Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

„Nowatorski” pojazd prosto z Chin

Dalej Wstecz
Autor:

Magdalena Zygmunt

Data publikacji:
2017-12-17 08:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

„Nowatorski” pojazd prosto z Chin
fot. CRRC
Autobusom bardzo często przypisuje się negatywne skojarzenia m.in. z brakiem komfortu jazdy, trującymi spalinami czy stałymi problemami podróżujących, dlatego nowe chińskie „pociągi bezszynowe” mają udowadniać, że w gruncie rzeczy autobusy, które zostały ukryte pod inną nazwą, mogą być bardziej atrakcyjne dla pasażerów.

O co chodzi?

Pojazd ma kształt nowoczesnego tramwaju, ale posiada gumowe koła autobusowe, jest w pełni zautomatyzowany, dlatego jego twórcy zakładają, że w przyszłości kierowca będzie zupełnie niepotrzebny. Zasilany baterią i zdolny do uzyskania prędkości do 70 kilometrów na godzinę, może pomieścić ponad 300 pasażerów. Dziesięciominutowe ładowanie pozwala na pokonanie około 25 km. CRRC Corporation, chińska firma transportowa, która odpowiada za jego produkcję, szacuje, iż budowa i eksploatacja sieci bezszynowych autobusów wyniosłaby niespełna 20 procent kosztów, jakie pochłania obecny system metra.

Testowane od końca października podłużne, samobieżne pojazdy wykorzystują do przemieszczania się technologię czujników śledzących specjalne oznaczenia namalowane na ulicach miasta Zhuzhou w Chinach. Póki co, operatorzy nadzorują jazdę nowoczesnego środka lokomocji, jednak pomysł jest taki, iż przestaną być potrzebni w momencie, gdy miasto zbuduje sieć dłuższą niż 3-kilometrowy tor testowy z dedykowanym pasem ruchu na zatłoczonym bulwarze. Obecnie trzy pojazdy tego typu sprawdzają swoje możliwości na ulicach Zhuzhou. Do użytku publicznego mają zostać oddane wiosną przyszłego roku.

Zasadniczo, rozwiązania te wpasowują się w cele wysokiej jakości systemów tranzytowych, głównie dzięki temu, że: stanowią odpowiedź na walkę z zanieczyszczeniem powietrza, są zasilane elektrycznie, stosunkowo tanie, łatwe do zbudowania, pasują do zróżnicowanych typów społeczeństw oraz biegną po dedykowanych pasach ruchu. Innymi słowy, są prawie identyczne z szybkim transportem autobusowym, z kluczowym i prawdopodobnie głównym rozróżnieniem: nazywa się je pociągami zastępczymi lub usługami szybkiego transportu, nie autobusami…

Nazewnictwo jednak ma znaczenie

W dzisiejszym świecie producenci prześcigają się w coraz to nowszych rozwiązaniach technologicznych, które można wykorzystać w transporcie publicznym, tak by pasażerowie chętniej korzystali z ich wynalazków. Dla części osób autobus jest synonimem wielu negatywnych skojarzeń, dlatego tak nowoczesny i futurystyczny pociąg bezszynowy może okazać się w pewnym sensie bardzo atrakcyjny.

Badania w różnych miastach na całym świecie pokazują, że pasażerowie zdecydowanie bardziej preferują pociągi – zarówno metro, tramwaje, jak i systemy kolei lekkiej niż autobusy. Niektóre powody odpowiadające za tego typu opinie wiążą się z negatywnymi doświadczeniami i przekonaniem, iż autobusy: wytwarzają spaliny, spędzają masę czasu w korkach, jeżdżą po wybojach, często się psują, pobieranie w nich opłat jest żmudne i frustrujące, istnieją trudności z wejściem na pokład, jeśli jest się osobą starszą lub niepełnosprawną, a przystanki są często zaniedbane. Natomiast stały tranzyt kolejowy jest mniej podatny na kaprysy ruchu, bardziej przewidywalny, łatwiejszy w sytuacjach związanych z wsiadaniem czy opuszczaniem pokładu i często zapewniający fizycznie bardziej komfortową jazdę.

Przykładowo w Stanach Zjednoczonych autobusy służą za środek transportu w głównej mierze dla mniej zamożnych osób stanowiącą przeważającą część podróżujących. Niedofinansowanie sektora i brak odpowiednich funduszy, które są przekazywane na kosztowne i często zakończone porażką inwestycje kolejowe sprawiają, że transport autobusowy wizerunkowo traci wiele.

Autobus to jednak… autobus

Autobusy, które nie są „podobne do autobusów”, stanowią coraz większy obszar zainteresowania przedsiębiorstw zajmujących się transportem publicznym, które chcą odmienić wygląd całych flot wykorzystując przy tym istniejące już technologie. To swoista gra słów, w której dąży się do ukrycia hasła autobus na rzecz chociażby pociągu bezszynowego. Ludzie są wzrokowcami, dlatego coraz większy nacisk kładzie się na wygląd, który powinien wywoływać pozytywne skojarzenia i jak najlepsze wrażenia. Montowanie ulepszeń w dotychczasowych autobusach ma wpływać na poprawę jakości oferowanych usług, komfort jazdy oraz jakże ważne dbanie o środowisko naturalne, jednak nazywanie futurystycznych pojazdów pociągami bezszynowymi to nieco błędne podejście do marki, mogące stworzyć kolejny poziom tranzytu, który raczej nie powinien powstawać. Autobusy mogą i powinny kursować tak samo jak pociągi. Kiedy to robią, należy je podziwiać jako najbardziej rozwinięty rodzaj, a nie nowy gatunek, ponieważ w pewnym momencie granica swego rodzaju absurdu może zostać przekroczona, niekoniecznie z korzyścią dla pasażera i transportu, a to jest tu najważniejsze.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Singapur. Transport publiczny łączy się z Uberem

Komunikacja

Singapur. Transport publiczny łączy się z Uberem

Jakub Dybalski 08 grudnia 2017

Autobus Flixbusa zamienił się w kabriolet

Komunikacja

Autobus Flixbusa zamienił się w kabriolet

Artur Bogdanowicz 07 grudnia 2017

Indie. E-riksze napędzane energią słoneczną

Mobilność

Indie. E-riksze napędzane energią słoneczną

jd/inf. pras. 23 listopada 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5