Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Warszawa: Marszałkowska to nie tylko pl. Zbawiciela. Jak ożywić tę część miasta?

Dalej Wstecz
Autor:

Justyna Urbaniak

Data publikacji:
2014-04-08 13:55
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Warszawa: Marszałkowska to nie tylko pl. Zbawiciela. Jak ożywić tę część miasta?
fot. Petroniusz / fotopolska.eu, lic. CC BY-SA 3.0
O ile plac Zbawiciela cieszy się niepodważalną popularnością wśród młodych warszawiaków, kawałek dalej na tej samej ulicy lokalni przedsiębiorcy walczą o przetrwanie. Okolice Marszałkowskiej od pl. Unii Lubelskiej do pl. Zbawiciela świecą pustkami. Jak ożywić tę część miasta?

„Miasto odwróciło się od tej części Marszałkowskiej tak jak odwraca się od Wisły. Nie możemy doprowadzić do tego, żeby zniknął stąd lokalny biznes, który zabijają m.in. wysokie czynsze najmu lokali. Zmieńmy Marszałkowską w ulicę przyjazną ludziom” – apelowali podczas środowego spotkania z cyklu „Nasze Miasto Warszawa” przedstawiciele okolicznych instytucji kultury, kawiarni i sklepików.

Warszawska Marszałkowska na odcinku między pl. Unii Lubelskiej do pl. Zbawiciela przeżywa dziś to, co spotkało wiele innych ulic polskich miast – w tym reprezentacyjną poznańską ulicę Święty Marcin. Świecące pustkami, pozamykane witryny sklepów nie zachęcają do odwiedzania tej części miasta. W Poznaniu reprezentacyjna ulica zamieniła się w enklawę banków, zalepioną zewsząd reklamami – trudno tu o klimat ulicy przyjaznej spacerowaniu, odpoczywaniu, byciu w mieście. Wszyscy uczestnicy spotkania „Nasze Miasto Warszawa” stwierdzili jednogłośnie, że Marszałkowskiej brakuje spójnej wizji i postanowili to zmienić.

– Mamy w ciągu tego lata aż trzy okazje, żeby zmienić sytuację, która pogrąża Marszałkowską. Przestrzeń ulicy możemy zaanimować w święta, ale to czego potrzebujemy to całościowy pomysł na to, aby ludzie przychodzili tu codziennie. Ruch zatrzymuje się na pl. Zbawiciela, a ludzie muszą wiedzieć, że można tu np. zrobić zakupy – mówiła Joanna Erbel, inicjatorka spotkania wokół zmian na Marszałkowskiej. Aktywistka, wraz z Aleksandrem Ćirliciem z Baru Prasowego chce, aby Marszałkowska odzyskała dawną świetność. Dziś jest to upadający odcinek miasta, który potrzebuje ożywienia.

Dla części mieszkańców sytuacją, która wpłynęła na nieszczający wizerunek ulicy Marszałkowskiej była likwidacja miejsc parkingowych w tym rejonie. „Zwiększona liczba miejsc parkingowych nie wpłynie na handel? To gołosłowie! Proszę porozmawiać z przedsiębiorcami przed wywaleniem stąd parkowania. Żeby zaparkować trzeba objechać pięć razy. Decyduje ilość miejsc parkingowych, bo na spacer nie przyjdzie wiele osób” – twierdził jeden z uczestników spotkania. „To nonsens! Miejsca parkingowe nie przywrócą tej ulicy życia, co najwyżej sprawi, że pojawi się tu więcej samochodów, a przecież nie o to chodzi” – odpowiadały głosy z sali.

Mieszkańcom brakuje również spójnych rozwiązań komunikacyjnych w tym rejonie. „Jest tramwaj, ale brakuje autobusu. To wszystko sprawia, że Dolny i Górny Mokotów nie mają połączenia ze Śródmieściem” – podkreślała inna uczestniczka spotkania.

„Możemy dywagować nad komunikacją miejską, rozmawiać o przemianie ulicy w deptak, ale niewiele wówczas zyskamy. Zacznijmy od małych kroków i rzeczy, które jako lokalni przedsiębiorcy jesteśmy w stanie zrobić” – apelowali organizatorzy spotkania. Ich pomysłem jest organizacja na Marszałkowskiej cyklicznych jarmarków ulicznych, które zachęciłyby ludzi do odwiedzania tej części miasta i zintegrowała samych mieszkańców.

Mieszkańcy Marszałkowskiej chcą wziąć sprawy w swoje ręce. „Jeśli my tego nie zrobimy, nikt nam nie pomoże. Marszałkowska potrzebuje nowego ducha i zasługuje na to, żeby stać się atrakcyjnym punktem na stołecznej mapie” – stwierdzili wspólnie uczestnicy spotkania. Pierwszy uliczny jarmark wstępnie zaplanowano na przełom czerwca i lipca.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Ile jest wart widok z okna na miasto? Nawet 50 dol. miesięcznie

Przestrzeń

Ile jest wart widok z okna na miasto? Nawet 50 dol. miesięcznie

Jakub Dybalski 05 sierpnia 2014

Nowe centrum Warszawy – mniej samochodów i krawężników

Przestrzeń

Nowe centrum Warszawy – mniej samochodów i krawężników

Witold Urbanowicz 22 lipca 2014

Miasto otwarte kontra miasto za kratami

Przestrzeń

Miasto otwarte kontra miasto za kratami

Jakub Dybalski 22 lipca 2014

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5