Partnerzy serwisu:
PARTNER DZIAŁU


Komunikacja

Wybory w Łodzi. Lipczyk: Ludzie muszą jeździć samochodem

Dalej Wstecz
Autor:

Roman Czubiński

Data publikacji:
2018-10-17 14:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Wybory w Łodzi. Lipczyk: Ludzie muszą jeździć samochodem
fot. WU
Krzysztof Lipczyk z partii Wolność, w odróżnieniu od pozostałych rozmówców, zamierza podporządkować system transportowy miasta ruchowi samochodowemu, a rower uważa za środek transportu głównie rekreacyjny. Krytykuje woonerfy na ulicach takich, jak Traugutta, ale deklaruje zwiększenie ilości zieleni.

Jaki najważniejszy cel w sferze transportu stawia Pan przed sobą na dwie najbliższe 5-letnie kadencje?

Najważniejsza na kolejne lata jest stabilizacja transportu w mieście. Czeka nas bardzo trudny okres. Co chwila remontowane są coraz to nowe ulice, a mamy w planach jeszcze budowę tunelu. Nie może się okazać, że w zimę obywatele stoją po 2-3 godziny w korkach do pracy, bo wszystkie główne ulice miasta są zablokowane. To zresztą mamy w programie wyborczym. Najważniejszy cel to tymczasowy plan reorganizacji ruchu na najbliższe lata. Jestem jak najbardziej za tym, że[by] Łódź się zmieniała, ale zmiany nie mogą przebiegać kosztem mieszkańców. Dla przedsiębiorcy, który nie jest w stanie poruszać się po mieście, w którym prowadzi interesy, kilkuletnie utrudnienia mogą okazać się zbyt uciążliwe, więc zamknie lub przeniesie biznes. Patrząc na obecny stan rzeczy, nie widzę, żeby miasto brało takie aspekty pod uwagę, dlatego plan tymczasowej organizacji ruchu, który będzie jasny i możliwie jak najlepszy dla transportu to podstawa.

Na jakim środku komunikacji (transport publiczny, rowerowy, pieszy, samochodowy) powinien się opierać transport w Łodzi? Jaka powinna być rola pozostałych?

Zależy nam na tym, żeby komunikacja miejska, rowerzyści, piesi i kierowcy mieli swoje prawa. Musimy jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, który z tych środków komunikacji jest najlepszy, najszybszy, najbezpieczniejszy. Tutaj bez dwóch zdań wskazujemy na samochód. Bardzo chcielibyśmy, żeby komunikacja miejska w Łodzi uległa znaczącej poprawie, ponieważ jej obecny stan pozostawia wiele do życzenia. Zwracamy jednak uwagę, że bez względu na jakość komunikacji, to jednak auto pozostaje najszybszym środkiem przemieszczania się. Czas to pieniądz, a pieniądz to rozwój. Rozwój łódzkiego biznesu, małych i średnich przedsiębiorstw, które zostały przez nasze władze zapomniane. Przedsiębiorca nie może jeździć z teczką papierów tramwajami, potrzebuje przemieścić się szybko na kilka spotkań w różnych częściach miasta. Tak samo rodzice nie mogą wsadzić swoich dzieci zimą na rower, żeby z nimi pojechać rano do szkoły. Auto ułatwia życie, więc dobrze zorganizowany ruch samochodowy to podstawa. Dla kierowców mamy przygotowany pakiet czterech pomysłów: wspomniany wcześniej plan tymczasowej organizacji ruchu (to pomysł sprzyjający nie tylko kierowcom, jedna strefa parkowania ze stałą stawką 2 zł za godzinę, aplikacja mobilna pokazująca wolne miejsca parkingowe i zmiana układu parkingów w centrum na skośne, które zagwarantują więcej przestrzeni, także dla zieleni w mieście.

Jesteśmy zwolennikami rozwoju roweru miejskiego, a także malowania pasów rowerowych, które są zdecydowanie bezpieczniejszą formą poruszania się tym środkiem transportu po mieście, na co uwagę zwracają i rowerzyści i kierowcy. Zaznaczamy jednak, że rower to transport na dwa sezony w ciągu roku, dlatego nie może stanowić podstawy łódzkiej komunikacji.

Jeśli chodzi o pieszych, zależy nam na tym, by centrum Łodzi stało się zielone. Dżungla sygnalizacji świetlnej nie poprawia bezpieczeństwa, a kosztuje zdecydowanie więcej niż uatrakcyjnienie centrum na tyle, by stało się przyjemnym miejscem do poruszania się pieszo. Nowa forma budowania parkingów zapewni więcej zieleni na ulicach, do tego zazielenienie placu Dąbrowskiego oraz posadzenie drzew na Piotrkowskiej. Spacerowicze będą zadowoleni.

Łódzki obszarowy system sterowania ruchem w powszechnym odczuciu nie przyspieszył ruchu tramwajów ani autobusów. Czy należy wprowadzić w nim jakieś zmiany?

System sterowania ruchem, który zafundował nam ZDiT, kosztuje olbrzymie pieniądze. Jeżeli chcemy w jakiś sposób go polepszyć, to naszym pomysłem jest wprowadzenie liczników na skrzyżowaniach, które będą pokazywały wszystkim uczestnikom ruchu czas do zapalenia się zielonego lub czerwonego światła. Takie rozwiązania z powodzeniem funkcjonują na zachodzie Europy, a nie kosztują tyle, ile my musieliśmy zapłacić.

Czy należy poprawić wprowadzoną 2 kwietnia 2017 r. reformę układu linii oraz jej późniejsze korekty? Jeśli tak – dlaczego i w jaki sposób?

Oczywiście, że tak. Reforma zakładała bardzo duże skrócenie każdej z linii by podporządkować ruch tramwajom. Okazało się, że tramwaje są przepełnione, a ludzie zamiast jednego autobusu do pracy potrzebują aktualnie jednej czy dwóch przesiadek. Trzeba przede wszystkim sporządzić porządne konsultacje społeczne, ale oczywiście z zastrzeżeniem, że trasy autobusowe muszą być wydłużane, a nie skracane.

Czy w centrum Łodzi powinno się ograniczać ruch samochodów na większej liczbie ulic i zmniejszać liczbę miejsc parkingowych?

Pytanie, na które w dużej mierze odpowiedziałem przy punkcie 2. Dodam tylko, że Łódź ma to szczęście w nieszczęściu, że jest miastem bardzo nietypowo zbudowanym. Zabudowa centrum może być atrakcyjna turystycznie, ale stanowi kłopot dla transportu. Dobrze, że niektóre ulice na czas remontów stają się dwukierunkowe, jest to konieczne, ale uważamy, że niektóre z nich powinny się otwierać, jak np. ulica Narutowicza od Wschodniej do Zielonej.

Celem parkingów nie może być odstraszanie od parkowania w mieście, ponieważ w ten sposób wypychamy łódzki biznes. Jestem zwolennikiem budowania parkingów poziomowych, ale równocześnie uważam, że zmiana układu parkingów na ulicach takich jak. np. Struga, zaoszczędzi miejsce, zagwarantuje więcej zieleni (drzewa zamiast niefunkcjonalnych trawników) i będzie zadowalała wszystkich uczestników ruchu.

Czy i gdzie w Łodzi powinny powstawać kolejne woonerfy?

Tworzenie woonerfów na ulicach przelotowych to zły pomysł. Spójrzmy na ul. Traugutta. W połączeniu z 6 sierpnia w godzinach szczytu był to idealny szlak do rozładowania zakorkowania na Zachodniej, a teraz przejazd przez to miejsce jest praktycznie niemożliwy. Woonerfy tak, ale na takich ulicach jak Moniuszki, które nie są przelotowe (Moniuszki dochodzi do Piotrkowskiej), a przez to cechują się małym natężeniem ruchu.

Czy powinno się zwiększyć finansowanie łódzkiej komunikacji miejskiej? Jeśli tak – skąd wziąć na to środki?

Nie powinno zwiększać się dotowania komunikacji miejskiej, a obniżyć podatki lokalne. Jednym z naszych podstawowych postulatów jest maksymalna obniżka podatku od środków transportu. MPK Łódź płaci go rocznie około 700 tys. zł. Nie wystarczy to oczywiście na zwiększenie floty, a na pewno na zatrudnienie pracowników, z czym też w MPK jest problem. Miasto i tak dopłaca kwotę ponad 400 mln zł do MPK w ramach rekompensaty. Naszym zdaniem choć w minimalnym stopniu powinien zostać zwiększony udział podmiotów prywatnych w obsłudze komunikacji miejskiej,
jak jest np. w Warszawie. No i oczywiście przyjrzyjmy się funkcjonowaniu całej spółki. Audyt finansowy 18 spółek miejskich w tym MPK to podstawa.

Co zrobić, by nowo projektowana infrastruktura rowerowa spełniała oczekiwania rowerzystów?

Wcześniej wspomniane pasy rowerowe. Tani sposób na zwiększenie bezpieczeństwa. Rowerzysta bierze udział w ruchu wraz innymi. Obydwaj siebie widzą, zwłaszcza na skrętach. Drogi rowerowe są pomysłem dobrym, tam gdzie jest na to miejsce, jak np. przy al. Włókniarzy. Inwestujmy w lepsze szlaki rowerowe w parkach i na obrzeżach miasta. W końcu jest to środek transportu używany w sezonach letnich nie tylko do pracy, ale przede wszystkim dla rekreacji. Rozwińmy sieć roweru miejskiego, który jest tanim i dobrym sposobem na spędzanie czasu.

Czy w centrum Łodzi powinna powstać strefa czystego transportu na zasadach określonych w ustawie o elektromobilności?

Nie, Łódź jest za słabo skomunikowanym z centrum oraz za małym miastem, by wprowadzać coś takiego.

Jak ułożyć współpracę z sąsiednimi gminami (zwłaszcza ze Zgierzem i Ozorkowem), by ważne dla Łodzi tramwajowe linie podmiejskie mogły zostać wyremontowane?

Linia 46 była podstawowym środkiem komunikacji dla mieszkańców Zgierza i Ozorkowa, którzy pracują i uczą się w Łodzi. Jej likwidacja ze względu na brak środków finansowych przez tamte gminy to wielka strata również dla Łodzi. Zainwestujmy w wyremontowanie tej trasy, bo stanowi to dla nas korzyść. Ci ludzie zostawiają swoje środki w Łodzi, nasze miasto się na tym bogaci.

Jaka powinna być tymczasowa organizacja ruchu podczas budowy przystanku pod ważnym dla miasta skrzyżowaniem al. Kościuszki – Zachodnia – Zielona?

Szczerze mówiąc, nie widziałem jeszcze planów budowy, w jakim okresie będzie który odcinek remontowany, gdzie będzie możliwy dojazd. Z pewnością jednak jak przy każdym remoncie musi funkcjonować przepustowość na najbliższych ulicach. Pierwszy przykład remontu bardzo blisko tego miejsca jeszcze parę tygodniu temu. Jadąc ulicą Kilińskiego w stronę Bałut, nie można było wjechać w remontowaną Wschodnią, w ciągu dnia zakaz przejazdu Narutowicza, a ul. Kilińskiego tylko dla tramwajów i wjazdów docelowych. Kierowcy musieli jechać w stronę placu Dąbrowskiego, czyli dokładać bardzo dużo drogi. Musimy zrozumieć, że OK, mamy remont, nie jest tak łatwo, jak było, ale ludzie muszą jeździć samochodami, więc najbliższe ulice muszą być dla nich otwarte.

Co zrobi Pan, żeby zwiększyć wciąż niską liczbę pasażerów i połączeń na łódzkim lotnisku?

Wspomniany wcześniej audyt spółek miejskich. Lotnisko jest jedną z bardziej zadłużonych, przynoszących olbrzymie straty. Dopóki nie będziemy świadomi realnej sytuacji finansowej, nie jesteśmy w stanie orzec, czy jest sens dalej inwestować w lotnisko. Ja niestety nie posiadam takiej wiedzy, nie pełniąc funkcji publicznej, ale moja pierwsza decyzja po zostaniu prezydentem będzie dotyczyć audytu spółek, gdzie zdecydowanie przerost biurokracji i wysokie pensje dyrektorów nie są adekwatne do wyników.

Jeśli Lublinek będziemy w stanie uratować, to na pewno miasto musi skupić się na pozyskaniu połączeń po lotnisku Okęcie, które szykowane jest do likwidacji, jeśli powstanie Centralny Port Komunikacyjny. W tej sytuacji musimy konkurować z Radomiem i nie wolno nam przegrać tego wyścigu.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5