Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”

Dalej Wstecz
Autor:

Przemysław Farsewicz

Data publikacji:
2021-08-28 10:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”
fot. Robert Janků
Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”
Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”
Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”
Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”
Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”
Stare tramwaje T3 w czeskich Karkonoszach. Region przeciwny „wysypisku tramwajowemu”
Pojawił się pomył, by po Karkonoszach jeździły cztery wycofane z Ostrawy tramwaje T3. Kupiło je stowarzyszenie Przyjaciele Karkonoskiego Metra. Odnowione, z napędem gazowym, mają służyć mieszkańcom mało uczęszczanej linii kolejowej między Martinicami a Rokytnicą. Lokalne samorządy sceptycznie podchodzą do pomysłu i nazywają go wprost „wysypiskiem tramwajowym w Karkonoszach”.

Tramwajami, które dawniej jeździły po stolicy morawsko-śląskiego regionu, zainteresowało się stowarzyszenie Przyjaciele Karkonoskiego Metra. Pojazdy T3 miały pierwotnie zostać zezłomowane, ale ostatecznie trafiły z Ostrawy do Kraju Libereckiego. Aktualnie stacjonują w Rokytnicy. Cena za jeden pojazd wynosiła od 50 do 60 tys. czeskich koron (ok. 10 tys. zł).

Miłośnicy chcą dzięki czterem T3 uruchomić połączenie tramwajowe między 6-tysięcznymi Martinicami i oddaloną od nich o 20 kilometrów Rokytnicą – ale tylko na krótkim odcinku od Jablońca nad Jizerou. Jak zapowiadają organizatorzy, pierwszy tramwaj mógłby kursować na trasie już w przyszłym roku. Później według nich w grę mogłaby wchodzić również rozbudowa torów i połączenie z ośrodkiem narciarskim na tamtejszej Łysej Górze. Zanim to jednak nastąpi, stowarzyszenie chce w pierwszej kolejności przeprowadzić kilka jazd próbnych na ok. 300-metrowym odcinku.

Tory kolejowe muszą być dostosowane pod ruch tramwajowy. Karel Jakubů ze stowarzyszenia Przyjaciele Karkonoskiego Metra stwierdził, że jeden tramwaj ma być używany do przejażdżek turystycznych, a jeden do badań. – Celem jest opracowanie prototypu nowego pojazdu dla linii regionalnych na zasadzie tramwaju kolejowego, czyli podwozia pojazdu z napędem hybrydowym na gaz ziemny – podkreślił Jakubů. W projekt zaangażowany jest również Wydział Transportu Politechniki Czeskiej w Pradze. – Musi powstać alternatywny napęd, gdyż nie będziemy rozciągać przewodów jezdnych. Będzie nim napęd oparty na CNG – wyjaśnił Petr Moos z Wydziału Transportu.

Kraj Liberecki od początku był jednak przeciwny planom stowarzyszenia. Władze zapowiedziały, że zamierzają w dalszym ciągu utrzymywać transport kolejowy na linii, w związku z czym ruch tramwajowy nie będzie na niej możliwy – także ze względu na krajowe przepisy. W sprawie pomysłu miłośników wydano wręcz oświadczenie.

– Nie oczekujmy, że narciarze jadący w Karkonosze zaczną jechać z Pragi pociągiem do Martinic w Karkonoszach, potem przesiądą się w Rokytnicy nad Jizerou do tramwaju, który zawiezie ich do ośrodka narciarskiego. Gości z Polski również. Postawmy sobie pytanie, po co i dla kogo realizować tak drogi projekt – mówi Jan Sobotka ze związku miast i gmin. Podkreśla, że prawo uniemożliwia jazdę tramwajów po linii kolejowej. – Kolejna trudna rzecz to budowa torów, tuneli, peronów tramwajowych z dojściami, którą oceniam na ponad 1 miliard czeskich koron. I najważniejsze, gdzie tutaj zwrot z inwestycji – podsumował Sobotka.

– Medialny przekaz o projekcie doskonale sprawdza się jako „PR” Karkonoszy. Ale w rzeczywistości jest to bzdura pierwszego kalibru. Proszę nie popierajmy tworzenia tramwajowego wysypiska w obszarze turystycznym – komentuje przedstawiciel związku miast i gmin. Sobotka podkreśla również, że wysiłkiem mieszkańców okolicy ożywiany jest lokalny ruch kolejowy. Kilka razy w tygodniu można tutaj spotkać wagony motorowe serii 810. Trwają prace nad uruchomieniem codziennych turystycznych parowozów między Vrchlabí i Rokytnicą nad Jizerou.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Gdańsk z jedną ofertą na krótki elektrobus

Komunikacja

Gdańsk z jedną ofertą na krótki elektrobus

Witold Urbanowicz 27 sierpnia 2021

Zaporoże: Ubywa linii i... zajezdni

Komunikacja

Zaporoże: Ubywa linii i... zajezdni

Kasper Fiszer 04 lutego 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5