Partnerzy serwisu:
PARTNER DZIAŁU


Komunikacja

Strategie rozwoju czy strategie przetrwania? Transport publiczny po pandemii

Dalej Wstecz
Autor:

Magdalena Romanowska

Data publikacji:
2020-09-03 13:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Transport Publiczny

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Strategie rozwoju czy strategie przetrwania? Transport publiczny po pandemii
Fot. ZTM Warszawa
Okres największych restrykcji w transporcie publicznym związanych z wybuchem pandemii COVID-19 to trudny czas zarówno dla prywatnych, jak i publicznych przewoźników. Problemy związane z natychmiastową potrzebą zwiększenia liczby autobusów i nagły spadek liczby pasażerów to największe punkty „epidemicznego bilansu strat”. O tym, co z tego bilansu wynika, jakie są potencjalne zagrożenia wynikające z możliwego powrotu restrykcji, a także o problemach i wyzwaniach, które istniały jeszcze przed COVID-19, rozmawiali uczestnicy dyskusji „Publiczny transport – rewolucja z przeszkodami” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2 września 2020 r.

− Od początku pandemii zaczęliśmy borykać się z problemami organizacyjnymi. Wskutek restrykcji praktycznie z dnia na dzień musieliśmy zwiększyć liczbę kursujących autobusów. Ograniczenia taborowe spowodowały konieczność zawieszenia niektórych linii i przerzucenia taboru na inne, bardziej obciążone linie. Musieliśmy zadbać również o bezpieczeństwo kierowców, na szczęście nie odnotowaliśmy żadnych ognisk zakażeń. Największe straty dotyczyły zysków ze sprzedaży biletów – w pierwszym okresie pandemii sięgnęły one ok. 90 proc. Pod koniec roku mogłyby sięgnąć nawet 100 mln zł, przy najczarniejszym scenariuszu. Jednak raczej się on nie spełni – do transportu publicznego wróciło około 30-40 proc. pasażerów – tak o początkach pandemii w transporcie publicznym mówił Grzegorz Kwitek, prezes zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Jak dodał prezes zarządu GZM, w związku z powrotem dzieci do szkół i koniecznością dalszego przestrzegania obostrzeń, będą narastać nowe koszty. Dodatkowe koszty, które będą musiały ponieść gminy – w związku z mniejszymi zyskami ze sprzedaży biletów – szacowane są na ok. 20 mln zł.

Spadki w przewozach regionalnych


Spadki dotyczą też przewoźników na obszarach pozamiejskich. Transport regionalny polega w głównej mierze na przewozach szkolnych, a które ustały w marcu tego roku. Jak mówił wiceminister infrastruktury Rafał Weber, straty były widoczne gołym okiem.

− Te wielkości były podobne do strat w transporcie miejskim, 90, a czasem 95 proc. Część przewoźników zawiesiła kursy albo ograniczyła koszty pracownicze. W związku z tym zwiększyliśmy dofinansowanie do wozokilometra. Do marca br. było to 1 zł na wozokilometr, natomiast od kwietnia maksymalną dopłatą do wozokilometra dla użyteczności publicznej była kwota 3 zł – mówił sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafał Weber.

Uczestnicy debaty zgodzili się, że z wirusem COVID-19 będziemy musieli się mierzyć nadal. Choć w komunikacji zbiorowej nie odnotowywano wysokiej liczby zakażeń i jest ona bezpieczna, należy nadal wypracowywać metody i działania, aby funkcjonowała ona w sposób bezpieczny i przystępny sposób.

Mniejszy popyt, mniejsza podaż

– Jeśli chodzi o transport zbiorowy, zmniejszył się wolumen popytu, a także jego rozkład. Nie znamy jeszcze wielu szczegółów, ale jest to najprawdopodobniej spadek trwały. Zakres telepracy będzie odtąd niewątpliwie szerszy, niż był do tej pory. Trzeba się również liczyć ze zmianami w zakresie podaży. Dotyczy to nie tylko zmian w zakresie dopuszczalnej pojemności w środkach transportu zbiorowego, ale prawdopodobnie zmian technologicznych, które będzie trzeba w nich wprowadzić – nie tylko pod kątem wirusa Sars, ale pod kątem przyszłych zagrożeń, które mogą mieć miejsce. Będą to na przykład specjalne powłoki, które zabezpieczają przed osadzaniem się bakterii czy specjalne systemy wentylacji. Podniosą się koszty transportu zbiorowego – mówił prof. Robert Tomanek, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Jak dodawał prof. Tomczak, trzeba się też liczyć z większym udziałem środków indywidualnego transportu w miastach. Dotąd obowiązywał paradygmat transportu zbiorowego transportu masowego. Transport indywidualny, nawet jeśli był publiczny typu UTO, rowery, traktowany był jako coś odległego, marginalnego. Zdaniem przedstawiciela Katedry Transportu i rektora UE w Katowicach prof. Roberta Tomczaka, miasta będą musiały zintensyfikować inwestowanie w odpowiednie ciągi infrastruktury, aby ten ruch obsłużyć.

− Po prześledzeniu doświadczeń innych miast europejskich niezwykle istotne wydaje się prowadzenie polityki miejskiej. W Paryżu widzimy stopniowe uprzywilejowanie transportu rowerowego. Rozwiązania, które polegają na tym, żeby pobudzić transport indywidualny − ale niekoniecznie samochodowy − w miastach, są niezwykle istotne. Ich wprowadzenie odciąża transport publiczny zbiorowy i łatwiej zachować w nim zalecany dystans społeczny – zauważył Prof. Robert Tomanek, katedra transportu, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Strategie rozwoju czy strategie przetrwania

− Z jednej strony rentowność transportu publicznego będzie się zmniejszała. Mamy coraz więcej autobusów elektrycznych. Nasze spółki, z tytułu amortyzacji będą musiały inaczej je eksploatować, a zyski z tego środka transportu będą w związku z tym niższe. Nie można jednak liczyć na to, że te środki transportu będzie można zastąpić innymi, tańszymi. Miastom nie uda się też rozciągnąć ciągów komunikacyjnych tak, aby każdy poruszał się transportem samochodowym. Pozostaje więc transport szynowy, a tam gdzie nie da się go umieścić, autobusy. Od tego rozwiązania nie ma odwrotu, niezależnie ile ono będzie kosztowało – mówił Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic.

Wiceprezydent Bogumił Sobula dodał, że nie można wysnuwać generalnych, wspólnych wniosków dla wszystkich regionów. Zdaniem wiceprezydenta Katowic, należy rozdzielić problemy, które występują w dużych i małych ośrodkach, bo występują w nich odmienne potrzeby publiczne.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5