Partnerzy serwisu:
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!
Mobilność

INRIX: Ile kosztują nas korki?

Dalej Wstecz
Autor:

Roman Czubiński

Data publikacji:
2018-03-05 15:59
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

INRIX: Ile kosztują nas korki?
fot. Witold Urbanowicz
461 mld dolarów – to łączna kwota strat w gospodarce, powodowanych przez zatory na ulicach miast tylko w USA, Wielkiej Brytanii oraz Niemczech – wynika z raportu amerykańskiej firmy INRIX za ubiegły rok. Państwa te uznano za trzy najważniejsze i najbardziej reprezentatywne z punktu widzenia badania gospodarki. Lokalna specyfika sprawia jednak, że najbardziej zakorkowane miasta nie są jednocześnie tymi, w których największe są też koszty kongestii.

Koszty kongestii podzielono na bezpośrednie (zwiększenie zużycia paliwa, wartość utraconego czasu oraz koszty wynikające z emisji spalin), i pośrednie (wynikający ze wzrostu kosztów transportu wzrost cen towarów i usług – osobno dla ciężarówek i lżejszych samochodów dostawczych). W przypadku tych pierwszych autorzy badania dokonali podziału na trzy rodzaje podróży: dojazdy z domu do pracy, podróże w pracy oraz wszelkie pozostałe.

Metodologia obliczeń uwzględniała: liczbę godzin traconych w korkach przez kierowców w poszczególnych miastach w danym kraju (ogólny wskaźnik zakorkowania), przeciętną długość poszczególnych typów podróży, średnią liczbę osób podróżujących w jednym samochodzie, populację oraz średnią liczbę samochodów w gospodarstwie domowym. Z powodu braku dostępności niektórych danych (np. wartości czasu dla Niemiec) przyjęto wartości dla Wielkiej Brytanii, przeliczone na euro. Odwrotny proces miał miejsce w przypadku średniej liczby pasażerów samochodu, której dla Wielkiej Brytanii nie udało się ustalić. Wartość oszacowanych kosztów podano w walutach lokalnych, według przyjmowanej w danym kraju metodologii mierzono także inflację. Pod uwagę wzięto też średnią cen paliwa z całego roku (z podziałem na olej napędowy oraz benzynę proporcjonalnie do liczby zarejestrowanych samochodów z silnikami Diesla oraz benzynowymi).

Po przeliczeniu na jedną walutę łączny koszt korków we wszystkich badanych krajach sięga niemal 461 mld dolarów i 975 dol. na statystycznego kierowcę. Koszty pośrednie i bezpośrednie dla USA w 2017 r. wynosiły łącznie 305 miliardów dolarów. W porównaniu z poprzednim rokiem wzrosły o 10 mld. Autorzy raportu tłumaczą to raczej wzrostem kosztów przemieszczania się, niż zwiększeniem samego zakorkowania. Przeciętny kierowca w Los Angeles (uznanym za najbardziej zakorkowane miasto świata) stracił w ten sposób 2828 dolarów, a całe miasto – 19,2 mld. W Nowym Jorku te wartości to odpowiednio: 3000 i 34 mld dol. Najniższe koszty jednostkowe odnotowano w Minneapolis i Detroit (1332 i 1256 dol.). Średni koszt korków dla amerykańskiego kierowcy wynosi 1445 dolarów.

W przypadku Wielkiej Brytanii roczny koszt korków wynosi 37 mld funtów (z czego na jednego kierowcę przypada 968). Autorzy podają oprócz tego szacunkowe koszty dla stolicy kraju: w Londynie kierowcy tracą łącznie 9,5 mld funtów, co oznacza 2430 funtów na głowę. Wartości te rosną w bardzo szybkim tempie – w roku 2016 wynosiły odpowiednio: 6,2 mld i 1911 funtów.

Z kolei straty statystycznego niemieckiego kierowcy wyniosły 1168 euro (ponad 80 mld dla całej gospodarki). Podobnie jak w GB, w Niemczech największe koszty ponosi stolica (6,9 mld euro), choć najbardziej zakorkowanym miastem w całym kraju jest Monachium.

Raport INRIX 2017, o którym pisaliśmy już kilka tygodni temu, jest opisywany przez jego autorów jako „największe i najbardziej szczegółowe do tej pory studium problemu kongestii”. Opracowanie powstało na podstawie analizy danych zebranych w 1360 miastach w 38 państwach na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Australii. Wynika z niego, że zatłoczenie dróg jest problemem zarówno w wielkich, jak i małych ośrodkach w krajach rozwiniętych i rozwijających się. W przyszłości ruch samochodowy będzie intensywnie wzrastał w biedniejszych dotąd rejonach świata przy jednoczesnym nieznacznym tylko spadku w tych bogatszych. Za swoją misję firma uważa dostarczanie wiarygodnych danych na temat ruchu, mających umożliwić władzom miast odpowiednio wczesne podjęcie koniecznych działań.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
INRIX: Polska – 12. najbardziej zakorkowany kraj świata

Mobilność

INRIX: Polska – 12. najbardziej zakorkowany kraj świata

Roman Czubiński 13 lutego 2018

Legnica jak Londyn? Kierowcy zapłacą za wjazd do centrum

Przestrzeń

Legnica jak Londyn? Kierowcy zapłacą za wjazd do centrum

Jakub Dybalski 05 listopada 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5