Partnerzy serwisu:
Mobilność

Czy Car–sharing w Warszawie będzie zbyt drogi?

Dalej Wstecz
Data publikacji:
24-08-2016
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

MOBILNOŚĆ
Czy Car–sharing w Warszawie będzie zbyt drogi?
AC Studi05, lic. CC BY-SA 3.0Car-sharing w Kolonii
Urzędnicy szacują, że wypożyczenie samochodu w systemie warszawskiego car–sharingu, który ruszy w przyszłym roku, będzie kosztowało około 1 zł 20 gr za minutę. Internauci komentują, że to za drogo. Czy rzeczywiście?

Proste wyliczenie pozwala stwierdzić, że za kwadrans korzystania z warszawskiego car-sharingu zapłacimy 18 zł, a za godzinę – 72 zł, czyli ok. 15 euro, co przekracza ceny w systemach innych miast w Europie, nawet jeśli tam weźmiemy pod uwagę opłatę rejestracyjną, czy dodatkowe opłaty za przejechane kilometry (w Warszawie płacić mamy tylko za czas). Co więcej przy porównaniu rozmaitych możliwych przejazdów taksówką, na różnych trasach i o różnych porach dnia i nocy, często taksówka wychodzi taniej, o Uberze nie wspominając.

Urzędnicy, podczas zeszłotygodniowej prezentacji zaznaczali, że zależy im po pierwsze na uproszczonej opłacie, a po drugie na krótkim czasie korzystania i dużej rotacji aut, czy raczej kierowców z nich korzystających. Na pytanie o to, czy stawka minutowa nie zniechęci użytkowników, którzy będą np. bali się utknąć w korku, wiceprezydent Jacek Wojciechowicz odpowiedział, że być może dzięki temu, jeśli będzie to możliwe, użytkownik zrezygnuje z podróży w godzinach szczytu, zamiast tego pojedzie, gdy na ulicach będzie luźniej.

Taniej w Wilnie

W porównywalnym z planowanym w Warszawie systemie CityBee działającym od czterech lat w Wilnie (do końca tego roku ma rozrosnąć się do 400 pojazdów) również płaci się za minutę. W zależności od modelu samochodu kosztuje ona od 18 eurocentów. Co jednak ważne opłata za godzinę nie może przekroczyć, w tym najtańszym wariancie 5,9 euro a za cały dzień 29 euro.

Francuski Autolib, który jednak różni się znacznie od warszawskiego – po pierwsze jest elektryczny, a po drugie ma charakter stacyjny – płaci się minimalną stawkę za 20 minut, a potem stopniowo ona rośnie. Jeśli jeździ się często, warto wykupić abonament, w którym płaci się 10 euro miesięcznie, ale wtedy 20 minut jazdy kosztuje 4 euro, a godzina 12 euro. Możliwa jest też rejestracja bezabonamentowa, ale wtedy 20 minut kosztuje 6 euro (więc godzina – 18 euro), ale wcześniejsza rezerwacja samochodu kosztuje 1 euro.

W barcelońskim Avancar, zarządzanym przez Zipcar, przy rocznej opłacie w wysokości 45 euro, najmniejsze samochody można wypożyczać od 4 euro za godzinę i 56 euro za dzień (w weekendy jest nieco drożej – odpowiednio 5 i 66 euro). Dodatkowo darmowe jest tylko 80 przejechanych kilometrów, każdy kolejny kosztuje 0,28 euro.

Taksówką taniej?

O ile jeszcze warszawska propozycja jest jakoś porównywalna cenowo z paryską i barcelońską (w tym drugim przypadku warto pamiętać, że jeśli weźmiemy samochód na 10 minut to i tak zapłacimy 4 euro), to od wileńskiej będzie, przy założeniach urzędników znacznie droższa. Co więcej w tych miastach jest tańsza od taksówek. W Warszawie wcale nie musi być tańsza od usług taxi, a w konkurencji z Uberem polegnie cenowo. W taksówce płaci się za przejechane kilometry, jest opłata początkowa, a także różne stawki w zależności od strefy i pory dnia, dlatego dokładne porównanie cenowe jest karkołomne. Ale z dużą dozą prawdopodobieństw można stwierdzić, że car–sharing nie będzie tańszy. Jaki jest więc sens – pytają internauci – płacić za miejski samochód, jeśli w taksówce nie trzeba prowadzić?

To zasadne pytanie bo car–sharing ma być skierowany nie do tych, którzy nie mają samochodu, ale głównie do tych, którzy już dziś mają samochód, ale albo korzystają z niego rzadko, albo to drugie auto w rodzinie, trzymane na wszelki wypadek. To oni mają zyskać alternatywę dla posiadania auta i docelowo z niego zrezygnować. Ale jak ma ich do tego skłonić usługa porównywalna cenowo z taksówką, jeśli dziś jednak wolą trzymać auto niż zdać się na łaskę taksówkarzy?

Łukasz Puchalski na zeszłotygodniowym spotkaniu z dziennikarzami przyznawał, że wspomniane 1,2 zł za minutę to szacunek bardzo wstępny. ZDM dopiero będzie negocjować z zainteresowanymi firmami. Brak górnego limitu opłaty, jak w wileńskim CityBee, można zrozumieć chęcią skracania czasu wypożyczeń, choć z drugiej strony użytkownicy mogą odebrać to jak ograniczenie, co może ich do miejskich aut zniechęcić. Ale jeśli w Wilnie opłaca zarządzać systemem, w którym płaci się za minutę o 1/3 mniej, to może w Warszawie też.

Veturilo wyszło

Oczywiście o tym czy system „chwyci” będzie się można przekonać dopiero w przyszłym roku, gdy ruszy. Warto pamiętać, że przed startem Veturilo głosów, że rowery miejskie skończą się klapą było co nie miara. Narzekano na ledwie 20 darmowych minut, bo jak takim rowerem w weekend pozwiedzać Warszawę? Okazało się, że Veturilo jest używane zgodnie z planem urzędników, raczej na krótkich przejazdach. Co więcej warszawiacy powoli przestają mieć opór przed płaceniem za tę usługę. Choć wciąż najwięcej wypożyczeń to te bezpłatne, to średni czas korzystania z Veturilo to ponad 27 minut i rośnie.

Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Zobacz również:

Car sharing elektryczny. Panek wprowadza smarty EQ

Komunikacja

Car sharing elektryczny. Panek wprowadza smarty EQ

Witold Urbanowicz 10 grudnia 2018

Rusza car-sharing w Poznaniu

Komunikacja

Rusza car-sharing w Poznaniu

Redakcja 26 września 2017

W oczekiwaniu na warszawski carsharing. Ma ruszyć do końca roku

Mobilność

Zobacz również:

Car sharing elektryczny. Panek wprowadza smarty EQ

Komunikacja

Car sharing elektryczny. Panek wprowadza smarty EQ

Witold Urbanowicz 10 grudnia 2018

Rusza car-sharing w Poznaniu

Komunikacja

Rusza car-sharing w Poznaniu

Redakcja 26 września 2017

W oczekiwaniu na warszawski carsharing. Ma ruszyć do końca roku

Mobilność

Kongresy
Konferencje
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Kolejowy
Rynek Lotniczy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5