Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Nowa Politechniczna – a może tramwajem przez cmentarz?

Dalej Wstecz
Autor:

Tomasz Larczyński

Data publikacji:
2016-01-04 12:12
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Nowa Politechniczna – a może tramwajem przez cmentarz?
Tą aleją mogłyby jeździć tramwajefot. dr Tomasz Larczyński
Dyskusja na temat tzw. „Nowej Politechnicznej” – planowanej nowej drogi w Gdańsku-Wrzeszczu Górnym, miała już wiele odsłon. Na łamach Transportu Publicznego relacjonowaliśmy samą koncepcję pierwotną oraz zmienione stanowisko władz miasta, które po szerokiej krytyce zadecydowały o wycofaniu z planu budowy drogi wyższej klasy połączonej z wyburzeniem kwartału XIX-w. zabudowy i ograniczyły inwestycję do tramwaju (tzw. „projekt GPW”), biegnącego inną trasą. Teraz głos w tej kwestii zabrała Politechnika Gdańska, przedstawiając jeszcze inną propozycję.

Trójmiejska uczelnia techniczna jest podwójnie predysponowana do zajmowania się tą kwestią. Oprócz bowiem posiadania stosownych specjalistycznych katedr jest zaangażowana w projekt z racji swej lokalizacji. Nowa Politechniczna w pierwotnym przebiegu miała bowiem przebiegać granicą kampusu uczelni, a pochopne zabudowanie przez nią rezerwy terenowej w 1974 r. wywołało główny problem, czyli wspomnianą konieczność wyburzeń. Nowa koncepcja władz miasta, roboczo zwana „tramwajem GPW”, przebiega wprawdzie dalej od kampusu, jednak wciąż na tyle blisko (ok. 500 metrów), że w razie realizacji będzie miała wpływ na obsługę komunikacyjną tego terenu. W związku z tym na konferencji prasowej w Sali Senatu władze uczelni przedstawiły swój pomysł na układ komunikacyjny w tej części Gdańska. Jak podkreśliła na niej prof. Lucyna Nyka z Katedry Architektury Morskiej i Przemysłowej, PG zatrudnia ponad 3500 pracowników (jest to największy zakład pracy we Wrzeszczu), studentów jest ponad 25 000, a dzienne potoki dowozowe i odwozowe przekraczają 20 000 osób dziennie.

W tym właśnie kontekście uczelnia przedstawiła projekt, będący owocem prac międzywydziałowego zespołu z wydziałów Architektury oraz Inżynierii Lądowej i Środowiska, z udziałem także studentów i doktorantów, pod kierownictwem prof. Kazimierza Jamroza z Katedry Inżynierii Drogowej. Uczelnia zastrzega, że projekt jest bardzo wstępny i wymaga dalszych uzgodnień z miastem, zaś samo miasto było kompletnie zaskoczone propozycją: Trudno mi się wypowiedzieć na temat propozycji PG, bo o samej konferencji dowiedziałam się przez przypadek, a prezentowany materiał widzę właśnie po raz pierwszy – powiedziała po prezentacji obecna na niej Edyta Damszel-Turek dyrektorka Biura Rozwoju Gdańska.

Projekt bazuje na tym samym ogólnym założeniu – lepszego skomunikowania tzw. „górnego tarasu” Gdańska (nowych dzielnic na płaskowyżu Pojezierza Kaszubskiego, gdzie mieszka już ponad 200 tyś. ludzi) i „dolnego tarasu” (Żuław Gdańskich i Terasy Nadmorskiej Oliwsko-Sopockiej, gdzie znajduje się lwia część miejsc pracy i główne kampusy uniwersyteckie). Naczelną ideą jest promocja transportu zbiorowego. W tej wersji samochody miałyby się poruszać nadal „Nową Politechniczną”, natomiast zupełnie inaczej wygląda przebieg linii tramwajowej: od ul. Sobieskiego w ul. Traugutta i następnie przez park znajdujący się na miejscu przedwojennego cmentarza Parafii Katarzyny, za którym nastąpiłoby włączenie w istniejące rozjazdy tramwajowe na skrzyżowaniu Wielkiej Alei i ul. Hallera. Projekt przewiduje także przełożenie istniejącej linii tramwajowej w jezdni ul. Hallera (gdzie dziś tramwaj nie ma wydzielonego torowiska i regularnie stoi w korkach), w nowy tunel pod torami kolejowymi. Jak podkreślił dr inż. Tomasz Rozwadowski z Katedry Urbanistyki i Planowania Regionalnego, szczególnie planowane rozwiązanie rozjazdów jest „czyste i inżyniersko eleganckie” dzięki uniknięciu budowy dodatkowych rozjazdów na istniejących szlakach tramwajowych i wytrasowaniu tramwaju w przybliżeniu w linii prostej od ul. Traugutta do Klinicznej. Na poniższym planie wariant oznaczono numerem 4a.



Osoby prezentujące projekt podkreślały, że wpisuje się on w zasadę zrównoważonego rozwoju, oraz że jest on elementem działań miastotwórczych w obrębie kampusu, jako że politechnika chce dawać dobry przykład nowoczesnych rozwiązań. W tym wypadku ma być to związane z planowanym powiązaniem kampusu z otaczającą przestrzenią miejską i dążeniem do likwidacji wygrodzenia tej części miasta (obecnie otacza go wysoki płot z nielicznymi furtkami). Inne związane z tym działania to zwiększenie roli zieleni, odkrycie skanalizowanego Potoku Królewskiej Doliny, likwidacja większości parkingów w obrębie kampusu i tworzenie miejsc publicznych zamiast nich. Elementem nawiązującym do proponowanego przebiegu linii tramwajowej byłaby lokalna dominanta przestrzenna w postaci „Bramy Królewskiej” – nowego, reprezentacyjnego wejścia na teren kampusu od strony Królewskiej Doliny, od skrzyżowania ul. Traugutta i Sobieskiego, gdzie zapewne powstałby odpowiednio rozbudowany przystanek tramwajowy. Za bramą, w miejscu dziś zajmowanym przez budynki naukowe, gospodarcze i techniczne o niskiej jakości architektonicznej, powstałoby „Forum Południowe”, w zacisznej, nasłonecznionej części kampusu.

Co naturalne, podczas prezentacji zwracano uwagę głównie na zalety rozwiązania, tu jednak trzeba też wspomnieć o jego mankamentach. Niewątpliwie najpoważniejszym jest ten, który wiąże się z jego główną zaletą – obsługą kampusu. Dzieje się to bowiem kosztem znaczącego odsunięcia trasy od zespołu szpitali na Aniołkach. Wprawdzie prof. Jamroz twierdzi, że z jego wyliczeń (choć nie chciał zdradzić ich metodologii) wynika, że przebieg „politechniczny” gwarantuje o 20% większe potoki pasażerskie, jest też o kilka minut szybszy, jednak trzeba tu zwrócić uwagę, że ze społecznego punktu widzenia pasażer pasażerowi nie do końca jednak jest równy. Z całym szacunkiem dla niepełnosprawnych studentów PG, to jednak szpitale gromadzą najwięcej osób o ograniczonej mobilności – nie tylko chorych, lecz także ich rodzin, zwłaszcza zaawansowanych wiekiem rodziców i dziadków. Istniejący kampus jest nieźle obsługiwany komunikacją tramwajową – od przystanku tramwajowego do głównego budynku uczelni jest 300 metrów (choć do budynków w rejonie proponowanej „Bramy Królewskiej” już ok. 700 m), podczas gdy od przystanku tramwajowego do głównego budynku szpitala uniwersyteckiego jest 500 m, z tym, że pod strome wzniesienie, zaś do szpitala zakaźnego aż 1,2 km (i znajduje się on jeszcze wyżej). Dziś kompleks szpitali obsługuje pomocnicza linia autobusowa (midibusowa), lecz kursuje rzadko i wiąże się z koniecznością przesiadki z tramwaju.

Pewne wątpliwości budzi też przebieg „politechnicznego” tramwaju przez dawny cmentarz. Jego górna część jest mocno stroma, a dodatkowo sam cmentarz jest na tyle wąski, że może być problem z wytrasowaniem linii w koniecznych dla takiego terenu łukach. Ponadto linia, i dodatkowo jej niezbędne łuki i nasypy lub estakady, zniszczą znaczną część parku (problem kosztów ekologicznych ten zauważał też dr Rozwadowski).



Wreszcie kwestia dość zaskakująca, która nie uniemożliwi budowy, lecz ją w pewnym stopniu utrudni: otóż cmentarz jest częścią dawnego wielkiego kompleksu cmentarzy wzdłuż Wielkiej Alei, a na nich w ogromnej większości pozostawiono zwłoki, likwidując jedynie nagrobki. Jeżeli tak jest z cmentarzem Parafii Katarzyny, to budowa przez ten teren linii tramwajowej będzie się wiązała z licznymi ekshumacjami, co niewątpliwie podniesie koszty, także społeczne.

Projekt „politechniczny” skupia się właściwie wyłącznie na linii tramwajowej, pozostawiając bez dalszego wyjaśnienia kwestię parametrów drogi dla samochodów. Jak już wspomniano, założono tylko ogólnikowo jej przebieg w śladzie dzisiejszej Do Studzienki. Czy politechnika zaleca jej poszerzenie kosztem wyburzeń historycznej wschodniej pierzei, co tak naprawdę jest najbardziej kontrowersyjną kwestią związaną z projektem „Nowej Politechnicznej”, nie wiadomo. To właśnie chcąc ratować historyczną zabudowę władze miasta ogłosiły wspomniany na wstępie „projekt GPW” i wyraźnie zadeklarowały, że do „Nowej Politechnicznej” powiązanej z wyburzeniami nie ma już powrotu. Niestety, z nieoficjalnych źródeł słychać, że sprawa nie jest tak do końca przesądzona. Brak wyraźnej i szczegółowej rekomendacji dotyczącej układu drogowego, który przecież tak czy owak dotyka granic kampusu, jest stanowczo wadą projektu.

Tak więc wizja Politechniki Gdańskiej jest niewątpliwie ciekawa, lecz niewolna od wielu poważnych kontrowersji. Z pewnością jest ona lepsza od pierwotnej „Nowej Politechnicznej”, której dominujący wpływ na regionalny modal share sprowadzał się do uprzywilejowania samochodu w ścisłym centrum Trójmiasta kosztem zniszczenia lokalnej tkanki miasta zwartego i jeśli wpłynie ona na ostateczne pogrzebanie tej koncepcji, to tylko można się cieszyć. Niemniej nieuwzględnieni czynnika społecznego kładzie się na niej wyraźnym cieniem, choć z drugiej strony taka jej forma być może wydobędzie ten pomijany zwykle w dyskusjach branżowych aspekt na pierwszy plan.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Nowa Politechniczna w Gdańsku. Woonerf zamiast autostrady

Przestrzeń

Nowa Politechniczna w Gdańsku. Woonerf zamiast autostrady

Tomasz Larczyński 11 marca 2016

Gdańsk: Nowa Politechniczna vs GPW. Zmierzamy ku lepszemu

Przestrzeń

Gdańsk: Nowa Politechniczna vs GPW. Zmierzamy ku lepszemu

Tomasz Larczyński 24 września 2015

Gdańsk: Tramwaj z południa do Wrzeszcza. Miasto rozważa alternatywy

Przestrzeń

Gdańsk: Tramwaj z południa do Wrzeszcza. Miasto rozważa alternatywy

Witold Urbanowicz 09 września 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5