Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Trójmiasto i Pomorze za dwa lata ze wspólnym biletem. Wszędzie i na wszystko

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2018-07-29 09:38
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Trójmiasto i Pomorze za dwa lata ze wspólnym biletem. Wszędzie i na wszystko
fot. Tomasz Sienicki, lic. CC A-SA 3.0 Unported
Trójmiasto jest dziś synonimem biletowego zagmatwania, w którym połapać nie mogą się czasem sami mieszkańcy. Na 2020 r. planowana jest jednak rewolucja nieporównywalna z niczym w skali kraju. Wspólny bilet będzie obowiązywał nie tylko w Trójmieście, ale na całym Pomorzu. Nie tylko w komunikacji miejskiej, ale też w pociągach. Bilet będzie elektroniczny, na karcie płatniczej, nośnikach miejskich, w telefonie lub w kodzie QR.

Ze skali planowanej zmiany mało kto zdaje sobie sprawę. Również dlatego, że kłopoty biletowe nie są czymś, co bardzo pasażera uwiera, bo żeby tak było, musiałby zdawać sobie sprawę, że gdzieś jest lepiej lub gorzej. A każdy z nas na co dzień porusza się w ramach jednego miasta lub na jednej trasie. Na przykład warszawiacy zwykle z kartą miejską, więc nie muszą sobie zdawać sprawy, że w Trójmieście jest… ponad 30 rodzajów biletów jednorazowych. Mieszkańcy Trójmiasta z kolei pewnie zdążyli się przyzwyczaić, że na pociąg mają inne bilety niż na autobus, od czego warszawiacy już dawno zdążyli się odzwyczaić.

To może się jednak stać kłopotliwe. – Notorycznie dochodzi do sytuacji, w której np. turyści ze Szwecji otrzymują mandaty, ponieważ po zejściu z promu w Gdyni nie są w stanie kupić biletu ani kartą, ani w automacie. A gdy jakimś cudem go kupują, nie wiedzą, że mają go skasować. Gdy przyjeżdżają do Gdańska lub jadą pociągiem SKM spotykają się z kolejnym systemem taryfowym. Zdecydowanie preferują więc taksówki, a autobusy z przystani promowej do centrum Gdyni jeżdżą puste – tłumaczył niedawno Krzysztof Rudziński, szef spółki InnoBaltica, która zajmuje się pomorskim projektem, który zainicjował samorząd województwa pomorskiego, ale zaangażowane w niego są wszystkie duże miasta regionu. Jesienią w Gdańsku, Gdyni, Słupsku i Starogardzie odbędą się pierwsze testy. Całość ma zacząć działać w połowie 2020 r.

Kartą, aplikacją, kodem

O co chodzi? Za dwa lata każdy mieszkaniec Pomorza, który korzysta z transportu publicznego, będzie klientem czegoś, co zbiorczo nazywa się PZUM, czyli Platformą Zintegrowanych Usług Mobilności. A będzie tym klientem poprzez posiadanie karty (miejskiej, Pomorskiej, ale też płatniczej) lub smartfonowej Aplikacji Pomorskiej. Po wejściu do pojazdu, jakiegokolwiek, przyłoży swoją kartę lub smartfon do czytnika, a po zakończeniu podróży (również jeśli w tym czasie się przesiadał) zrobi to jeszcze raz. System sam naliczy stosowną opłatę za przejazd. To oznacza, że przestanie się przejmować porównywaniem prawie 100 różnych taryf obowiązujących w województwie. Nie będzie też musiał kupować osobnego biletu na autobus w jednym mieście, na pociąg, a potem na autobus w drugim mieście.

W pewnych sytuacjach, gdy pasażer będzie korzystać z karty płatniczej lub smartfona, w ogóle nic nie będzie musiał robić. Czujniki same wykryją, że wsiadł do autobusu i obliczą najkorzystniejszą ofertę.

Ale to pasażerowie spersonalizowani, a co z przypadkowymi, przejezdnymi, zwłaszcza turystami? Oni będą mogli skorzystać ze swojej karty płatniczej, z czasowej karty turystycznej, z pojedynczych biletów w formie kodów QR do kupienia w automatach lub kioskach, które są dużo tańsze w produkcji niż zwykłe bilety papierowe, czy wreszcie z zewnętrznych aplikacji biletowych.

– Będziemy chcieli wyprzeć bilet papierowy całkowicie, chociaż są duże opory. Ale myślę, że duża dostępność np. kart, które będzie można kupić w wielu automatach czy kiosku, załatwi sprawę. O starszych ludzi, którzy nie korzystają z nowoczesnych telefonów, nie musimy się bać. Większość z nich jeździ nieodpłatnie, reszta przyzwyczai się do kart, choćby płatniczych – tłumaczył jeszcze w zeszłym roku Ruciński.

Razem z pociągami

Możliwości są ogromne. Karta, a właściwie nie tyle karta, co umieszczone w chmurze konto pasażera, z którego będzie można korzystać rozmaitymi środkami, pozwoli nie tylko na jeżdżenie po regionie, ale też wypożyczanie roweru (w Trójmieście organizowany jest właśnie duży system rowerów elektrycznych Mevo), korzystanie z parkingów, usług kulturalnych czy stacji benzynowych. Turysta będzie mógł jednym kliknięciem zapłacić za autobus, który dowiezie go do muzeum i za wejście do tego muzeum.

Zmianie ulegnie informacja pasażerska, którą również będzie można spersonalizować i dołożyć do niej ceny przejazdów. Sami przewoźnicy zyskają o wiele dokładniejsze dane, dotyczące potoków pasażerskich. Poza tym trudniej będzie jeździć na gapę, a przede wszystkim im prościej będzie można korzystać z transportu publicznego, tym chętniej mieszkańcy wybrzeża będą z niego korzystali.

W pomorskim projekcie najbardziej imponuje włączenie do systemu linii kolejowych. Chodzi nie tylko o trójmiejskie SKM-kę i PKM-kę, ale też koleje regionalne. Z kolejami jest zresztą największy kłopot, bo o ile rozliczenia dobowe w transporcie miejskim to rzecz dość łatwa do zorganizowania, na kolei jest niespotykana. Ale do zrobienia.

Już jesienią pierwsi pasażerowie przetestują system. Według wstępnych zapowiedzi już we wrześniu grupa pasażerów otrzyma specjalne karty miejskie, a czytniki zostaną zamontowane na linii PKM między Gdańskiem i Kartuzami, a także w autobusach gdańskiej linii 122. InnoBaltica dzięki temu przetestuje system transmisji danych.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Społecznicy i związkowcy: Stwórzmy „mazowiecki ZTM”

Prawo & Finanse

Społecznicy i związkowcy: Stwórzmy „mazowiecki ZTM”

Jakub Dybalski 22 czerwca 2018

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5