Partnerzy serwisu:
Mobilność

Warszawa. Ostatnia rowerowa Masa Krytyczna

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2016-09-30 15:27
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Warszawa. Ostatnia rowerowa Masa Krytyczna
Warszawska Masa Krytycznafot. Tadeusz Rudzki, lic. CC BY 3.0
Stolica żegna się z Masami Krytycznymi w dotychczasowej formie, czyli comiesięcznymi – w każdy ostatni piątek – masowymi przejazdami rowerowymi przez miasto. Od teraz przejazdy będą organizowane przy okazji ważnych wydarzeń. Budzące kontrowersje, ale też bardzo widoczne przedsięwzięcie w piątek o 18. jedzie po raz ostatni.

Masa jeździ po Warszawie od 1998 r., a regularnie od 2002 r. Z jednej strony było to zawsze wydarzenie, które wzbudzało furię kierowców, bo Masa z założenia zajmuje całą szerokość drogi, żeby pokazać, że rower nie jest środkiem transportu skazanym na przeciskanie się gdzieś między samochodami i po trawnikach, ale pełnoprawnym użytkownikiem ulicy. Jeśli więc kilka tysięcy pojazdów wyjechało na miasto w tym samym miejscu i czasie, kierowcy stali w olbrzymich korkach.

Dla rowerzystów kilkanaście lat temu była to jednak okazja do policzenia się i pokazania – przede wszystkim urzędnikom – że są istotną grupą mieszkańców stolicy. Rzecz jasna nawet wśród środowiska zdania o zasadności Masy były podzielone. Wskazywano, że walka o interesy rowerzystów nie powinna polegać na antagonizowaniu tej grupy i kierowców.

– Ci, przeciwko którym jest wymierzona, czyli panom prezesom dużych firm, po prostu posiedzą sobie godzinę dłużej w samochodzie lub biurze, będą mieli czas, by zadzwonić do kumpla, czy do kochanki. Odpoczną sobie, nawet będą zadowoleni – mówił swego czasu w rozmowie z Transportem–Publicznym.pl Janusz Kaniewski, designer i doradca w zakresie estetyki miejskiej m.in. Gdyni. – A ta masa rowerów korkująca miasto największy problem sprawi kobietom z siatkami, które godzinę później wrócą do domu. Wszyscy się na wszystkich się złoszczą. A kompletnie nie chodzi o to, by antagonizować różne środki transportu, ale by współistniały.

Będzie sieć, przejazdy niepotrzebne?

Negocjacje dotyczące zmiany formuły wydarzenia podjęte przez obecnego szefa ZDM Łukasza Puchalskiego, który wciąż jest pełnomocnikiem prezydenta ds. rowerów. Zakończyły się dość niespodziewanym ogłoszeniem zmiany formuły podczas ostatniej, sierpniowej Masy. „W czasie wieloletniej działalności Warszawskiej Masy Krytycznej stan infrastruktury rowerowej zmienił się diametralnie. Długość sieci tras zwiększyła się kilkukrotnie i wynosi dziś około 470 km. Od 2009 r. (także dzięki staraniom samych rowerzystów) obowiązują „Standardy rowerowe” - dokument mający zapewnić wysoką jakość nowych tras (w tym m.in. asfaltową nawierzchnię, skrajnię i łagodne łuki). Nowe drogi dla rowerów powstają tam, gdzie są potrzebne, a nie - jak jeszcze kilka lat temu - tylko przy okazji innych inwestycji drogowych. Program inwestycji na najbliższe 2 lata zakłada budowę nawet 160 km nowych tras, które połączą istniejące odcinki w spójną sieć” – poinformowała Warszawska Masa Krytyczna.

Warszawa rzeczywiście pod względem rowerowym zmieniła się nie do poznania. Gdy w 1998 r. organizowano pierwszą, półlegalną masę, jednym z jej elementów było wymalowanie na ul. Świętokrzyskiej drogi rowerowej. Nawet malowanie białą farbą było trudne, bo wałek skakał po nierównym chodniku. Dziś nie tylko po obu stronach ulicy są pasy rowerowe, ale sama Świętokrzyska, ze zwężoną jezdnią i uspokojonym ruchem, wygląda zupełnie inaczej.

Na facebooku warszawskiej Masy można jednak znaleźć też opinie tych, którym rezygnacja z przejazdów przez miasto się nie podoba i uznają ją za kapitulację w walce z urzędem miasta. Działacze Masy przypominają, że nie zajmują się tylko korkowaniem Warszawy raz w miesiącu, ale też konsultowaniem projektów rowerowych czy zwracaniem uwagi urzędników na rowerowe absurdy. Między wierszami wskazują też, że z frekwencją na masach było coraz gorzej, a jeśli nie ma jeżdżących, to Masa przestaje mieć „Krytyczny” charakter.

26-kilometrowa pętla

Dzisiejsza Masa Krytyczna tradycyjnie ruszy z Pl. Zamkowego i w tym samym miejscu skończy się po przejechaniu 26–kilometrowej pętli. Trasa poprowadzi przez centrum, most Poniatowskiego, Pragę Północ, most Gdański, Żoliborz, pl. Bankowy i z powrotem pod kolumnę Zygmunta.

Kolejnym wydarzeniem planowanym przez organizatorów jest dopiero Masa Świąteczno–Mikołajkowa w grudniu. Na pierwsze miesiące przyszłego roku zapowiadają 3–4 pomysły, których na razie nie zdradzają.



Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Łódź: Autobus łączy osiedla, dzieląc mieszkańców

Komunikacja

Łódź: Autobus łączy osiedla, dzieląc mieszkańców

Roman Czubiński 30 września 2016

Konduktor nie zabierze już gotówki do domu

Mobilność

Konduktor nie zabierze już gotówki do domu

Martyn Janduła 30 września 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5