Partnerzy serwisu:
PARTNER DZIAŁU


Komunikacja

Lublin: Rozwijamy trolejbusy, ale nie wiemy jak potoczą się ich losy

Dalej Wstecz
Autor:

Martyn Janduła

Data publikacji:
2016-01-20 11:38
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Lublin: Rozwijamy trolejbusy, ale nie wiemy jak potoczą się ich losy
fot. Szater, lic. CC BY SA 3.0 Wikimedia commons
Większość miast stawia na tramwaje, ale nie Lublin. Przy okazji zakończonej już perspektywy unijnego dofinansowania udało się podwoić długość sieci trolejbusowej w mieście. Szykowane są jednak dalsze inwestycje zmierzające do wykorzystania jej potencjału. Rozmawiamy ze Sławomirem Podsiadłym, zastępcą dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie, o niepewnej przyszłości trolejbusów wobec rozwoju rynku elektrobusów.

Martyn Janduła, Transport-publiczny.pl: Dzięki starej perspektywie unijnej sieć w Lublinie mocno się rozrosła. Dlaczego Lublin zdecydował się na rozwój trolejbusów?

Sławomir Podsiadły, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie:
Transport trolejbusowy ma dużą historię w Lublinie oraz mocno i pozytywnie zakorzenił się w świadomości. W zasadzie planując i konsultując z mieszkańcami rozbudowę sieci, nie było ani grama wątpliwości, że to jest dobry krok. Nastąpiło zatem społeczne przyzwolenie co do dalszych kroków w kierunku ekologicznego transportu w mieście, który będzie stopniowo opanowywał centrum miasta, eliminując tym samym ruch pojazdów indywidualnych.

Jakie są zatem dalsze plany związane z siecią trolejbusową na nową perspektywę finansową?


Wraz z nową perspektywą unijną przewidujemy uzupełnienie kilku odcinków, których nie udało się nam zrealizować wraz z upływem tej ostatniej. W 2015 roku ostatnie elementy były już na ukończeniu, takie jak ITS-y oraz elementy zakupowe, infrastruktury i wyposażenia. Następnym krokiem jest wybudowanie nowego odcinka trakcji trolejbusowej. Biegłaby ona w północnej części miasta i w konsekwencji skomunikowałaby największą pętlę – Choiny. To nowo wybudowany obiekt, z potencjałem, który powinien w przeciągu 2-3 lat zyskać na znaczeniu. W zamyśle będzie to centrum komunikacyjne dla dzielnicy Czechów. W związku z tym znaczna część mieszkańców powinna być pasażerami trolejbusów.

Czy Lublin chwali się tym, że jest jednym z czterech miast w Polsce posiadającym trolejbusy?


Podchwytliwe pytanie z czterema miastami (śmiech). Oczywiście, oprócz Lublina są to Tychy i Gdynia z lekkim zawijasem do Sopotu. Niewątpliwie jest to dla nas pewnym wyróżnikiem, że jesteśmy trochę inni w tym zakresie. Nie wiadomo jak w dalszej perspektywie czasu potoczą się losy trakcji trolejbusowej. Czy za 20-30 lat będzie ona miała jakikolwiek sens, jeżeli np. skonstruujemy takie baterie, które nas zadowolą, jeżeli chodzi o wymagania bądź upowszechnią się jakieś inne ekologiczne źródła zasilania? Wtedy może będzie czas na odejście od – jakby na to nie patrzeć – kłopotliwych drutów nad ulicą.

A czy Lublin jest wyjątkowy na mapie trolejbusowych miast? Gdy popatrzymy na przykład Gdyni, która zamierza raczej kupować duobusy, czyli autobusy, które jak tylko kończy się sieć trolejbusowa, to kontynuują jazdę już na zwykłym napędzie, wskazuje, że raczej trolejbusy są już w regresie.


Już od dawna stosujemy to rozwiązanie także u nas. W tej kwestii przechodzimy do porządku dziennego. Nikogo już nie dziwi, że w pewnym momencie pantografy się opuszczają, a trolejbus jedzie dalej. W pierwszym okresie, kiedy te pojazdy wprowadziliśmy do ruchu, pasażerowie byli trochę zbulwersowani, ale teraz już się przyzwyczaili. Co więcej, mamy teraz taki moment, że troszkę brakuje nam taboru autobusowego. Wyrażamy zgodę na użytkowanie trolejbusów przez operatora wewnętrznego, czyli MPK Lublin, na niektórych liniach autobusowych. Dla przykładu mamy linię 20, która wyjeżdża spory kawałek za granicę miasta. W jakimś fragmencie trasy jedzie jako trolejbus, później już jako autobus. Przy dużych dystansach wykorzystujemy tylko trolejbusy, które mają na pokładzie generator prądu zasilany silnikiem diesla. Trochę to nieekologiczne rozwiązanie, ale bardzo sprawne i nieograniczające pojazdu, który tyle pojedzie, ile ma paliwa w zbiorniku.

No właśnie, a Lublin nie myślał teraz nad zakupem elektrycznych autobusów?


Planujemy w nowej perspektywie zakupić autobusy elektryczne. Chcemy małymi krokami łapać doświadczenie. Przewidujemy, że tak czy inaczej nas to czeka. Za 5 lub 10 lat, jeżeli będziemy mądrzejsi, to już może w sposób sensowny postanowimy kontynuować ścieżkę, którą teraz przewidzieliśmy. Mimo wszystko tabor elektryczny będzie następnym, który zdominuje transport miejski. A potem... kto wie? Może ogniwa paliwowe, a może coś, co jeszcze się w ogóle nie pojawiło.

Prezes MAN-a twierdzi, że autobusy elektryczne nie są jeszcze teraz zbyt dobrym rozwiązaniem, że to novum, które nie do końca jest opłacalne. Co pan na ten temat sądzi?

Owszem, jest to na tyle droga technologia, że nie da się, chyba że się jest Zieloną Górą, pójść w tym zakresie na całość. Budżet nie wytrzymałby wymiany taboru w takim mieście jak Lublin, gdzie kursuje dziennie ponad 300 pojazdów, na autobusy elektryczne. Budżet nawet dużo większego i bogatszego miasta nie dałby rady.

Zresztą wymiana całego taboru w jednym czasie byłaby mało ekonomiczna z późniejszego punktu widzenia. Gdyby wszystkie autobusy wspólnie by się zużyły, to trudno byłoby mówić o kolejnej całościowej wymianie.

Otóż to, aczkolwiek przewidujemy, mając doświadczenie w kwestii trolejbusów, że pojazdy elektryczne są jednak bardziej żywotne. Także pod względem konstrukcyjnym, bo dla pojazdu oznacza to mniejsze wibracje i trochę inny charakter eksploatacji. W związku z tym moment na wymianę może się odwlecze, ale przy kumulacji na pewno będzie to kłopotliwe.

Mało kto wie, ale Lublin miał też w planach budowę sieci tramwajowej.

Żałuję bardzo, że miasto w pewnym momencie zarzuciło pomysł budowy tramwaju. Projekt był gotowy do początku lat 90. i przedstawiał pomysł powstania szybkiego tramwaju. Potem trafił do archiwum. Może gdyby komuna parę lat później upadła, to prawdopodobnie ten projekt byłby jednak realizowany.

To bardzo ciekawe, bo władza PRL-owska była zazwyczaj przeciwna tramwajom.

Jeszcze do niedawna na mapach geodezyjnych były wydzielone korytarze pod tramwaje, które gdzieś po 2000 roku dopiero zabudowano. Miasto na temat szynowego środka lokomocji myślało kiedyś bardzo poważnie. Na skutek zakrętu historycznego, niestety, wyrzuciło tramwaj.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Trolejbus. Autobus elektryczny. Autobus z minielektrownią? [WIDEO]

Komunikacja

Trolejbus. Autobus elektryczny. Autobus z minielektrownią? [WIDEO]

Jakub Dybalski 20 listopada 2015

Zmiany w komunikacji miejskiej Lublina. Nowe trasy i rozkłady

Komunikacja

Zmiany w komunikacji miejskiej Lublina. Nowe trasy i rozkłady

Rafał Jasiński 18 czerwca 2015

Wielkie projekty transportowe Lublina

Komunikacja

Wielkie projekty transportowe Lublina

Rafał Jasiński 13 kwietnia 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5