Partnerzy serwisu:
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!
Przestrzeń

Madryt nie jest jedyny, czyli miasta bez samochodów

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2014-10-08 08:42
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Madryt nie jest jedyny, czyli miasta bez samochodów
fot. Michal Osmenda, lic. CC BY-SA 2.0Fez
Zapowiedź zakazania wjazdu samochodów do całego centrum Madrytu wydaje się być radykalną decyzją, ale nie jest to nic nowego. Na całym świecie funkcjonują strefy bez samochodu, gdzieniegdzie pojawiają się pomysły miast bez samochodu.

Pewnie niewielu słyszało o Vauban. To niewielkie przedmieście Freiburga znajdujące się na terenie dawnych niemieckich koszar, w których po wojnie, aż do lat 90–tych stacjonowały wojska francuskie, to ok. 5–tysięczna społeczność, która w zamyśle ma być ekologiczna, energooszczędna. Tym jednak co ją wyróżnia najbardziej, jest prawie całkowity brak samochodów.

Strefa po hipisach

Nowoczesne budynki zaczęto budować w połowie lat 90–tych w miejscu tych, które po żołnierzach zajęli hipisi i anarchiści. Osiedle zaprojektowano z brukowanymi ulicami i alejkami, licznymi ogrodami, bez dróg przeznaczonych dla samochodów. Otoczenie ceni sobie tamtejsza klasa średnia, bo rodzice nie boją się o dzieci, które wyjdą z domu. Większość podróży w Vauban odbywa się na rowerze, do centrum Freiburga dojeżdża tramwaj. Samochody dostawcze mogą jeździć z prędkością pieszego, mają prawo zatrzymać się na czas załadunku i rozładunku, ale nie mają prawa parkować.

Jeśli jakiś mieszkaniec chce, może mieć samochód. Wiąże się to jednak z wykupieniem miejsca w wielopoziomowym parkingu położonym na peryferiach osiedla, co kosztuje ok. 17,5 tys. euro rocznie plus miesięczne opłaty. Według danych sprzed pięciu lat 70 proc. mieszkańców nie ma samochodu (dziś ten odsetek jest większy). Większość z nich kiedyś go miała, ale zrezygnowała z niego podczas przeprowadzki.

Zabytki na piechotę

Vauban uznaje się za wzorcowe osiedle „bez samochodu”, ale jednak nietypowe, bo zbudowane od podstaw. Pomysł madrycki, gdzie od stycznia 2015 r. większość, a od maja prawdopodobnie całe centrum będzie – z pewnymi wyjątkami – wolne od samochodów, polega na tym, by taką strefę stworzyć w istniejącym, żywym i gęsto zamieszkanym mieście. Choć dziwić może skala przedsięwzięcia, to akurat nic nowego. Wiele miast na świecie chcących zachować swoje zabytkowe centrum, częściowo lub w całości ogranicza na tamtejszych ulicach ruch samochodowy. Tak jest w części centrum Wiednia, na dużych obszarach Wenecji i Sieny, czy w zabytkowym starym mieście Dubrownika i Splitu. Za najludniejszą strefę bez samochodu na świecie uznaje się stare miasto w marokańskim Fezie. W jej granicach mieszka ponad 150 tys. ludzi.

Osobną kwestią jest zamykanie dla ruchu samochodowego głównych ulic miast. Zwykle budzi to protesty osób, które wieszczą upadek handlu tam, gdzie nie będzie można dojechać samochodem. Efekty są odwrotne. Pierwszą handlową ulicą bez samochodów była Lijnbaan w Rotterdamie, otwarta w 1953 r. Działa do dziś. W 1962 r. na kopenhaskiej Stroget utworzono strefę pieszą. Do dziś jest to jedna z najbardziej uczęszczanych ulic stolicy Danii, a dzięki temu sukcesowi strefę pieszą stworzono też na innych ulicach.

Miasto wolne od samochodu

Miastem, które w ciągu najbliższych 20 lat chce w ogóle wyeliminować samochody jest Hamburg. Już dziś ok. 40 proc. jego powierzchni to parki, obiekty sportowe i miejsca wypoczynku. Green Network Plan to polityka władz miasta, która ma doprowadzić do umożliwienia wszystkim mieszkańcom i turystom wygodne poruszanie się po mieście transportem publicznym. Samochód nie tyle ma zostać zakazany, co stać się niepotrzebny.

Podobnie do sprawy podchodzą Helsinki, które chciałyby podobny efekt osiągnąć już w 2025 r. Tam głównym bodźcem ma być aplikacja łącząca cityplanner i platformę płatniczą za przejazdy. W stolicy Finlandii ma umożliwić podróż z udziałem każdego środka transportu w tym taksówek, przy czym miejscy urzędnicy zaznaczają, że niezbędnym elementem musi być porozumienie wszystkich przewoźników, co ponoć nie jest niemożliwe.

Temat poruszania się po miastach i obecności w nich samochodów jest jednym z tematów przygotowywanej przez Stowarzyszenie Transportu Publicznego i przez nasz serwis Białej Księgi Mobilności w Aglomeracjach. Jej premiera będzie miała miejsce podczas Kongresu Transportu Publicznego, 30 października w Bydgoszczy.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Madryt zakaże wjazdu samochodów do całego centrum miasta

Przestrzeń

Madryt zakaże wjazdu samochodów do całego centrum miasta

Jakub Dybalski 06 października 2014

Warszawa: Stałe pasy na Emilii Plater. Miasto wychodzi z podziemi

Przestrzeń

Warszawa: Stałe pasy na Emilii Plater. Miasto wychodzi z podziemi

Witold Urbanowicz 19 września 2014

Chiny. Chodnik tylko dla posiadaczy smartfonów

Przestrzeń

Chiny. Chodnik tylko dla posiadaczy smartfonów

Jakub Dybalski 16 września 2014

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5