Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Posłowie rozważają uprzywilejowanie pieszych przed zebrą

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2017-10-04 09:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Posłowie rozważają uprzywilejowanie pieszych przed zebrą
fot.
Wraca pomysł, by zobowiązać kierowców do przepuszczenia pieszego czekającego przed przejściem dla pieszych. W myśl obowiązujących dziś przepisów, a przeciwnie do wielu europejskich krajów, pieszy musi wtargnąć na przejście, by zyskać pierwszeństwo. Poprzedni taki pomysł był bliski przegłosowania, ale spektakularnie upadł w Senacie.

Według obowiązujących dziś przepisów, w dużym uproszczeniu, pieszy ma pierwszeństwo na przejściu dopiero wtedy, gdy na nie wejdzie, co wydaje się dość oczywiste. Gdy czeka przed nim, w praktyce przejść może wtedy gdy nic nie jedzie, lub gdy kierowcy zlitują się i go przepuszczą. Ma to istotne konsekwencje, choćby w czasie ustalania przyczyn wypadku, gdy wspomina się, że pieszy „wtargnął” na przejście. Wtargnął, czyli na nim nie był, czyli jest winny.

Polskie przepisy tworzą sytuację odmienną od tej w wielu krajach Europy. Jak sprawdził serwis brd24.pl w Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechach, Danii, Holandii, Niemczech i w Szwajcarii pieszy ma pierwszeństwo jeśli stoi przed przejściem i sygnalizuje zamiar przekroczenia jezdni. We Francji i w Norwegii w ogóle nic sygnalizować nie musi, po prostu jeśli pieszy stoi przed przejściem kierowca ma obowiązek się zatrzymać i go przepuścić.

Tysiąc ofiar rocznie

Pomysł zmiany przepisów pojawił się już kilka miesięcy temu, a wrócił w zeszłym tygodniu podczas obrad sejmowej komisji infrastruktury, która dyskutowała o raporcie na temat bezpieczeństwa na drogach w 2016 r. W Polsce 30 proc. ofiar wypadków drogowych to piesi, co w liczbach bezwzględnych daje ponad tysiąc pieszych ginących na drogach w ciągu roku. To o wiele więcej niż w większości państw unijnych. W miastach statystyki są jeszcze gorsze, bo np. w Warszawie w zeszłym roku 61 proc. ofiar wypadków to piesi, przy czym winni wypadków są tylko w 10 proc. przypadków.

Co ciekawe, pieszy stojący, jest na straconej pozycji. Dwa lata temu fundacja PZU przeprowadziła ciekawe badania dotyczące zachowania kierowców przed przejściami dla pieszych. Wyniki wskazywały, że czterech na pięciu kierowców zwalnia jeśli widzi pieszego podchodzącego do przejścia. Jeśli jednak pieszy stoi i czeka (a to zwykle przypadek mniej dynamicznych uczestników ruchu drogowego – osób starszych, niepełnosprawnych czy rodziców z dziećmi) 62 proc. kierowców nie zwalniało, a czasem przyspieszało.

Według raportu przygotowanego niedawno przez, zrzeszającą działające w Polsce firmy ubezpieczeniowe, Polską Izbę Ubezpieczeń. Taka zmiana wsparta kampanią społeczną mogłaby obniżyć liczbę ofiar na przejściach dla pieszych nawet o 25 proc.

Sprawa polityczna

Problem w tym, że tego rodzaju zmiany zwykle spotykają się z dużym oporem polityków, którzy nie chcą się narazić kierowcom. Dwa lata temu, na zakończenie ubiegłej kadencji Sejmu, głosami PO i PSL udało się przegłosować zmiany w prawie o ruchu drogowym, które zakładały, że pieszy miałby pierwszeństwo również czekając przed przejście, musiałby się jednak upewnić, że samochód się zatrzymuje. Nowelizację odrzucił jednak Senat (38 głosów do 37), gdzie wnioskował o to senator PO Aleksander Pociej. Sejm na ostatnim posiedzeniu przed upływem kadencji nie zdołał odrzucić weta Senatu. Politycy PIS głosowali wtedy przeciwko zmianie, tłumacząc, że pogorszyłaby bezpieczeństwo pieszych, a nie poprawiła.

Dziś politycy partii rządzącej postulują powrót do porzuconego tematu. – Należałoby podjąć bardzo radykalne działania zapobiegające wypadkom z pieszymi. Zaproponowano powrót do propozycji zmian w prawie, które zostały odrzucone w poprzedniej kadencji Sejmu, a dotyczyły nowej regulacji określającej uprzywilejowanie pieszego na przejściu i w jego okolicy – mówił w zeszłym tygodniu podczas wspomnianego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury jej wiceszef Jerzy Polaczek, cytowany przez brd24.pl.

Co istotne, sprawą nie zajmie się już posłanka Beata Bublewicz, bo nie dwa lata temu uzyskała mandatu w okręgu olsztyńskim. Z kolei senator Aleksander Pociej został wybrany ponownie w okręgu warszawskim.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
W Warszawie przejdzie Piesza Masa Krytyczna

Felietony i komentarze

W Warszawie przejdzie Piesza Masa Krytyczna

Jędrzej Puzyński 22 września 2017

Poznań. „Duszki” na przejściach dla pieszych

Przestrzeń

Poznań. „Duszki” na przejściach dla pieszych

Jakub Dybalski 31 sierpnia 2017

Stalowa Wola: Przejście w poziomie szyn zastąpiło kładkę

Przestrzeń

Stalowa Wola: Przejście w poziomie szyn zastąpiło kładkę

jar, Rynek Kolejowy 31 sierpnia 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5