Partnerzy serwisu:
Prawo & Finanse

Po co nam elektroniczne bilety?

Dalej Wstecz
Autor:

Kasper Fiszer

Data publikacji:
2013-10-18 10:18
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Po co nam elektroniczne bilety?
fot. Kasper Fiszer
Władze dużych polskich miast zakochały się w elektronicznych biletach. W ciągu ostatnich lat prawie wszystkie wycofały papierowe bilety okresowe, zastępując je kartami czipowymi. Kodują na nich w Warszawie, we Wrocławiu, od niedawna w Łodzi. Poznań właśnie wymienia jeden system na inny, a zmianę papieru na plastik zapowiada aglomeracja katowicka. Wszystko wskazuje jednak na to, że uczucia włodarzy wzbudza nie paleta możliwości, jaką daje nowoczesny nośnik, ale kawałek sztucznego tworzywa.

Wszystkie mają piękne, europejsko brzmiące nazwy. Warszawska Karta Miejska, Urbancard, Karta BKM, eBilet, Komkarta. Ma być nowocześnie i jak na Zachodzie: kawałek plastiku w standardowym formacie zamiast niemodnego, staroświeckiego papieru. Ceną nowoczesności jest morze procedur. Nie można już tak po prostu przyjść ze zdjęciem z automatu i dziesięć minut później mieć w ręku imienny bilet wraz z legitymacją. Trzeba złożyć wniosek i czekać – tydzień, dwa, czasem trochę więcej. Najczęściej na tym kończą się istotne dla pasażera zmiany.

Zmiana dla zmiany

Plastikowy prostokąt jest droższy w produkcji niż kawałek kartki z pieczątką potwierdzającą prawdziwość, ale w polskich warunkach spełnia niemal wyłącznie tę samą rolę: przenosi informację od kiedy do kiedy opłacono abonament. Łódzka Migawka (to swoją drogą ciekawy przykład nazwy – elektroniczna karta została oficjalnie określona potocznym dotychczas „łodzianizmem”, słowem oznaczającym bilet miesięczny, którym „migało się” kontrolerowi) nie pozwala w zasadzie na nic więcej, niż na kolejne zakupy biletów okresowych. A jednak w zeszłym roku do wymiany papierowych kwitów na Migawkę zmuszono tysiące mieszkańców regionu, co nie tylko sprawiło łodzianom kłopot, ale i pociągnęło za sobą koszty wyposażenia kontrolerów w czytniki.

Podobnie innowacyjna jest znakomita większość systemów elektronicznego biletu, chociaż... Wrocławską Urbancard (tak, miasto aspirujące do modnego musiało nazwać zwyczajny bilet po angielsku) można posłużyć się w zoo i aquaparku. Na oficjalnej stronie internetowej Bydgoskiej Karty Miejskiej miasto zapewnia od 2010 roku, że „w przyszłości karta pozwoli na dostęp do różnych instytucji (prywatnych i publicznych)”. Słowem, przed posiadaczem elektronicznego biletu w polskich miastach otwiera się niewyobrażalna paleta możliwości...

Śmiały krok w Poznaniu


Tymczasem zmiana nośnika na kartę czipową rzeczywiście może przynosić korzyści i pasażerowi, i miastu. Wyposażony w pamięć bilet pozwala na wdrożenie nowych rozwiązań taryfowych, a urządzenia rejestrujące „odbijanie” kart służą za automatyczne generatory bardzo dokładnych statystyk przewozowych. Łatwiej jest więc planować – i indywidualną podróż, bo jej koszt może być atrakcyjniejszy dzięki możliwości uszczegółowienia cennika, i układ komunikacyjny, bo bez dodatkowych, często niedokładnych badań doskonale widać potoki pasażerów.

W Europie przykłady znajdziemy bez większych trudności – w Londynie spersonalizowana karta pozwala płacić grosze za przejazd jednej stacji metra, a w Holandii posiadacze OV-Chipkaart płacą mniej za bilety w całym kraju. Na szczęście właściwy użytek z nowoczesnej technologii planuje zrobić także Poznań. Tamtejszy Zarząd Transportu Miejskiego zaproponował nowy cennik usług w ramach karty PEKA: bilet okresowy na dowolną liczbę dni powyżej czternastu z malejącą opłatą za każdy kolejny dzień, taryfa na przejazdy jednorazowe zależna od liczby przejechanych przystanków z naliczaniem opłaty co przystanek, program zniżkowy dla stałych klientów oparty na konieczności „odbijania” biletu w czytnikach, co pozwoli na gromadzenie szczegółowych statystyk.

Pierwsza Wielkopolska, drugi – Śląsk

Nowa formuła biletu poznańskiego transportu zbiorowego ma zostać wdrożona w pierwszej połowie przyszłego roku. Prawdopodobnie drugim krajowym elektronicznym systemem wykorzystującym nowe możliwości będzie Śląska Karta Usług Publicznych ważna w pojazdach KZK GOP, choć termin jej premiery – ze względu na wielość podmiotów, które muszą zatwierdzić jej wprowadzenie – dziś trudno określić.

Na Górnym Śląsku kluczem do ustalenia ceny za przejazd jednorazowy ma być nie liczba przystanków, ale odległość w kilometrach, którą obliczy urządzenie rejestrujące. W przypadku biletów okresowych szczytem innowacji ma być niestety tylko... możliwość zakupu biletu okresowego od dowolnego dnia miesiąca, bo KZK do dziś sprzedaje bilety wyłącznie miesięczne (na maj, czerwiec, lipiec itd. – od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca), a nie np. 30-dniowe.

Potrzebne pomysły, potrzebna rozwaga

Inne miasta, które wprowadziły lub rozważają wprowadzenie kart elektronicznych w miejsce biletów papierowych, powinny wziąć przykład z Poznania i śląskiego związku gmin. Nowe rozwiązanie technologiczne musi bowiem, by przyniosło komukolwiek jakiekolwiek korzyści, nieść za sobą nowe możliwości – nie tylko teoretyczne, ale i wykorzystywane. Jeśli zaś planują zostać przy tradycyjnie zbudowanej taryfie, niech lepiej pozostaną przy równie tradycyjnym nośniku. Na ekstrawagancje szkoda pieniędzy i – nomen omen – zachodu.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Singapur testuje przejścia dla pieszych w podeszłym wieku

Przestrzeń

Singapur testuje przejścia dla pieszych w podeszłym wieku

Jakub Dybalski 12 sierpnia 2014

Poznań: Nowa taryfa biletowa od lipca

Prawo & Finanse

Poznań: Nowa taryfa biletowa od lipca

Justyna Urbaniak 29 stycznia 2014

Warszawa: Koniec świata biletów?

Prawo & Finanse

Warszawa: Koniec świata biletów?

Witold Urbanowicz 17 grudnia 2013

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5