Partnerzy serwisu:
Mobilność

Bańka hulajnogowa w USA. Co czeka Polskę?

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2019-01-05 09:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Bańka hulajnogowa w USA. Co czeka Polskę?
fot. Grendelkhan, lic. CC A-SA 4.0 International
Historia hujalnogowych systemów sharingowych liczy sobie… nieco ponad rok. Firma Bird udostępniła hulajnogi elektryczne na ulicach Santa Monica we wrześniu 2017 r. Od tego czasu szereg start-upów wartych setki milionów dolarów ruszyły na podbój całego świata, ale taki stan nie potrwa długo.

Rynek sharingowych hulajnóg elektrycznych w USA, gdzie kilkanaście miesięcy temu się pojawiły i skąd ruszyły w świat, opisał serwis Techcrunch.com. W Stanach zjednoczonych działa jedenaście głównych operatorów hulajnóg, zresztą mocno różniących się od siebie. Poza gigantami taksówkowymi, którzy weszli w biznes hulajnogowy (Uber, Lyft) i gigantami hulajnogowymi, którzy zaczynając od zera, w rok rozrośli się do firm wartych 400 mln dol. (Bird, Lime), są też stosunkowo niewielcy operatorzy, działający w konkretnym mieście (Scoot w San Francisco). Poza nimi wymienić można Skip, Spin, Dott, Yellow i działające głównie poza granicami USA Grin, Tier.

Biznes hulajnogowy może być żyłą złota, jeśli się uda. Ma jednak dużą szansę się nie udać, więc jest ryzykowny. Hulajnoga, jeśli stanie się modna, zarabia na siebie przez wiele godzin w ciągu doby, będąc używana przez wielu klientów, z którymi kontakt odbywa się głównie przez aplikację. Taki jest sens sharingu. Koszty obsługi są więc relatywnie niewielkie, a w dodatku hulajnogi ładują sami użytkownicy.

Z drugiej strony najpierw trzeba hulajnogi kupić, rozreklamować, udostępnić użytkownikom, zachęcić ich by korzystali właśnie z tych a nie innych, w dodatku trzeba być przygotowanym na naprawy, relokację i dewastację. A przy dużej konkurencyjności rynku jak się nie uda, można zostać z tysiącami hujanóg jak ten Himilsbach z angielskim.

Błaganie czy proszenie?

Krótką historię hulajnog sharingu można podzielić na dwa etapy: etap wolnej amerykanki i etap wolnej amerykanki z kłopotami, a sposób postępowania na dwa rodzaje, które Techcrunch określa jako „błaganie o wybaczenie” i „proszenie o pozwolenie”.

Początkowo Bird, Lime i Spin po prostu rozlokowywały na ulicach miast swoje hulajnogi i działały po piracku, nieco na wzór chińskich bike sharingów. Po pewnym czasie miasta zorientowały się, że tę działalność należy w jakiś sposób uregulować i w ciągu kilku ostatnich miesięcy np. w Austin, w San Francisco, czy w Santa Monica powstały mniej lub bardziej restrykcyjne przepisy dla tego rodzaju działalności. Najmocniej ujęto w karby paragrafów hulajnogi w San Francisco, gdzie operatorzy, żeby działać, muszą uzyskać miejską licencję. Póki co mają ją tylko Skip i Scoot. Pozostałe działające tam systemy musiały usunąć swoje hulajnogi.

Dziś część operatorów opiera się na porozumieniach z miastem, a część na działalności na własną rękę. W tej drugiej grupie jest Lime, którego hulajnogi od jesieni można spotkać również na ulicach polskich miast. Zresztą właśnie Lime i Bird najchętniej uruchamiają swoje systemy hulajnogowe poza granicami USA. Są jednak tacy amerykańscy operatorzy, którzy za swój główny rynek uznają zagranicę. Grin działa w Ameryce Łacińskiej, m.in. w Mexico City i w Sao Paulo.

Idą zmiany

Amerykańscy dziennikarze zwracają uwagę, że o ile dziś rynek wciąż może się rozwijać w sposób niekontrolowany, to niedługo słabsi w tym wyścigu wpadną w kłopoty. Miasta, na wzór San Francisco, zaczną mocniej regulować dostęp hulajnóg do ulic. Nawet tam, gdzie regulacji nie będzie, usługi będą do siebie na tyle podobne, że raczej nie przetrwa tam więcej niż kilku najmocniejszych operatorów hulajnogowych. Co więcej firmy w tym, z zasady niskokosztowym, biznesie, czekają inwestycje. Już wiadomo, że hulajnogi zbyt łatwo się psują i są za bardzo odporne na wandalizm. Jeśli hulajnog sharing ma być opłacalny potrzebne będą trwalsze, a więc droższe hulajnogi. Część firm już zresztą szuka dostawców z projektami pojazdów, które będą w stanie przetrwać minimum kilkanaście miesięcy.

Hulajnogi czeka więc konsolidacja, która zresztą już się zaczęła. Jeden z pierwszych operatorów – Spin – który ruszył z usługa w lutym zeszłego roku, w listopadzie został kupiony przez koncern Forda. Lime coraz mocniej współpracuje z Uberem (m.in. korzysta z jego aplikacji), który zresztą ma kilka własnych systemów, ale po ewentualnym „połknięciu” Lime’a, nie będą mu potrzebne.

Dla Polski oznacza to tyle, że być może lime’owe biało–zielone hulajnogi niedługo zmienia kolor. Biorąc jednak pod uwagę, że całość jest zjawiskiem dość nowym, nadwiślański rynek będzie się rozwijał równolegle z amerykańskim. Na razie po Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu jeździ w sumie 1,2 tys. hulajnóg Lime i żaden inny operator na wejście do Polski się nie zdecydował. Ale popularność „limonkowych pojazdów”, na których w dodatku jeżdżono podczas zimnego listopada, może zachęcić na wiosnę innych. Będą to już jednak duże koncerny. Czas swobodnego rozwoju elektrycznych hulajnóg chyba powoli się kończy.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Elektryczne hulajnogi już w Poznaniu

Komunikacja

Elektryczne hulajnogi już w Poznaniu

jd/inf. pras. 05 grudnia 2018

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5