Partnerzy serwisu:
Felietony i komentarze

Antresola na Centralnym. Krytykujmy realizację, a nie koncepcję

Dalej Wstecz
zdjęcie autora

Kasper Fiszerredaktor portalu Transport Publiczny

Absolwent UAM i UŁ. Dziennikarz związany z transportem szynowym. Publikuje w najważniejszych tytułach branży kolejowej, wydarzenia związane z komunikacją zbiorową komentował też w mediach ogólnoinformacyjnych i na łamach portalu Instytutu Misesa. Pasjonuje się transportem na terenie b. ZSRR.

Data publikacji:
2016-04-21 15:40
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Antresola na Centralnym. Krytykujmy realizację, a nie koncepcję
Warszawa Centralna, hala głównaFot. Kasper Fiszer
Po weekendowym felietonie Filipa Springera odżyła dyskusja o zasadności budowy antresoli w hali głównej Warszawy Centralnej. Tymczasem inwestycja, choć spotyka się z nieustanną krytyką, dawała szanse na realne usprawnienie ruchu podróżnych korzystających z najważniejszego w kraju dworca dalekobieżnego. Nie wykorzystano ich w pełni ze względu na błędy w realizacji koncepcji. Nie oznacza to bezsensu tworzenia dodatkowego piętra.

Budowa antresoli w hali głównej warszawskiego Dworca Centralnego od początku była inwestycją kontrowersyjną. Jeszcze przed rozpoczęciem prac pojawiały się argumenty o niszczeniu architektonicznego ładu i o dużych kosztach powstania dodatkowego piętra, którego rola miała okazać się raczej niewielka. Tezy te powtórzył w swoim weekendowym artykule opublikowanym na łamach portalu gazeta.pl znany krytyk architektury, publicysta i reporter Filip Springer.

Obszerny tekst powinien być odebrany przez branżę transportową jako istotny, jest bowiem jedną z bardzo nielicznych głębszych refleksji z dziedziny architektury dworcowej, jakie pojawiają się w polskim dyskursie medialnym. Kryzys myśli w tym zakresie bardzo dobrze uwidaczniają natomiast nieudane realizacje z ostatnich lat z krytykowanym również przez Springera nowym sklepo-dworcem Poznań Główny na czele. Ocenę warszawskiej inwestycji, opartą głównie na określeniu walorów estetycznych i odniesieniu ich do pierwotnego projektu hali, warto jednak uzupełnić o kilka uwag natury funkcjonalnej.

Główne kryterium oceny dworców to obsługa podróżnych

Podobnie jak Filip Springer, uważam Centralny za dworzec klasy światowej, tak samo jak on utożsamiam też powszechną przez wiele lat negatywną opinię o nim z katastrofalnym brudem i nieporządkiem, z którymi uporano się dopiero przed kilkoma laty. Uprzątnięty, pozbawiony charakterystycznego odoru, jaśniejszy dworzec wyglądał po pracach wykonanych z okazji turnieju Euro 2012 dobrze, lecz co jeszcze ważniejsze – pozwalał sprawnie przemieszczać się masom ludzi.

Podstawowym kryterium oceny dworców kolejowych, zwłaszcza tych największych, najważniejszych w skali kraju, musi być bowiem zapewniana przez formę architektoniczną jakość obsługi podróżnych. To właśnie w niej tkwi sedno światowej klasy warszawskiego obiektu. Nie tylko na co dzień, ale i w czasie ogromnych imprez stołeczny Centralny bez większych kłopotów przyjmuje każdej godziny tysiące przyjeżdżających i odjeżdżających, którzy sprawnie przemieszczają się z licznych wejść do kas i dalej na perony oraz z pociągów do miasta.

Hala główna dla oczekujących na pociąg, a nie dla wysiadających

Zdaniem Springera „olbrzymia, rozległa i imponująca” hala główna miała „stanowić kontrast dla ciasnych podziemnych korytarzy rozprowadzających podróżnych z peronów. Tutaj miał się zaczynać wielki świat – stolica. Taki był komunikat architektów”. Sęk jednak w tym, że dzięki bardzo dobrym rozwiązaniom architektonicznym znakomita większość przyjezdnych po wyjściu z pociągu do tej hali... w ogóle nie dociera. To nie ona ma budować więc wrażenie wielkomiejskości stolicy, bo podróżni dzięki systemowi korytarzy, które reporter opisuje raczej bez czułości i zachwytu, wychodzą od razu na peron tramwajowy, na część przystanków autobusowych czy na najważniejsze ciągi piesze.

Projektanci zaplanowali także pomijające halę główną dojścia na oba dworce podmiejskie (Śródmieście i Śródmieście WKD), a pierwsze z nich pozwala też dogodnie dotrzeć do węzła i stacji metra Centrum. Co prawda ze względu na słabe oznakowanie (to zresztą podstawowy problem całego dworca) ciągi te cały czas wykorzystywane są w stopniu niedostatecznym, ale to właśnie system bezpośrednich wyjść zapewnia sprawne przemieszczanie się i wsiadających, i wysiadających. Tylko ci pierwsi kierują się bowiem do kas w hallu głównym i w zasadzie tylko dla potrzeb ich i osób przesiadających się funkcjonuje to miejsce stanowiące serce dworca.

Gdyby skierować tam wszystkich pasażerów, także tych opuszczających stację, ludzie zwyczajnie stratowaliby się, napierając równocześnie w obu kierunkach. Takie rozdzielanie ruchu w każdą ze stron jest dobrą praktyką stosowaną na całym świecie, np. na czołowych dworcach Budapesztu, na przyzwoitym nowym dworcu głównym w Pradze, gdzie kasy zlokalizowano na innym poziomie, czy w szeregu dużych miast Europy Zachodniej. Wszędzie tam wysiadający mają możliwie sprawnie i szybko opuścić dworzec lub przynajmniej przejść do jego części niezwiązanej bezpośrednio z odprawą podróżnych.

Poziom górny miejscem dla czekających na przesiadkę

Antresola – owszem, ta warszawska jest niewystarczająco udana i zbyt droga – to kolejne ze znanych na świecie rozwiązań (stosowanych m.in. na dworcach w Londynie) służących podobnemu rozdziałowi, a nie tylko zabijaniu „lęku przed pustką”. Stanowić ma ona piętro dla tych, którzy chcą (czy muszą) spędzić na dworcu więcej czasu – oczekują na dłuższą przesiadkę lub przyszli na stację dużo przed odjazdem. Mają oni do dyspozycji kilka punktów handlowych i gastronomicznych oraz poczekalnię, w której mogą w spokoju poczytać, czy zwyczajnie odpocząć, bez konieczności płacenia za kolejną kawę.

To korzyść nie tylko dla nich, ale – być może przede wszystkim – dla udających się na pociąg, którzy wpadli na dworzec chwilę przed odjazdem i chcą jak najszybciej dojść do kasy, kupić bilet i dobiec na peron. Zmniejsza to bowiem liczbę raczej niespieszących się ludzi, którzy staną na ich drodze, minimalizuje ryzyko zatoru, zwężenia przejścia przez stojących itp. Choć nieidealnie, wzorzec ten znajduje już w Warszawie swoje odzwierciedlenie – na piętrze można spotkać zwykle sporo ludzi z książką czy tabletem w ręku, parter należy natomiast do tych, którzy mocno przyspieszają kroku.

Receptą np. inna organizacja handlu

To prawda, że antresola zmieniła wymowę estetyczną przestrzeni (swoją drogą, imponująca zdaniem Springera hala główna „miała przywodzić na myśl przeskalowaną wiatę przystankową” – imponowanie podobieństwem do przystanku wydaje mi się zadaniem raczej karkołomnym). To również prawda, że nie osiągnięto pełni efektu, jaki mogła ona przynieść. Gdzie popełniono błędy?

Być może powierzchnię handlowo-usługową należało podzielić na mniejsze fragmenty, by panowała tam większa różnorodność punktów gastronomicznych (obok sushi i burgerów z sieciówki w takim miejscu naprawdę przydałaby się porządna restauracyjka z flaczkami po warszawsku i polskim schabowym czy cukiernia z wu-zetkami). Być może zbyt skupiono się na nieco cukierkowo-tortowej formie antresoli, nie bacząc na organizację jej przestrzeni. Nawet mocno krytykując określone inwestycje, należy jednak dokładnie rozumieć i opisać kontekst funkcjonalny, w jakim zostały one poczynione. Nie bez znaczenia jest bowiem, czy koncepcja inwestycji jest z gruntu zła, czy też po prostu nie dopracowano niezłego pomysłu.

Przeciwko antresoli protestował m.in. twórca pierwotnej koncepcji wnętrza hali głównej dworca Andrzej Pańkowski, z którym rozmawialiśmy dwa lata temu.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Poznań. Dworzec Główny będzie miał nowe oznaczenia

Przestrzeń

Poznań. Dworzec Główny będzie miał nowe oznaczenia

Jakub Dybalski 21 kwietnia 2016

Jaworzno rezygnuje z tramwajów, stawia na elektrobusy

Komunikacja

Jaworzno rezygnuje z tramwajów, stawia na elektrobusy

Łukasz Kuś 21 kwietnia 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5