Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Wodzisław Śl.: Pierwszy Citibus i pierwszy ZAZ w Polsce

Dalej Wstecz
Autor:

Kasper Fiszer

Data publikacji:
2014-03-18 09:46
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Wodzisław Śl.: Pierwszy Citibus i pierwszy ZAZ w Polsce
fot. KF
Wodzisław Śląski uruchomił własną sieć komunikacji miejskiej zaledwie przed rokiem. Od trzech miesięcy jej obsługę zapewnia prywatna firma Kłosok z Żor. Od tego czasu na ulicach pięćdziesięciotysięcznego ośrodka kursuje nietypowy tabor. Obok autobusów mercedes czy MAN są to pojazdy z... Turcji, Białorusi i Ukrainy.

Komunikacja miejska w Wodzisławiu Śląskim to jeden z najmłodszych systemów transportu publicznego w kraju – powstał 1 stycznia 2013 roku. Miasto wystąpiło wówczas z Międzygminnego Związku Komunikacyjnego skupiającego samorządy okolic Jastrzębia-Zdroju i zorganizowało cztery oznaczone literami linie funkcjonujące wewnątrz Wodzisławia oraz w Radlinie i Pszowie, zamawiając w MZK jedynie kursy międzygminne w kierunku Jastrzębia i Rybnika.

Do obsługi nowych połączeń potrzeba dziewięciu autobusów (wliczając w to jeden pojazd rezerwowy). Miasto, które dotychczas organizowało komunikację na zasadzie porozumień z innymi gminami, nie miało własnej spółki komunalnej, która mogłaby podjąć kursy. Zdecydowano się więc na podpisanie rocznej umowy z prywatnymi Dolnośląskimi Liniami Autobusowymi, a kolejnego przewoźnika, z którym związano się na pięć lat, wyłoniono w drodze przetargu.

Spore wymagania i niska stawka

Wodzisławski urząd miasta postawił dość ostre, zwłaszcza w porównaniu z innymi organizatorami z Górnego Śląska, wymagania taborowe. Wszystkie wozy miały być przynajmniej częściowo niskopodłogowe i nie starsze niż z 2007 roku (za wyjątkiem co najwyżej dziesięcioletniej rezerwy). Oczekiwano też klimatyzacji przestrzeni pasażerskiej i nadajników GPS. Jedynym kryterium wyboru oferty była natomiast cena za wozokilometr.

Dotychczasowy przewoźnik, DLA, przegrał przetarg, oferując stawkę o przeszło 1 zł wyższą niż zwycięskie PPHU Kłosok z Żor. Odgrywająca znaczna rolę w regionie spółka (świadczy usługi m.in. dla ZTZ Rybnik i KZK GOP) zaproponowała kwotę 4,02 zł netto/wzkm i wraz z początkiem tego roku przejęła obsługę wszystkich tras.

Jeden z dwóch Citibusów w Polsce

Skierowany do Wodzisławia tabor zaskakuje. Od górnośląskiego standardu odstaje dobrym stanem wizualnym i, co wciąż nie jest w regionie normą, spójnym, jednolitym malowaniem w barwy miejskie. Zrezygnowano też z reklam. Nietypowe są jednak przede wszystkim same autobusy. Już pierwszego dnia funkcjonowania w trasę wyjechał fabrycznie nowy pojazd kojarzonej najczęściej z mniejszymi busami i samochodami dostawczymi japońskiej marki Isuzu, jeden z zaledwie dwóch w kraju egzemplarzy modelu Citibus. Wyprodukowany w tureckiej fabryce 9,5-metrowy autobus to jednocześnie jedyny jak dotychczas Citibus, który znalazł swojego nabywcę – drugi jest wypożyczany przez polskiego dystrybutora na testy różnym przedsiębiorstwom.

Eksportowali zaporożce i tavrie, a teraz – autobus


Równie interesującym pojazdem jest należący do podwykonawcy Kłosoka, również żorskiej firmy Aska, dziewięciometrowy autobus z ukraińskiej Zaporoskiej Fabryki Samochodów ZAZ. Zakład ten znany jest w Polsce głównie dzięki samochodom osobowym – w czasach PRL importowano z ZSRR zaporożca, nieco później tavrię. Autobusy produkuje się tam dopiero od 2006 roku. Model I-wan A10C30 to druga konstrukcja autobusowa z Zaporoża. Ten bardzo prosty technicznie pojazd jest pierwszym wyeksportowanym do Polski. Przyjechał na niedługo przed debiutem liniowym – pierwsze dni kursował z tymczasowymi tablicami rejestracyjnymi.

ZAZ nie jest jedynym autobusem wodzisławskiej komunikacji miejskiej pochodzącym ze wschodu. Na liniach – podobnie jak w innych śląskich miastach – spotkać można także MAZ-y. Oferta Isuzu i ZAZ jest jednak dużo uboższa niż producenta z Białorusi. Ukraiński i turecki zakład produkują też autobusy na o wiele mniejszą skalę, nie będą więc w stanie zapewnić tak samo krótkich terminów realizacji. Trudno więc spodziewać się, że pierwsze sukcesy w zasadzie nieobecnych na polskim rynku producentów otworzą im drogę do powtórzenia sukcesu fabryki z Mińska.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Prezes MPK Inowrocław: Chcielibyśmy być w BiT

Komunikacja

Prezes MPK Inowrocław: Chcielibyśmy być w BiT

Jakub Dybalski 12 sierpnia 2014

Sto lat elektrycznej sygnalizacji świetlnej

Komunikacja

Sto lat elektrycznej sygnalizacji świetlnej

Jakub Dybalski 07 sierpnia 2014

Jak poprawić sytuację na Służewcu? Nie będzie płatnego parkowania

Komunikacja

Jak poprawić sytuację na Służewcu? Nie będzie płatnego parkowania

Witold Urbanowicz 07 sierpnia 2014

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS