Partnerzy serwisu:
Prawo & Finanse

Komunikacja w Warszawie w ruinie? Stolica wysyła bilety ZTM do ministerstwa

Dalej Wstecz
Autor:

Witold Urbanowicz

Data publikacji:
2017-02-07 11:25
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Komunikacja w Warszawie w ruinie? Stolica wysyła bilety ZTM do ministerstwa
fot. Martyn Janduła
Posłowie i przedstawiciele PiS przekonują o zaletach niedawno złożonego projektu zmian administracyjnych w aglomeracji warszawskiej. Według nich nowe regulacje pomogą rozwiązać szereg problemów transportowych. – Komunikacja w stolicy Polski jest słaba. Nie ukrywajmy tego. To powoduje gigantyczne korki – mówi Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości. Ta i inne powtarzające się wypowiedzi świadczą o tym jednak, że przedstawiciele PiS niewiele widzą o stołecznej komunikacji bądź patrzą na nią przez pryzmat samochodu.

Niedawno dyskusję w stolicy rozpala projekt poselski PiS zmian w aglomeracji warszawskiej, związanych z powołaniem nowego tworu metropolitalnego. Do miasta stołecznego Warszawy miałyby zostać włączone 33 okoliczne gminy (wliczając pominiętą wcześniej Podkowę Leśną). Wśród wspólnych zadań miałaby być organizacja komunikacji.

Komunikacja w stolicy byle jaka?

Poprawa transportu jest jedną z zapowiedzi posłów. Szereg wypowiedzi świadczy jednak o tym, że mają oni niewielkie pojęcie o sytuacji w Warszawie. – Komunikacja w stolicy Polski jest słaba. Nie ukrywajmy tego – szczególnie, jeżeli chodzi o transport zbiorowy. To powoduje gigantyczne korki. W tej sprawie można było zrobić znacznie więcej – mówił w TVN24 Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, który do Sejmu wszedł z Opola.

Taka wypowiedź spotkała się z reakcją władz Warszawy. Renata Kaznowska, wiceprezydent stolicy, która jest odpowiedzialna za organizację transportu, wysłała do Jakiego raport podsumowujący funkcjonowanie komunikacji w Warszawie i aglomeracji w 2015 r. – Mam nadzieję, że Pańska nietrafna ocena wynika z niewiedzy, a nie z chęci politycznego i populistycznego zysku. Zwracam uwagę, że w 2016 r. warszawski transport publiczny to ponad 1 135 mln kursów pasażerskich. Już dzisiaj ZTM obsługuje 33 gminy, w tym pominięty w poselskim projekcie ustawy, Nowy Dwór Mazowiecki. Komunikację miejską wybiera ok. 70% podróżujących po Warszawie, a ocenę dobrą lub bardzo dobrą wystawiło jej aż 86% pasażerów – pisze Kaznowska.

Wiceprezydent stolicy wysłała też Jakiemu pakiet biletów. – Rozumiem, że trudno oceniać komunikację miejską, nie korzystając z niej. Dlatego, mimo, że Pan, jako poseł, może korzystać z komunikacji miejskiej w naszej metropolii bezpłatnie, dołączam pakiet biletów komunikacji publicznej w pierwszej i drugiej strefie biletowej, mając nadzieję, że skłoni to Pana i Pana współpracowników do zrezygnowana z limuzyny i skorzystania – choć raz – z warszawskiej komunikacji publicznej – podsumowuje Renata Kaznowska.

Ustawa pozwoli stworzyć coś, co już od dawna istnieje

W tym samym programie wypowiedział się socjolog Andrzej Zybertowicz, będący doradcą społecznym prezydenta Andrzeja Dudy. – W chwili obecnej, gdyby chcieć SKM, która jest efektywnym, szybkim, tanim, ekologicznym, bezpiecznym sposobem komunikowania, pociągnąć do gminy, w której mieszkają tysiące osób pracujących w Warszawie, nie można tego zrobić, bo te gminy są poza obszarem miejskim. Włączenie ich do obszaru miejskiego umożliwia sfinansowanie ze środków metropolii przedłużenia SKM – powiedział Zybertowicz.

Do końca nie wiadomo, o co chodziło socjologowi, bo SKM już teraz ze wszystkimi trasami dojeżdża do ościennych gmin i w dużej mierze służy właśnie aglomeracji. Warszawa ponosi część kosztów funkcjonowania połączeń SKM (jak i zresztą KM i WKD w strefie wspólnego biletu) także poza swoimi granicami. Ościenne gminy pokrywają część kosztów.

Metropolia usprawni drogi?

Na potrzebę usprawnienia komunikacji w aglomeracji wskazuje też poseł Jacek Sasin, który wniósł projekt ustawy. – Mieszkam w powiecie wołomińskim, dokładnie w mieście Ząbki, a biuro poselskie mam w Wołominie. W godzinach szczytu dojazd 20 km z Warszawy do Wołomina zajmuje nawet dwie godziny, w jedną i drugą stronę. Rano te korki są niemiłosierne. Jedyna droga, która jest osią powiatu – wojewódzka 634 – nie może być przebudowana, bo samorząd województwa ma inne priorytety. Dzisiaj ta droga znajdzie się w gestii aglomeracji warszawskiej i będzie można się skupić na tego typu rozwiązaniach komunikacyjnych – mówi w telewizji wp.pl Jacek Sasin.

Poseł jechałby krócej, gdyby zdecydował się przesiąść się do pociągu. Dzięki staraniom Warszawy i powiatu wołomińskiego mógłby skorzystać ze wspólnego biletu na komunikację miejską i kolej. Czas przejazdu między Wołominem Słoneczną a Warszawą Wileńską wynosi 27 minut, a do Warszawy Śródmieście – 42 minuty.

Smutna wiadomość dla pana posła Sasina może być taka, że obecna Warszawa niekoniecznie życzy sobie szeroko otwierać drzwi dla kolejnych samochodów z aglomeracji (przypomnijmy: granice stolicy codziennie przekracza milion aut). Celem polityki transportowej jest zachęcenie do korzystania z transportu zbiorowego i jednocześnie ograniczenie ruchu w centrum. To nie jest tylko kwestia wzniosłych idei, ale inaczej po prostu się nie da – centrum nie jest z gumy i nie pomieści wszystkich chętnych, chcących dojechać tutaj samochodem. Tym bardziej, że nowe drogi generują nowy ruch – wskazują to ostatnie pomiary natężenia na rozbudowanym w ostatnich latach układzie drogowym stolicy i aglomeracji.

Budowanie parkingów podziemnych, które tylko częściowo rozwiązałyby problem parkowania, idzie opornie, bo miasto nie ma narzędzi do swobodnego kształtowania polityki parkingowej. Niskie opłaty za parkowanie utrudniają czy uniemożliwiają angażowanie prywatnych podmiotów do realizacji drogich parkingów, a ministerstwo jest nieskore do podniesienia czy uwolnienia limitów opłat za parkowanie w trosce o dobro kierowców (zaskakujące, że ustalanie cen za komunikację miejską pozostawiono kompetencjom gmin – być może tutaj ministerstwo nie boi się hipotetycznego windowania cen przez samorządy albo nie widzi potrzeby dodatkowego troszczenia się o potrzeby pasażerów).

Transport tańszy, ale za co?


Emocje rozpala też kwestia rozszerzenia I strefy biletowej. – Padła obietnica, że będzie tańszy transport – mówi wiceminister Jaki. Na razie to jednak obietnica, bo ustawa takiego warunku nie zawiera. Jacek Sasin podkreśla, że dzięki ustawie będzie jednolity system komunikacyjny, z jednym biletem aglomeracyjnym. – Dzisiaj jest komunikacja warszawska, która miejscami wyjeżdża poza Warszawę. Ponadto gminy organizują swoje linie autobusowe, które jeżdżą w poprzek. Nie ma w tym spójności. Ta ustawa da, że będzie jeden system komunikacyjny. Będzie jedna strefa, jeden organizm – mówi Sasin. Już teraz, o czym być może poseł Sasin nie wie, warszawski ZTM obsługuje 33 okoliczne gminy na bazie dwustronnych porozumień. Chodzi o linie SKM, podmiejskie linie autobusowe oraz linie lokalne typu L-x.

Nie wiadomo tylko za co miałby zostać wprowadzony ten tańszy transport bądź ewentualne rozszerzenie I strefy. – Na tę komunikację pieniądze, które są wydawane dzisiaj w gminach, zostaną przeniesione do budżetu metropolitalnego – mówi Jacek Sasin. Trudno jednak oczekiwać, żeby – skoro z tych obecnych środków nie starcza na I strefę w większości gmin podwarszawskich – nagle zaczęło starczać po stworzeniu aglomeracji. Innego zdania jest jednak poseł PiS. – Za te same pieniądze da się to zorganizować to w ten sposób. To nie jest tak, że tylko Warszawa ma system komunikacji, podmiejskie gminy też mają swoją komunikację – podkreśla Jacek Sasin. W wywiadzie dla Dziennika Jacek Sasin doprecyzowuje, że taki model obowiązywałby „w pierwszym okresie”, a następnie o wysokości nakładów decydowałaby nowa rada jednostki. Nadal nie wiadomo jednak kosztem czego miałyby zapaść decyzje o zwiększeniu poziomu dofinansowania do komunikacji.

Sasin wspomina też o kwocie 1,6-1,75 mld zł, na którą będą się składać wpływy podatkowe „powiatowe”, które obecnie dostaje Warszawa w wysokości 1-1,1 mld zł i gminy aglomeracji w wysokości 350 mln zł oraz premia 2% z PIT w wysokości 250 mln zł. Ma ona być przeznaczona jednak na wspólne inwestycje. Trudno oczekiwać, że tutaj zmieni się podział środków na inwestycje warszawskie i aglomeracyjne, więc realnym zyskiem będzie premia z PIT.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Wiceprezydent Warszawy: Transport metropolitalny działa od lat

Komunikacja

Wiceprezydent Warszawy: Transport metropolitalny działa od lat

Jakub Dybalski 06 lutego 2017

MegaWarszawa. Komunikacja według PiS

Przestrzeń

MegaWarszawa. Komunikacja według PiS

Jakub Dybalski 03 lutego 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS