Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Tramwaje w Gorzowie: Czy i jak budować linie w mniejszych miastach?

Dalej Wstecz
Autor:

Michał Grobelny

Data publikacji:
2014-09-12 13:48
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Tramwaje w Gorzowie: Czy i jak budować linie w mniejszych miastach?
Fot. Stiopa, commons.wikimedia.org, CCA-SA 3.0
Liczący 124 tys. mieszkańców Gorzów Wielkopolski jest jednym z mniejszych ośrodków miejskich w Polsce, wykorzystujących transport tramwajowy. Komunikację tego typu uruchomiono w 1899 r. W dawnym niemieckim mieście Landsberg am Warthe można było w latach 1943-1945 jeździć także trolejbusami (które na kilka lat zastąpiły tramwaje). I choć sami gorzowianie opowiadają się jednoznacznie za inwestowaniem w komunikację tramwajową, to co pewien czas pojawiały się informacje, że dni tego środka transportu w mieście nad Wartą są policzone. Sytuację ma zmienić kolejna perspektywa budżetowa Unii Europejskiej.

Jedna ze stolic województwa lubuskiego (które obecnie zarówno z Wielkopolską, jak i z niemieckim Lubuszem nie ma zbyt wiele wspólnego) to miasto o powierzchni ok. 86 km kwadratowych, posiadające 12 km sieci tramwajowej, po których jeździ 17 pojazdów 105N oraz 20 6EGTW i 6ZGTW.

Co ciekawe, komunikację tramwajową w ówczesnym Landsbergu uruchomiono pod koniec XIX wieku już jako pełnoprawną sieć wykorzystującą pojazdy o napędzie elektrycznym, inaczej natomiast było w tym czasie w większości miast niemieckich (najczęściej o wiele większych), gdzie zaczynano od tramwajów konnych. W 1899 r. dzisiejszy Gorzów liczył jedynie 35 tys. mieszkańców, jednak stworzono wówczas układ komunikacyjny o kształcie odwróconej litery „T”, który z grubsza zachował się do dzisiaj. Powstały wówczas trzy linie – z Dworca Głównego do Hopfenbruch (okolice południowej strony dzisiejszej ulicy Warszawskiej), z Friedrichstadt (Frydrychowo) do Paradeplatz (dziś już nieistniejący) oraz z General von Strantz-Kaserne (koszary) do Markt (Wełniany Rynek). Jak można przeczytać w publikacjach poświęconych tej tematyce, od początku w wąskich landsberdzkich tramwajach, w przeciwieństwie do innych niemieckich miast, nie było kontrolerów biletów. Pasażerowie kupowali je bowiem u motorniczego lub przy wykorzystaniu tzw. Zahlboxów – pierwszych biletomatów. W 1903, 1904 i 1926 r. sieć tramwajową rozbudowano – powstała wówczas odnoga do dzisiejszego Parku Słowiańskiego, przedłużenie linii do dzisiejszego Placu Słonecznego oraz linia łącząca Wełniany Rynek z drugą stroną Warty, prowadząca do dzielnicy Zamoście.



Lata 1943-1945 to zastąpienie tramwajów przez trolejbusy. Przy wykorzystaniu sieci trakcyjnej pozostałej po tramwajach, przez kilka lat pojazdy te obsługiwały ruch pasażerski w mieście. Wyjątkiem była linia na Zamoście, czynna do 1945 (później działała jeszcze w latach 1951-1967). Do 1967 r. funkcjonowała także linia na Chmieleniec.

Podczas II wojny światowej miasto zostało w dość znaczącym stopniu zniszczone. Choć Armia Czerwona zajęła je niemal bez walki, starsza część Gorzowa uległa pożarowi (najprawdopodobniej było to celowe podpalenie). Z tego powodu komunikację tramwajową przywrócono dopiero w 1947 r. Kilka lat później, w związku z rozwojem gospodarczym miasta, ówczesne władze zadecydowały, o rozbudowie sieci. W 1952 r. doszło do przedłużenia linii wzdłuż ulicy Podmiejskiej, Pomorskiej i Walczaka do zakładów Stilon (przed wojną IG Farben), a w 1953 wzdłuż ulicy Kazimierza Wielkiego. Później, w latach 70. dobudowano odcinki do Wieprzyc (1972 r.), Piasków (1973 r.) i Silwany (1975 r.).

Początek XXI wieku to spadki przewozów w gorzowskiej komunikacji miejskiej. Według danych MZK w latach 2008-2012 zanotowano spadek z 27 204,7 tys. przewiezionych pasażerów do 20 791,5 tys. Oznacza to zmniejszenie ich liczby aż o 23,6 proc. Jak jednak wskazują statystyki, spadek wielkości popytu w komunikacji autobusowej był wyższy niż w przypadku przewozów tramwajowych. Władze miasta przygotowały cały szereg wariantów „modernizacji i rozbudowy komunikacji tramwajowej” – od A1 aż do F. Część z nich zakładała rozbudowę istniejącej sieci do ul. Fiedorfa-Nila, czy szpitala przy ul. Dekerta. Wariant D mówił o utrzymaniu stanu obecnego, a F – o likwidacji trasy na osiedle Piaski, zastąpienie jej autobusami elektrycznymi oraz budowę nowego odcinka na Górczyn. Ten pierwszy odrzucono od razu jako nie przynoszący pasażerom istotnych korzyści. Druga opcja została rekomendowana w planie transportowym oraz planie rozwoju podsystemu tramwajowego. Takie zamiary spotkały się jednak ze sprzeciwem mieszkańców Gorzowa. Na zarzuty o plany likwidacji tramwajów w mieście w ogóle odpowiadał prezydent Tadeusz Jędrzejczak. - O jakim zwijaniu komunikacji tramwajowej może być mowa, jeśli każdy z wariantów zakłada milionowe wydatki na ten typ komunikacji? Każdy! Nawet ten najbardziej pesymistyczny stanowi, że wydamy 108 mln zł na remonty torowisk i modernizację taboru. A ten sugerowany, z literką F, który zakłada skomunikowanie Piasków autobusami, a nie jak dotąd tramwajami, i budowę nowej linii na Górczyn, przeciwko któremu są te wszystkie protesty, to prawie 300 mln zł inwestycji w tabor i torowiska. I to jest to likwidowanie tramwajów? Wydawanie 300 mln złotych? – mówił w wywiadzie dla „Gazety Lubuskiej”.


 
Ostatecznie prezydent Gorzowa zarekomendował wariant maksimum (mapa powyżej), zakładający:
- utrzymanie wszystkich istniejących tras,
- budowę nowych linii na Górczyn: od Walczaka (trasa na Silwanę) przez Pomorską, Piłsudskiego, Górczyńską i Okulickiego do nowej pętli przy Fieldorfa-Nila, odgałęzienie od ronda Górczyńskiego przez Czartoryskiego do Szpitala oraz łącznik wzdłuż al. Odrodzenia Polski i Roosvelta do istniejącej trasy na Piaski (łącznie ok. 12,9 km toru),
- remont 8,5 km toru pojedynczego,
- modernizację 18 tramwajów wraz z dostosowaniem do potrzeb osób niepełnosprawnych,
- zakup 15 nowych tramwajów o pojemności ok. 150 pasażerów,
- wdrożenie inteligentnego systemu zarządzania ruchem (ITS) z priorytetami dla komunikacji,
- wprowadzenie dynamicznej informacji pasażerskiej.

Ekonomiczność komunikacji tramwajowej w mniejszych ośrodkach miejskich, możliwości jej rozwoju i planowane przedsięwzięcia będą tematami Forum Inwestycji Tramwajowych i Trolejbusowych, które odbędzie się 29 października w Bydgoszczy. W konferencji weźmie udział dyrektor Wydziału Transportu Publicznego w Urzędzie Miasta Gorzowa Wlkp., Tadeusz Tomasik. Forum jest wydarzeniem towarzyszącym Kongresowi Transportu Publicznego 2014 (30 października 2014, Bydgoszcz).


Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
 Torpol z kolejnym kontraktem tramwajowym w Norwegii

Komunikacja

Torpol z kolejnym kontraktem tramwajowym w Norwegii

Witold Urbanowicz 15 września 2014

Warszawa jak Praga? Tak może być z tramwajami

Komunikacja

Warszawa jak Praga? Tak może być z tramwajami

Jakub Dybalski 06 września 2014

Czego możemy się nauczyć od Szwajcarów?

Komunikacja

Czego możemy się nauczyć od Szwajcarów?

Michał Jagusiak 05 września 2014

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5