Środowiska reklamodawców zarzucają ZTM-owi, że bawi się w "wielkiego cenzora", tworząc katalog reklam niepożądanych. - Każdy pasażer wnosi opłatę za przejazd i zasługuje na należyty komfort podróży - przekonuje Paweł Olek z zespołu prasowego ZTM-u.
Jak pisaliśmy, Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie przyjął katalog reklam niepożądanych. Nie podoba się to stowarzyszeniom reklamodawców. - Lepiej byłoby, aby ZTM skoncentrował się na nie deprecjonującej pasażera organizacji komunikacji miejskiej - mówi Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. W katalogu zabronione są m.in. reklamy przesycone erotyzmem oraz zawierające elementy pornograficzne, nawołujące do nienawiści czy przemocy, zawierające treści dyskryminacyjne, deprecjonujące komunikację miejską, naruszające przyjęte zasady współżycia społecznego oraz dobre obyczaje, dotyczące piwa oraz wyrobów tytoniowych.
W trosce o pasażera
ZTM dąży do tego, by regulacje zawarte w katalogu objęły wszystkich przewoźników. Dokument został już przekazany wszystkim operatorom działającym na zlecenie organizatora komunikacji. - Katalog powstał na bazie wieloletniego doświadczenia ZTM, gdzie na przestrzeni kilku lat trafiały do nas reklamy, które były kontrowersyjne lub bardzo drastyczne w swoim przekazie. Reklamodawcy często zapominają, że z komunikacji miejskiej korzystają również dzieci, czy osoby starsze - wyjaśnia Paweł Olek z zespołu prasowego ZTM-u. Przyznaje zarazem, że przypadki wstrzymania reklam - z powodu np. drastycznych scen przemocy czy odnośników do stron z treściami pornograficznymi - miały charakter jak do tej pory incydentalny. Zdecydowana większość treści reklamowych u przewoźników jest jednak przyjmowana do realizacji.
- Zarząd Transportu Miejskiego jest zobowiązany do zapewnienia Pasażerom jak najlepszego standardu podróży. W naszym rozumieniu jednym z warunków właściwego standardu jest nie narażanie naszych klientów, reprezentujących wszystkie kategorie wiekowe, łącznie z dziećmi, na kontakt z treściami kontrowersyjnymi, budzącymi negatywne reakcje i emocje - przekonuje Olek.
Regulacje reklamodawców nieskuteczne
Zdaniem reklamodawców niektóre punkty są zbyt ogólne. - Nie do końca pozostają zrozumiałe zapisy typu: "zawierające elementy pornografii", czy też "szeroko pojęte bezpieczeństwo" - twierdzi Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. Jego zdaniem interpretacje mogą być dowolne, a zarazem dalekie od zobiektywizowanych. - ZTM zdaje sobie z tego sprawę, dlatego każda firma przewozowa w przypadku wątpliwości przy rozpatrywaniu reklamy może zawsze wnioskować do ZTM-u o opinię - odpowiada Olek.
Środowiska reklamodawców zwracały uwagę, że istnieje przecież Kodeks Etyczny Reklamy czy też Rada Reklamy, która zajmuje się takimi sprawami. Paweł Olek odpowiada, że przypadki wstrzymanych reklam pokazują, że zawarte w kodeksie zasady nie są zawsze przestrzegane w dobie pogoni za zyskami. - Ponadto w naszej ocenie dokument przygotowany przez nas jest w dużej mierze zbieżny z Kodeksem Etycznym, wzmacnia więc jego przekaz. Dodatkowo Rada Reklamy interweniowałaby dopiero po opublikowaniu reklamy, a więc mogłoby dochodzić do sytuacji że naruszono by dobre obyczaje - mówi Paweł Olek. Tymczasem organizator chce z przewoźnikami już na etapie składanych propozycji eliminować takie treści, które mogą wywoływać potencjalne niezadowolenie i protesty podróżnych.
Leszek Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej, zarzucał ZTM-owi, że bawi się w wielkiego cenzora. - Jeśli ZTM jest cenzorem, tworząc taki katalog reklam niepożądanych, powstały w oparciu o Katalog Etyczny Reklam, to czy cenzorem nie jest dokument Kodeks Etyczny Reklamy stworzony przez środowisko reklamowe, którego przedstawicielem jest pan Kaczoń? - pyta retorycznie przedstawiciel organizatora komunikacji. Przywołuje też poparcie pasażerów. Na stronie stowarzyszenia "Twoja Sprawa" za inicjatywą opowiedziało się już kilka tysięcy osób.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.