Partnerzy serwisu:
Mobilność

Kraków ma rowerowe „Jak dojadę”

Dalej Wstecz
Autor:

Rafał Stawecki

Data publikacji:
2016-05-05 07:52
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Kraków ma rowerowe „Jak dojadę”
fot. Lukas 3z, lic. CC BY-SA 4.0 Wikimedia commons
W Krakowie powstała aplikacja służącą do wyszukiwania najdogodniejszych połączeń rowerowych na terenie miasta. Nie trafiła jeszcze do powszechnego użytku, jednak wkrótce może się to zmienić. Jak działa i dlaczego – według jej twórców – jest dokładniejsza, niż inne wyszukiwarki tego typu?

Aplikacja „Jak dojadę rowerem” to technologiczna ciekawostka, która może zainteresować rowerzystów przebywających na terenie Krakowa. Dzięki niej można szybko wyszukać bezpieczną i wygodną trasę między dwoma punktami położonymi na terenie miasta.

O aplikacji rozmawiamy z dr inż. Mikołajem Leszczukiem – adiunktem Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, który nadzorował projekt.

Rafał Stawecki, „Transport Publiczny”: Kto i w ramach czego wykonał aplikację?

Mikołaj Leszczuk, Katedra Telekomunikacji Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie:
Aplikację stworzyło moich dwóch studentów: Paweł Milota i Jakub Warzecha. Została wykonana w ramach realizacji ich pracy inżynierskiej zatytułowanej „Jak dojadę rowerem, czyli mapa z wyszukiwarką tras rowerowych – KRAKÓW”, obronionej w styczniu br. w Katedrze Telekomunikacji Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Jaka jest geneza pomysłu? Istnieją już aplikacje, które pozwalają na wyszukiwanie rowerowych tras. Czy okazały się niewystarczające?


Genezą pomysłu był po prostu brak wystarczająco dobrych aplikacji pozwalających na wyszukiwanie dogodnych połączeń rowerem w Krakowie. Oczywiście, taką funkcjonalność posiada Google Maps, jednak wyznaczane tam trasy nierzadko są wręcz kuriozalne. Aktualność rowerowych map Google pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza w miastach o stosunkowo dynamicznie rozwijającej się infrastrukturze dla cyklistów. Trochę lepiej działa „Bike Citizens”, lecz i tutaj nie do końca byłem zadowolony, przy czym dotyczy to właśnie Krakowa. W Wiedniu, gdzie również miałem okazję ją testować, funkcjonowała dużo lepiej.

Na tej podstawie łatwo można dojść do wniosku, że kluczową kwestią przy wynajdywaniu połączeń jest jakość danych źródłowych (map). Zgodnie z zasadą „garbage in, garbage out”, kiedy dane wejściowe nie są dokładne, także i na wyjściu nie możemy liczyć na precyzyjne wyniki. Tutaj pojawiła się kwestia dostępności map rowerowych dla Krakowa, które są na bieżąco aktualizowane przez krakowski ZIKiT. Brakowało jedynie wyszukiwania tras i ten problem postanowiliśmy ze studentami rozwiązać.

Na jakiej zasadzie działa aplikacja?

Aplikacja wyznacza trasy, biorąc pod uwagę wiele czynników. Podstawowym jest bezpieczeństwo, dlatego w pierwszym kroku stara się skierować rowerzystę na ulice z uspokojonym ruchem, pasy rowerowe, drogi dla rowerów, ciągi pieszo-rowerowe czy też ulice bez dedykowanej infrastruktury, ale oznaczone na mapie jako sugerowane dla rowerzystów.

W kolejnym kroku aplikacja próbuje wyznaczyć najkrótszą trasę do celu, w miarę możliwości trzymając się przyjaznych dróg. Na obecnym etapie zakładamy, że prędkość poruszania się cyklisty w mieście jest w zasadzie stała, a kluczowym czynnikiem jest odległość. W kolejnych wersjach możemy wprowadzić więcej parametrów, np. uwzględniających przewyższenia.

W ostatnim kroku aplikacja „podprowadza” użytkownika do celu – czy to bezpośrednio przyjazną infrastrukturą, czy to minimalizując trasę w nieprzyjaznym ruchu ogólnym.

Pojawiają się porównania do popularnego serwisu jakdojade.pl. Czy jest trafne?

Podobieństwa wynikają raczej z funkcji, jaką jest skuteczne wyznaczenie trasy przy użyciu danej modalności transportowej. Odmienna specyfika roweru i komunikacji zbiorowej wymaga jednak innej algorytmiki.

Marzy mi się natomiast rzeczywiście aplikacja, która - biorąc pod uwagę trasę dojazdu, ruch, a także warunki pogodowe (w tym zanieczyszczenie powietrza) i inne aspekty - podpowie mi, czy danego dnia w dane miejsce najlepiej mi będzie pojechać samochodem, komunikacją miejską, rowerem, czy może po prostu pójść piechotą. Tego typu eksperymenty (choć z ograniczoną skutecznością) prowadzą już niektóre miasta (np. Berlin) oraz korporacje (np. Google).

Obecnie aplikacja działa jedynie na smartfonach z systemem iOS i Android. Czy planowane jest rozszerzenie jej także na inne systemy? Czy będą w przyszłości mogli korzystać z niej wszyscy użytkownicy internetu?

Obecna wersja aplikacji rzeczywiście działa jedynie na smartfonach z systemem iOS i Android, przy czym nie jest dostępna w sklepach z aplikacjami, gdyż nasze oprogramowanie nie osiągnęło jeszcze wystarczającego poziomu dojrzałości. Z uwagi na bardzo ograniczone zasoby, jakie możemy poświęcić na rozwój, wersji „produkcyjnej” możemy spodziewać się dopiero w 2017 roku. W pierwszej kolejności powstanie publiczna wersja dla smartfonów z systemem Android, a potem – iOS. Pojawiły również się nieliczne prośby o stworzenie wersji na system Windows Phone. Nie wykluczamy tego, ale odkładamy do momentu pojawienia się u nas stosownej wiedzy, sprzętu i oprogramowania.

Znacznie szybciej natomiast światło dzienne ujrzy publicznie dostępna wersja webowa przeznaczona dla wszystkich użytkowników Internetu.

Czy często jeździ pan rowerem? Jeśli tak, to wynika to z pragmatyzmu (szybki środek transportu w mieście), czy może dwa kółka to też pasja i sposób spędzania wolnego czasu?

Ponad 1/3 moich codziennych podróży odbywam rowerem. Kiedy mieszka się i pracuje w centrum miasta, gdzie większość ulic jest uspokojona, taki sposób podróżowania jest zdecydowanie najbardziej wydajny. Posiadam dwa jednoślady: „holendra” i rower cargo. Tym drugim podwożę dzieci do szkoły bądź jeżdżę po małe lub średnie zakupy. Samochodu używam rzadziej, zazwyczaj do przewiezienia większej liczby ludzi lub towarów, a także do wyjazdów poza centrum.

Trudno mi powiedzieć, żeby rower był moją pasją, choć oczywiście, jeżdżąc nim niemało, także i niemało czasu musiałem (i wciąż jeszcze muszę) spędzać interesując się tematyką. Nie uważam się natomiast za fana turystyki rowerowej. Kilka dni w roku jeżdżę poza miastem w celach czysto rekreacyjnych. Potrzebny do tego rower trekkingowy lub górski pożyczam. Swój jednoślad „pozamiejski” sprzedałem, bo uznałem, że przy takiej częstotliwości użytkowania nie opłaca się go trzymać.

Osoby zainteresowane testowaniem aplikacji, zarówno w wersji mobilnej, jak i webowej, proszone są o kontakt: http://www.kt.agh.edu.pl/pl/user/132

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Szkoły jak holenderskie parkingi rowerowe? Tak będzie w maju

Komunikacja

Szkoły jak holenderskie parkingi rowerowe? Tak będzie w maju

Jakub Dybalski 07 kwietnia 2016

Kraków. Z aut dostawczych na rowery cargo

Komunikacja

Kraków. Z aut dostawczych na rowery cargo

Rafał Stawecki 29 marca 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5