnogą w zasadzie nie powinno się poruszać po jezdni (nie jest pojazdem dopuszczonym do takiego ruchu), ani po drodze rowerowej (to nie rower), a śmiganie 25 km/h po chodniku stwarza zagrożenie dla pieszych.

Czarna dziura prawna

Na początku roku Ministerstwo Infrastruktury, przygotowując projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, wpisało do niego definicję tzw. „urządzeń transportu osobistego”. Miałyby to być to pojazdy „przeznaczone do poruszania się pieszych” (czyli nie rowery, rowerzyści to osobna kategoria, ale poza hulajnogami np. rolki, deskorolki, seagwaye, jednokołowce, itp.) o szerokości nie większej niż 90 cm, napędzane siłą mięśni lub elektrycznym silnikiem o mocy maksymalnie 1000 W i z konstrukcyjnie ograniczoną prędkością do 25 km/h a także mechanizmem bezpiecznego zatrzymania się. Korzystający z takich urządzeń mieliby status pieszych, mogliby więc poruszać się po chodniku. Jednak we wrześniu przepisy wypadły z projektu. Ministerstwo tłumaczy, że chce je przygotować osobno, co w praktyce oznacza, że jeszcze na nie poczekamy.

Tymczasem hulajnogi pędzące z wyżej wskazaną prędkością już na ulicach polskich miast są i jeżdżą szybciej niż przeciętny rowerzysta na drodze rowerowej. Rwetes powstanie, gdy ktoś na kogoś wpadnie albo gdy policja zacznie rozdawać mandaty za jeżdżenie czymś, czego nie ma w przepisach, więc nie wiadomo po czym ma jeździć.

Tymczasem na Lime może się nie skończyć. Limonkowy startup, według wyceny z lipca tego roku i po zasileniu finansowym przez Ubera i spółki córki Google’a, był wart 1,1 mld dol. W tym samym czasie jego amerykański konkurent Bird byłym wyceniany na 2 mld dol. Mniejsi operatorzy hulajnog–sharingu to firmy o wartości kilkuset milionów dolarów. Lime działa w ponad 60 miastach USA i kilku największych w Europie (m.in. w Paryżu, w Berlinie czy w Zurychu). Jego konkurenci też pewnie wpadną do Warszawy.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
USA ma z hulajnogami ten sam kłopot, co Chiny z rowerami

Komunikacja

USA ma z hulajnogami ten sam kłopot, co Chiny z rowerami

Jakub Dybalski 29 października 2018

W Warszawie rusza car sharing dostawczaków

Mobilność

W Warszawie rusza car sharing dostawczaków

Jakub Dybalski 04 października 2018

Warszawa. Znów tylko Panek złożył ofertę na car sharing

Mobilność

Warszawa. Znów tylko Panek złożył ofertę na car sharing

Jakub Dybalski 31 sierpnia 2018

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5