Partnerzy serwisu:
Prawo & Finanse

Kłopot na Śląsku. MZK Jastrzębie bez… Jastrzębia-Zdroju

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2015-02-03 14:40
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Kłopot na Śląsku. MZK Jastrzębie bez… Jastrzębia-Zdroju
PKM Jastrzębiefot. MZK Jastrzębie, źródło: mzkjastrzebie.com
Pod koniec stycznia radni Jastrzębia–Zdroju podjęli uchwałę o wystąpieniu z Międzygminnego Związku Komunikacyjnego. W ten sposób chcą ratować miejsca pracy w zagrożonym bankructwem PKM Jastrzębie. To 200 mieszkańców miasta. Ale za tego rodzaju woltę może sporo zapłacić budżet miasta i w dodatku jeszcze Bogu ducha winne okoliczne gminy.

– Tak naprawdę… nie wiem – przyznał w rozmowie z Transportem-publicznym.pl Benedykt Laluszny, dyrektor biura zarządu MZK w Jastrzębiu, gdy spytaliśmy, jak będzie wyglądała sytuacja transportowa od stycznia przyszłego roku. Wtedy uchwała jastrzębskich radnych wejdzie w życie. Do tego momentu mają czas na jej cofnięcie, a MZK funkcjonuje. – W czwartek będziemy się zastanawiać, co zrobić i jakie będą konsekwencje tego, co zrobimy.

Jastrzębie wychodzi z Jastrzębia

Uchwała o wystąpieniu z MZK Jastrzębie, który jest organizatorem transportu w kilkunastu gminach na południu województwa śląskiego, nie była planowana na czwartkowej sesji miejskiej rady. Ale wprowadzono ją do porządku obrad i przyjęto jednogłośnie, bo na posiedzeniu pojawili się pracownicy PKM i głośno domagali się ochrony swoich miejsc pracy. Po rozmowie z nową prezydent miasta Anną Hetman i radnymi ci ostatni uznali, ze najlepszym rozwiązaniem będzie… wystąpienie z MZK.

Dlaczego to ma pomóc w uratowaniu przewoźnika przed upadkiem? Jest to związane z opisywanym przez nas niedawno rozstrzygnięciem przetargu na 10-letnią obsługę ponad 30 linii autobusowych w granicach Jastrzębia-Zdroju i okolicznych gmin. Przetarg, w kilku odsłonach, przeplatanych odwołaniami i unieważnieniami, trwał od ponad roku. W styczniu, po interwencji Krajowej Izby Odwoławczej, ostatecznie zwycięska okazała się firma Warbus z Warszawy. PKM, który od ponad dwudziestu lat przewozi pasażerów w tym prawie stutysięcznym śląskim mieście, bez kontraktu zbankrutuje. A z nim pod młotek pójdzie ok. 70 autobusów, a na bruk ok. 200 pracowników, głównie mieszkańców Jastrzębia.

Nic więc dziwnego, że rozstrzygnięcie przetargu stało się gorącym tematem w Jastrzębiu. Co prawda Warbus wstępnie zadeklarował chęć przejęcia taboru i pracowników śląskiego przewoźnika, ale kierowcy PKM nie wierzą, że zostaną zatrudnieni na podobnych zasadach jak dotychczas. Radni liczą na to, że występując ze związku będzie można tymczasowo powierzyć przewozy w mieście PKM. Znowu, bo podobny manewr zastosowano przed rokiem, po unieważnieniu pierwszego przetargu.

Dlaczego MZK w ogóle ogłaszał przetarg, zamiast powierzyć PKM obsługę linii na stałe? Na przykład w Warszawie 75% rynku jest zarezerwowane dla Miejskich Zakładów Autobusowych. – Inaczej nie mogliśmy. PKM, choć jest w całości własnością MZK, nie jest formalnie podmiotem wewnętrznym. Gminy nie zdecydowały się na takie rozwiązanie – tłumaczy Laluszny. – Dziś sytuacja wygląda tak, że do kwietnia przewozy w ramach poprzedniej umowy realizuje PKM. Od kwietnia powinniśmy podpisać umowę z Warbusem i to on będzie wozić pasażerów. A w styczniu… nie wiadomo – dodaje.

PKM się uratuje, padnie MZK?

Przetarg w Jastrzębiu to jedno z większych tego rodzaju zamówień w Polsce, warte w sumie ok. 200 mln zł. Teraz stanęło pod znakiem zapytania, bo bez Jastrzębia, największego miasta w związku, wątpliwy jest sens istnienia samego MZK. Większość linii autobusowych, nad którymi czuwa ten organizator, to właśnie linie jastrzębskie. Większymi miastami obsługiwanymi przez MZK są jeszcze Żory i Wodzisław Śląski. Ten drugi zresztą tylko częściowo, bo z MZK wystąpił już kilka lat temu, ale kilka popularnych linii łączących go z innymi miastami wciąż znajduje się pod opieką MZK.

Jastrzębscy radni na obronę swojej decyzji mają też argument finansowy. W ciągu ostatniej dekady suma na komunikację publiczną, jaka obciąża budżet miasta, urosła z niecałych 5 mln zł rocznie do 12 mln zł. Tymczasem jakość przewozów się nie poprawia, a frekwencja w autobusach spada. Wodzisław jest atrakcyjnym przykładem. Po wystąpieniu z MZK ograniczył wydatki na komunikację (z ponad 3 do nieco ponad 2 mln zł rocznie), a bilety są tam tańsze niż w ramach MZK. Nowa prezydent Jastrzębia Anna Hetman głośno zresztą mówi o realizacji obietnicy wyborczej, czyli wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji. Gdy miasto nie będzie związane z MZK, powinno być teoretycznie łatwiej.

Zapłacą Pawłowice i Suszec?

Ale może wiązać się z kosztami. MZK realizuje program unijny, wart prawie 15 mln zł, związany z uruchomieniem systemu informacji pasażerskiej i e-biletu. W związku z nim na przystankach w Jastrzębiu zamontowano m.in. elektroniczne tablice informacyjne. Tablice wiszą, tyle, że niedługo mogą wisieć poza MZK, tym bardziej, że MZK może nie być.

– Założenie jest takie, że program ma funkcjonować przez pięć lat – tłumaczy Laluszny. – Jeśli tak się nie stanie, pieniądze musi zwrócić beneficjent, czyli MZK, a to oznacza gminy, które wchodzą w skład związku. I nie jestem pewien, czy chodzi wyłącznie o sumę dofinansowania, czy w grę wchodzą jeszcze jakieś kary…

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Warbus chce szkolić kierowców na Śląsku za ich pieniądze

Komunikacja

Warbus chce szkolić kierowców na Śląsku za ich pieniądze

Jakub Dybalski 18 stycznia 2016

PKM Jastrzębie nie upadnie. Będzie podwykonawstwo dla Warbusa

Prawo & Finanse

PKM Jastrzębie nie upadnie. Będzie podwykonawstwo dla Warbusa

Jakub Dybalski 28 września 2015

Jastrzębie–Zdrój jednak wciąż w MZK. Bez rewolucji na Śląsku?

Prawo & Finanse

Jastrzębie–Zdrój jednak wciąż w MZK. Bez rewolucji na Śląsku?

Jakub Dybalski 25 września 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5