Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Peñalosa: Twórzmy miasta dla ludzi, nie dla samochodów

Dalej Wstecz
Autor:

Witold Urbanowicz

Data publikacji:
2016-09-05 20:51
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Peñalosa: Twórzmy miasta dla ludzi, nie dla samochodów
Plac Grzybowskifot. Adrian Grycuk, lic. CC BY-SA 3.0 Wikimedia commons
W erze, w której miasta stają się coraz większe, a długość życia wydłuża się, ważne jest stworzenie miast przyjaznych dla wszystkich. – Budujmy dobre i wygodne miasta dla wszystkich – dla ośmio- i osiemdziesięciolatków, a nie tylko dla atletycznych trzydziestolatków. Zmiana jest ciężka, ale to nie problem środków, tylko priorytetów – przekonywał w Warszawie Gil Peñalosa, ekspert od przyjaznych miast i współtwórca słynnej bogotańskiej rewolucji miejskiej.

W Warszawie, na zaproszenie Magazynu Miasta w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonej Mobilności, gościł Gil Peñalosa. Ekspert zasłynął wdrożeniem w Bogocie planu transformacji ponad 200 parków, w tym terenu o powierzchni 113 hektatów w ścisłym centrum stolicy Kolumbii. Jest promotorem idei „otwartych ulic” – dzięki niemu w każdą niedzielę w Bogocie ponad 121 km ulic zamykanych jest dla ruchu samochodowego, a otwieranych dla mieszkańców, którzy mogą swobodnie po nich spacerować, biegać, jeździć na rolkach lub na rowerze, ćwiczyć i tańczyć.

Jak przekonuje Gil Peñalosa, era urbanizacji jeszcze nie zakończyła się. Przed wiekiem w miastach mieszkało 200 mln osób, obecnie już 3,5 mld, a w 2050 r. liczba ta wzrośnie jeszcze dwukrotnie. – Musimy poprawić miasta, stworzyć przyjazną przestrzeń dla 3,5 mld ludzi – wskazywał Gil Peñalosa, który gościł w Warszawie w ramach na zaproszenie Magazynu Miasta.

Drugi problem, z którym zmierza się nowoczesny świat, to starzenie się społeczeństw. Średnia wieku w 1950 r. w Polsce wynosiła 25,8 lat, obecnie to 38,2 lat, a według szacunków w 2050 r. wzrośnie do 50. Oczekiwana długość życia wynosi w tej chwili 76 lat. – Teraz ludzie umierają nie z powodu złej wody czy braku leków, ale z powodu chorób związanych ze stylem życia. Musimy nauczyć się jak żyć. Szczęście i radość to najważniejsze rzeczy w życiu – przypomina Peñalosa. Jak wskazuje, to jakość życia decyduje o konkurencyjności.

Takim miejscem, kluczowym dla szczęścia społecznego, jest np. park. Połową sukcesu jest jego stworzenie, ale równie istotne jest nadanie mu funkcji, by żył. – Poprawiając czas rekreacji, poprawiamy jakość życia – mówi specjalista. Temu służy też zwiększenie przestrzeni publicznej dostępnej dla mieszkańców. – Otwierajmy ulice dla ludzi, a zamykajmy dla samochodów – przekonuje Gil Peñalosa. To łączy ludzi, sprzyja integracji społecznej – na ulicy i w parku wszyscy są równi i mają równe szanse korzystania z czasu wolnego.

Zmiana trudna, ale możliwa

Specjalista przedzielił się kilkoma przesłaniami. – Zmiana jest trudna, ale wykonalna. Łatwiej jest robić mniej więcej to samo – wskazywał jako pierwszy problem Gil Peñalosa. Wymienił przykład Bogoty i papieskiej mszy w 1986 r. Przez blisko 30 lat teren ten leżał odłogiem, dopiero niedawno zrobiono tam porządny park. – To nie problem pieniędzy, gdyż na drogi i łatanie dziur pieniądze zawsze się znajdą. To kwestia priorytetów – twierdzi Peñalosa.

Inny przykład dotyczy stawianej obecnie za wzór Kopenhagi. Tam katalizatorem zmian okazał się kryzys naftowy i energetyczny lat 70. – Pojawił się pomysł stworzenia ulicy dla pieszych. Ludzie pukali się w głowę: nie chcemy deptaka, jest za dużo samochodów, pogoda jest okropna, to nie część naszej kultury, chodzenie jest dla Włochów, którzy są głośni i hałaśliwi, a my Duńczycy jesteśmy chłodni i cisi, nie wychodzimy. Teraz Duńczycy są bardziej włoscy niż Włosi i kochają piesze ulice – mówi Gil Peñalosa.

– Pogoda zawsze jest wymówką. Może powinniśmy uczyć się od Skandynawów – to nie problem pogody, a odpowiedniego ubioru. W Warszawie macie może 20 okropnych dni i 60 kiepskich dni, ale ponad 200 dni w roku jest dobrych. Zawsze skupiamy się za bardzo na tych złych dniach, zamiast korzystać z tych dobrych – mówi specjalista, przypominając, że pomimo głosów sceptycznych w ostatnich latach w samej Warszawie udział rowerzystów wzrósł z poniżej 1% do 4%.

Jak Peñalosa zwraca uwagę, zmiana nigdy nie jest jednomyślna i budowana w oparciu o konsensus. Na pierwszym miejscu powinien być interes ogólny – nie dlaczego poszerzenie ulicy jest złe dla mojego biznesu, ale co zyskuje bądź traci ogół. – Pamiętajmy też o tym, że mówiąc nie dla czegoś, mówimy tak dla czegoś innego. Sprzeciwiając się popularyzacji jazdy na rowerze, mówimy tak dla większej liczby samochodów – mówi Peñalosa. Wprowadzając zmiany, trzeba pamiętać o uczciwej rozmowie ze społeczeństwem i wsłuchaniu się w jego potrzeby.

Miasta dla wszystkich

Drugie przesłanie dotyczy równości i sprawiedliwości. – Ważne jest jak dobrze traktujemy najsłabszych użytkowników w społeczeństwie. – Budujmy dobre i wygodne miasta dla wszystkich – dla ośmio- i osiemdziesięciolatków, a nie tylko dla atletycznych trzydziestolatków – mówi ekspert.

Peñalosa przypomina, że zmienia się postrzeganie samochodu. – W grupie 16-24-latków kupuje się mniej samochodów niż 40 lat temu. Samochód nie jest już symbole statusu czy pozycji społecznych, teraz świadczą o tym inne rzeczy, jak tablet czy wyjazd zagranicę – zauważa Gil Peñalosa. – Kochamy nie samochody, a mobilność – mówi ekspert.

Kolejne przesłanie dotyczy rangi parków, chodników i dróg rowerowych. Ważnym przesłaniem jest pierwszeństwo pieszych. – Każda podróż zaczyna i kończy się chodzeniem. Wszyscy posiadacze samochodów są też pieszymi. Tak zostaliśmy stworzeni i podczas chodzenia możemy używać wszystkich zmysłów. – mówi Peñalosa.

Poprawa warunków dla pieszych wymaga poprawy bezpieczeństwa. Wiele miast wdraża politykę vision zero, której celem jest wyeliminowanie wypadków, w których poszkodowani są piesi. To wiąże się z ograniczaniem prędkości (strefy Tempo 30).

Zmorą Warszawy samochody na chodnikach


Peñalosa docenia zmiany zachodzące w Warszawie. Szczególnie do gustu przypadł mu pomysł tworzenia centrów lokalnych. Podkreśla jednak, że jest jeszcze sporo do zrobienia. – Nie ma gorszej rzeczy niż samochody na chodnikach. Chodniki powinny służyć do chodzenia, a nie parkowania. Ktoś podzielił się ze mną anegdotą, że w stanie wojennym wypchnięto auta na chodniki, by ulicami mogły przejeżdżać czołgi. Stan wojenny został zniesiony, a zły zwyczaj pozostał – mówi Gil Peñalosa.

Według ostatnich badań ruchu, ok. 70% osób przemieszczających się po Warszawie korzysta z transportu publicznego, roweru bądź idzie na piechotę. Tymczasem ponad 70% całej przestrzeni publicznej zajmują jezdnie dal samochodów. – Niektórzy właściciele samochodów myślą, że miasto należy do nich. Gdy kupujemy lodówkę, nie wymagamy od rządu, żeby napełnił nam ją jedzeniem. Tymczasem kierowcy chcą kilku gwarancji miejsc parkingowych dla siebie – przy domu, pracy, szkole, sklepie itp. – mówi Peñalosa.

– Musimy zdefiniować miasto wokół ludzi. Jeśli robimy miasto dla samochodów, będziemy mieć tylko coraz więcej samochodów na ulicach – podsumowuje Peñalosa.

Kongres Transportu Publicznego 2017

VI Kongres Transportu Publicznego

Szósta edycja Kongresu Transportu Publicznego odbędzie się w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie w dniach 12-13 października 2017 roku.

Wydarzenie to jest największym w Polsce spotkaniem przedstawicieli firm, instytucji i organizacji związanych z transportem publicznym. Wśród wątków które zostaną poruszone w tym roku znajdą się tematy takie jak:
  • alternatywne paliwa w transporcie a niska emisja w polskich miastach,
  • mobilność miejska,
  • technologie i źródła finansowania ekomobilności,
  • oświetlenie i jego wpływ na komfort i bezpieczeństwo pasażerów w transporcie publicznym oraz aktywność mieszkańców miast
  • wpływ „uwolnienia” stawek za parkowanie na spójny rozwój miast • tworzenie zintegrowanych systemów informacji pasażerskiej
  • centra przesiadkowe – planowanie, realizacja, najlepsze praktyki.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Kraków. Aleje Trzech Wieszczów wolniej, ale sprawniej

Przestrzeń

Kraków. Aleje Trzech Wieszczów wolniej, ale sprawniej

Katarzyna Paluch 11 sierpnia 2016

Gdańsk coraz bliżej uspokojenia ruchu na Podwalu Przedmiejskim

Przestrzeń

Gdańsk coraz bliżej uspokojenia ruchu na Podwalu Przedmiejskim

Martyn Janduła 10 sierpnia 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS