Partnerzy serwisu:
Felietony i komentarze

Pasażer niereprezentatywny

Dalej Wstecz
Data publikacji:
2016-02-01 15:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Pasażer niereprezentatywny
fot. Dmitry G, domena publiczna
Mój znajomy (pozdrawiam Piotrek) spotkał jakiś czas temu przy warszawskim kościele św. Anny starszego zziębniętego pana, który poprosił go o pomoc. Pomógł mu wstać, poszedł z nim do kawiarni, gdzie pan mógł się ogrzać i wypić coś ciepłego. Kelnerka odmówiła mu jednak obsługi, twierdząc, że pan jest „niereprezentatywny i źle pachnie”. Ale ponieważ mój znajomy miał możliwość perswazji (nie każdy ma), pan ostatecznie został obsłużony.

W zeszłym tygodniu warszawskim radnym nie udało się zmienić haniebnego przepisu z regulaminu przewozów, który pozwala na wywalenie z pojazdu osoby „wywołującej odczucie odrazy”. W ratuszu konsultują się z prawnikami, jak tę pokręconą językowo i logicznie konstrukcję zmienić na coś w stylu „zasad współżycia społecznego”. Radni jednocześnie podskórnie czują, że z tym przepisem jest coś nie tak, z drugiej jednak boją się pozbawić narzędzia, które pozwalałoby szybciutko i w białych rękawiczkach rozwiązywać problem. Bo przecież jeśli przy trzaskającym mrozie autobusem jedzie śmierdzący i nieprzytomny bezdomny, to rozwiązaniem jest usunięcie go z pojazdu i problem rozwiązany, prawda? Takie można odnieść wrażenie słuchając nie tylko dużej części urzędników, ale i – co zaskakujące – dużej części pasażerów.

A przecież nie jest tak, że tabuny brzydko pachnących kloszardów tylko czekają na likwidację wspomnianego przepisu i że czysty, wyfiołkowany pasażer z dnia na dzień stanie się bezradny wobec anektujących autobus pijaków. Nie twierdzę, że zwłaszcza w zimie, w autobusach i tramwajach nie zdarzają się pasażerowie, przy których nie pozostaje nic innego jak tylko przesiąść się do innego pojazdu. Ale do tego, by kierowca zawiadomił policję lub straż miejską, a ta odwiozła delikwenta do noclegowni, nie jest potrzebny dyskryminujący i kompletnie subiektywny przepis.

Bo poza tym, że „wywoływać odczucie odrazy” może na dobrą sprawę każdy u każdego, to mam poważna obawę, że takie sformułowanie może być usprawiedliwieniem nie tylko w skrajnych przypadkach, ale też wtedy gdy silna grupa skrzyknie się wobec jednego, niekoniecznie ładnie pachnącego i niereprezentatywnego pasażera. Opisana sytuacja z kawiarni z powodzeniem może zdarzyć się w komunikacji miejskiej. Taka to już cecha transportu publicznego, że jeżdżą nim, poza nami, również inni. Czasem tacy, którzy nam przeszkadzają, z którymi czujemy się nieswojo, bo np. jedzą kebaba, żebrzą, albo bujają autobusem bo „kto nie skacze, ten z policji, hop, hop, hop…” . Samotna i zziębnięta starsza osoba różni się od nich tylko tym, że jest słabsza.

Kloszard to łatwy cel, bo nikt się za nim nie ujmie. Więc po co jeszcze dawać komukolwiek do ręki karabin? Chyba że uznamy, parafrazując popularne ostatnio stwierdzenie, że czyści, nie mają się czego bać…

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Bezdomni nadal niemile widziani w warszawskich autobusach

Prawo & Finanse

Bezdomni nadal niemile widziani w warszawskich autobusach

Witold Urbanowicz 29 stycznia 2016

Warszawa. Już nie wyrzucą kloszarda z autobusu?

Prawo & Finanse

Warszawa. Już nie wyrzucą kloszarda z autobusu?

Jakub Dybalski 25 stycznia 2016

W Brnie zatrudniono antykloszardowych „powstrzymywaczy”

Prawo & Finanse

W Brnie zatrudniono antykloszardowych „powstrzymywaczy”

Jakub Dybalski 05 lutego 2014

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5