Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Smart Parking. Kierowca już nie będzie musiał szukać miejsca

Dalej Wstecz
Autor:

Martyn Janduła

Data publikacji:
2016-10-17 13:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Smart Parking. Kierowca już nie będzie musiał szukać miejsca
Smart Parking. Kierowca już nie będzie musiał szukać miejscafot. ZDM Warszawa
Nowe technologie wprowadzają do naszego życia wiele udogodnień. Producenci różnych systemów są w stanie przy ich pomocy zaoferować mieszkańcom miast i aglomeracji lepszą jakość życia. Taki sam cel przyświecał powstaniu platformy Comarchu pod nazwą Smart Parking, którą testuje teraz Warszawa. O tym, jak działa taki system i jak się sprawdza na trudnym warszawskim rynku, rozmawiamy z Wojciechem Dec, product managerem w firmie.

Martyn Janduła, Transport-publiczny.pl: Comarch odpowiada za wdrożenie testowego systemu wskazującego wolne miejsca parkingowe w Warszawie. Jak wygląda w szczegółach wasze rozwiązanie ze Smart Parkingiem?

Wojciech Dec, product manager w firmie Comarch: Rozwiązanie Comarchu to platforma, która może połączyć rożne metody detekcji. Metod tych jest przynajmniej kilka. Natomiast w stolicy wykorzystujemy jej dwa typy. Metoda detekcji działająca w oparciu o sensory funkcjonuje na pl. Konstytucji. Z kolei unikalną technologią, którą rozwijamy, jest detekcja zajętości miejsc parkingowych w oparciu o inteligentne analityki wideo. W oparciu o tę właśnie metodę jest prowadzona detekcja na parkingu przy Dworcu Centralnym.

Jaka jest różnica między obiema technikami detekcji?

Inteligentne analityki wideo dają nam możliwość – poza detekcją poszczególnych miejsc – również włączenia tam dodatkowych funkcjonalności. Z powodzeniem są one wykorzystywane w sferze ogólnie pojętego bezpieczeństwa, czyli np. detekcji pozostawionego bez opieki przedmiotu, czy rozpoznawania sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia tj. sytuacji gdy widzimy np. leżącego człowieka. Poza detekcją samych miejsc, jesteśmy w stanie również monitorować sytuację, w którym pozostawienie pojazdów odbywa się w miejscach niedozwolonych i takich których nie przewidział zarządzający parkingiem. Czyli mam tutaj na myśli takie sytuacje, jak zastawianie wjazdów, blokowanie ścieżek rowerowych , pozostawianie aut na chodnikach czy trawnikach, które analityka wideo pozwala w bardzo prosty sposób wykrywać.

System oparty o kamery wideo ma też tę przewagę nad systemem opartym o sensory, że jego wskazania mogą być dokładniejsze. Kiedy pozostawiony samochód nie stoi w zakresie działania sensora, to taki system będzie wskazywał, że to miejsce jest wolne, kiedy w rzeczywistości jest zajęte. Analityki wideo mają to do siebie, że takie sytuacje jednak wykrywają wskazując faktyczny stan miejsca parkingowego.

Zatem działacie w oparciu o czujniki i kamery. Co determinuje wybór konkretnego rozwiązania dla danego miejsca?

Zastosowanie metod opartych o sensory ma uzasadnienie wszędzie tam, gdzie nie ma zapewnionej dobrej widoczności dla kamery, np. miejsca są zasłonięte drzewami lub innymi obiektami. Czasami efektywniej będzie też monitorować np. pojedyncze miejsca parkingowe z wykorzystaniem sensorów. Natomiast kamery sprawdzają się wszędzie tam, gdzie widok z kamery jest w stanie objąć większą pulę miejsc. Taka instalacja będzie wtedy zdecydowanie tańsza. W przypadku Warszawy koszt detekcji wideo w stosunku do detekcji sensorami zdecydowanie wskazuje na zastosowanie metod opartych o inteligentne analityki wideo.

Rozwiązania zainstalowane w Warszawie są dopiero testowane. Na jakim jesteście etapie jeżeli chodzi o sprawdzanie funkcjonowania systemu, i jakie płyną z tego pierwsze wnioski?

Tak samo jak Warszawa, projekt ten traktowaliśmy pilotażowo, aczkolwiek pierwsze testy rozpoczęliśmy zdecydowanie wcześniej na terenie naszego kampusu w Krakowie. Siedziba Comarch to stosunkowo rozległy obszar, na którym jest siedem budynków wraz z kilkoma parkingami dla naszych pracowników. Pracuje tam zdecydowana większość z pośród ponad 5 tys. pracowników Comarch. Pojawiła się idea, żeby usprawnić dojazd i parkowanie pracownikom. Wynikało to z bezpośrednio z naszych wewnętrznych potrzeb. Doświadczenia z naszego pilotażu w Comarchu przenieśliśmy później na to, co dzieje się w Warszawie. W zasadzie instalując te rozwiązania w stolicy, byliśmy już pewni, że system działa. Natomiast miasto musiało zweryfikować działanie tego systemu i te wnioski są jak najbardziej pozytywne.

Potem pomysł przerodził się w aplikację...

Tak, pomysł przerodził się w aplikację. Jest ona cały czas rozwijana. Na tym etapie mamy wskazywanie i nawigowanie do wolnych miejsc parkingowych. Natomiast w aplikacji pojawi się niebawem także funkcja płatności mobilnych tak, żeby cały proces został zakończony już w sposób całkowicie elektroniczny, czyli wykonaniem płatności za takie parkowanie w jak najbardziej dogodny sposób.

Rynek warszawski jest trudny i dynamiczny pod względem parkowania. Mamy do czynienia z prędkim zajmowaniem miejsc, gdy tylko jakieś się zwolni. Niewątpliwie jest to problem i jak sobie poradzi z tym aplikacja?

Tak, to jest problem. Natomiast jest pewne rozwiązanie. W aplikacji pojawi się funkcja rezerwacji. Ona oczywiście wymaga jeszcze dodatkowych ustaleń z miastem, natomiast taka funkcjonalność jest już testowana u nas – na terenie firmy . Polegałaby ona na tym, że gdy użytkownik wskaże dane wolne miejsce, to znika ono z puli miejsc wolnych. Oczywiście, może nastąpić sytuacja, gdy inna osoba – niedysponująca aplikacją – wjedzie nam na to zarezerwowane miejsce, ale wtedy zadziała silnik rekomendacji wolnego miejsca, system zasugeruje najbliższe miejsce w okolicy, które spełni początkowe kryteria wyszukiwania.

Czyli to rozwiązanie wyłącznie na poziomie aplikacji?

Oczywiście można to rozwinąć i zminimalizować ryzyko zajęcia tego miejsca przez odpowiednie jego oznakowanie. Czyli to, co się dzieje w niektórych miastach, gdy wydziela się poszczególne miejsca dla osób przemieszczających się razem jednym autem. Takie znakowanie mogłoby w jakiś sposób premiować tych użytkowników, którzy korzystają z takiej aplikacji. Dodatkowo można połączyć to rozwiązanie z kartą miejską i stworzyć ciekawy program gratyfikacji. Osoba przyjeżdżająca do dzielnic nie będących w ścisłym centrum i pozostawiająca auto by przesiąść się np. na rower miejski mogłaby być premiowana np. w postaci mniejszych opłat za parking czy ulg w komunikacji miejskiej. Otwiera to duże możliwości jeśli chodzi o kształtowanie zachowań komunikacyjnych w mieście podobnie jak ma to miejsce w przypadku oferty parkingów Park&Ride połączonej z usługami komunikacji miejskiej.

System Smart Parking jest elementem szerszego rozwiązania Comarchu – Platformy Smart City. Kładziemy tam duży nacisk na integrację takich rozwiązań.

Jak dużym zasięgiem system Smart Parking miałby w przyszłości objąć Warszawę?

Perspektywy są bardzo duże, Warszawa ma ok. 30 tys. miejsc parkingowych znajdujących się w SPPN. Przy takiej skali potencjalnego wdrożenia znaczenia nabierać będą koszty wdrożenia samego systemu i instalacji niezbędnej infrastruktury. W naszej ocenie w pierwszej kolejności powinny być uwzględnione miejsca najbardziej problematyczne. Zna je zapewne każdy mieszkaniec Warszawy. Wszędzie tam gdzie chcemy zapewnić większą rotację na miejscach parkingowych i poprawić efektywność ich wykorzystania, to właśnie są te obszary, gdzie taki system powinien powstać w najbliższym czasie. Potencjalne wdrożenie zapewne musiałoby być podzielone na etapy, ale o tym czy, kiedy, i w jakim zakresie będzie to prowadzone , zdecyduje już samo miasto. My ze swojej strony deklarujemy zdecydowaną chęć udziału w takich postepowaniach. Warszawa to dla nas bardzo ważny klient, z którym chcielibyśmy nadal współpracować.

Warszawa to nie jedyne miasto, w którym wdrażacie swoje pomysły?

W tej chwili trwa jeszcze procedura wyłaniania zwycięzcy, więc na razie tego nie mogę potwierdzić, ale liczymy, że w najbliższym czasie z naszego systemu będzie korzystało kolejne duże i bardzo ważne dla nas miasto.

Nasze prace i działania nie koncentrują się tylko na Polsce. Z naszym rozwiązaniem wychodzimy także na rynki zagraniczne począwszy od krajów Europy, bliskiego wschodu , czy obu Ameryk. Comarch to firma działająca globalnie. Mierzymy wysoko, ale zaznaczam, że Polska jest dla nas priorytetowa.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Którędy tramwajem na Gocław? Ruszają konsultacje

Przestrzeń

Którędy tramwajem na Gocław? Ruszają konsultacje

Witold Urbanowicz 17 października 2016

Polskie miasta zamówią 500-600 tramwajów. Ile będzie z Pesy?

Komunikacja

Polskie miasta zamówią 500-600 tramwajów. Ile będzie z Pesy?

Witold Urbanowicz 17 października 2016

Technologia społecznie wrażliwa – Smart City 3.0 [ROZMOWA]

Mobilność

Technologia społecznie wrażliwa – Smart City 3.0 [ROZMOWA]

Olga Plesińska 07 czerwca 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5