Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2016-10-28 10:27
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna
fot. JD
Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna
Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna
Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna
Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna
Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna
Testy w Bonn. VDL Citea cicha i piękna
Tym, co robi duże wrażenie zaraz po wejściu do elektrycznej Citei, jest pięknie zaprojektowane wnętrze z przypominająca drewniane panele podłogą i zielonymi fotelami. W szczegółach holenderski elektryk jednak trochę przeszkadza, a problem z przyciskami otwierającymi drzwi dał o sobie znać już po raz drugi w krótkim czasie.

VDL Citea SLF 120 Electric, która startuje w teście porównawczym w Bonn, to autobus pokazowy, ale identyczne trzy kursują po Den Bosch, a osiem podobnych, różniących się wielkością baterii, po Kolonii. Jego "testowość" dała o sobie znać gdy próbowałem podładować telefon w gniazdku usb. Nie działało.

Autobus w środku jest dość pojemny, co odbija się niestety na liczbie foteli. Jest w nim 29 miejsc siedzących, ale w tym są dwa dla „półtora pasażera” oraz aż trzy rozkładane, w miejscu przeznaczonym na wózek inwalidzki. Dla osób z problemami z poruszaniem się, autobus jest wygodny. 13 foteli jest dostępnych z niskiej podłogi, poręcze są stosunkowo nisko, podobnie jak przyciski otwierania drzwi. I z nimi jest kłopot, bo przy rozkładanych siedzeniach pasażer opiera się o jeden z nich. Podczas prezentacji na InnoTransie dziesięć minut zajęło obsłudze ustalenie, dlaczego środkowe drzwi się nie zamykają. W Bonn problem rozwiązano szybciej, ale nie zniknął.

Gdy siedzimy w Citei największy kłopot jest z nogami. Na wielu miejscach ani nie można ich schować pod siedzenie, ani rozprostować pod fotelem przed nami. Za to nie ma kłopotu z naśladowaniem telefonu, bo w pojeździe są licznie rozmieszczone po dwa gniazdka USB. Jeśli tylko będą działać, pasażerowie będą zadowoleni.

Nie ma też kłopotu ze spaniem, bo Citea to najcichszy autobus w stawce. Z tyłu, nad trzema fotelami za ostatnimi drzwiami, zamontowano lampę. To dobre miejsce do czytania. Jedno z niewielu, bo Citea jest raczej ciemna w środku.
Ci którzy stoją, docenią dużo miejsca dla siebie i sporo miejsca przy drzwiach dodatkowo wyposażonych w poręcze. Co ważne, przy trojgu drzwiach, bo większość testowanych w Bonn pojazdów ma tylko dwoje drzwi.

Plusy: wystrój wnętrza, cichy. Minusy: Mało miejsca na nogi, ciemny, przycisk otwierania drugich drzwi umieszczony w złym miejscu.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Bonn. Czym chce się wyróżniać Solaris w teście elektrobusów?

Komunikacja

Bonn. Czym chce się wyróżniać Solaris w teście elektrobusów?

Jakub Dybalski 27 października 2016

Bonn. Trzy dni prawdy dla Solarisa

Komunikacja

Bonn. Trzy dni prawdy dla Solarisa

Jakub Dybalski 27 października 2016

Warszawa: Wolna droga do umowy z Ursusem na elektrobusy

Mobilność

Warszawa: Wolna droga do umowy z Ursusem na elektrobusy

Witold Urbanowicz 17 października 2016

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS