„W porównaniu do Wrocławia to Warszawa jest ideałem. Ale obiektywnie można kilka rzeczy poprawić. W sumie jak wszędzie” napisała w komentarzu pod naszym tekstem Joanna. Pod artykułem, w którym wiceprezydent stolicy Jarosław Jóźwiak chwali tutejszą komunikację, a także na naszym facebookowym profilu, zapytaliśmy Was, naszych czytelników, czy rzeczywiście jest wzorem dla innych miast. Napisaliście wiele ciekawych uwag.
Kilka dni temu opublikowaliśmy rozmowę z wiceprezydentem Warszawy. Wymienił szereg zalet stołecznej komunikacji, które sprawiają, że może być wzorem dla innych miast w Polsce i nie odbiega, a nawet w wielu przypadkach przewyższa ofertę innych metropolii Europejskich. Zapytaliśmy, czy się z nim zgadzacie i jak wygląda to z perspektywy innych miast.
Poznań poleca PEKA
„Z poznańskiego punktu widzenia stwierdzam, że Warszawa rzeczywiście jest świetna pod tym względem (linia 9 co 2 minuty - coś niesamowitego!). Zazdroszczę SKM, zazdroszczę taboru, zazdroszczę SIP, zazdroszczę organizacji…” – napisał Dominik, który zapytany o to co by ze stolicy przeniósł do Wielkopolski wymienił: „nakupował Lion'sów i Swingów, postawił na nowo cały układ komunikacyjny i oparł go o autobusy, zwiększył częstotliwości, wymienił głosowy SIP na Knapika albo coś w ten deseń”.
„Brakuje [w Warszawie – red.] tylko logicznego systemu biletu elektronicznego, jak choćby poznańska PEKA” wskazał. Narzekanie na przestarzały system biletu elektronicznego w Warszawie pojawia się zresztą w komentarzach częściej.
Wrocław i Gdańsk zazdroszczą biletu
Co istotne wielu komentujących zwracało uwagę, że stolica góruje pod względem transportowym nie tylko dlatego, że ma sieć metra, co pozwala zagospodarować dużą część ruchu pasażerskiego.
„To ja jako gość z Gdańska się wypowiem... Bardzo sobie cenię transport miejski w Warszawie. Możliwość dużego wyboru środka transportu w jednym bilecie, duża dostępność biletów, wszędzie, w odpowiednich cenach i możliwościach. Nocne też bardzo na plus i bezpieczniej się czuję niż w Gdańsku” – wskazał Andrzej.
Wspólny bilet na wszystkie środki transportu to zresztą coś, czego zalety dostrzegają pasażerowie w całej Polsce. Joanna z Wrocławia wymienia, że u niej w mieście brakuje „…przede wszystkim kursów, skomunikowań przesiadek, jednego biletu dla wszystkich”.
Joanna wskazuje też na zalety warszawskiej SKM–ki. Podobnie Michał. „Zawsze jak przyjeżdżam do Wawy, to głównie korzystam z SKM, potem tramwaj i metro. Z autobusów rzadko. Ale dla mnie, jako pasażera przyjeżdzającego na delegacje jest to, że wszystkie te środki komunikacji hulają na jednym bilecie dobowym” – wyjaśnił.
Warszawiacy też narzekają
Sami warszawiacy, którzy podzielili się swoimi opiniami zwracają uwagę na wiele drobnych cech, które ułatwiają korzystanie z komunikacji. Małgosia zwraca uwagę na „rewelacyjną siatkę połączeń”. Piotr, który ma kłopoty ze wzrokiem wskazuje na bardzo dobrą informację pasażerską, w tym głosowe wymienianie przystanków. Damian z kolei nie zgadza się z pojawiającymi się w komentarzach zarzutami o tłok w warszawskich autobusach. „Mieszkałem łącznie w 6. warszawskich dzielnicach w tym 3 z prawego brzegu i przypadki takie jak opisywane powyżej to były jakieś pojedyncze historie, poza przepełnieniem rzecz jasna. Ale za przepełnienie odpowiadają PASAŻEROWIE - GAPOWICZE a nie ZTM. Pojazdy jeżdżące „stadami” przy takcie 5-cio minutowym to coś dziwnego, serio?” – pyta.
Ale komentujący wskazują też co im się nie podoba. I jakby to zebrać razem, jest sporo do poprawki. „Problemem jest to, że o warszawskiej komunikacji miejskiej myśli się jako o ruchu pojazdów, a nie ruchu ludzi” – wytyka Radek. „Nawet jeśli tramwaje jeżdżą sprawnie i szybko to co z tego skoro dojście do nich wymaga pokonania podziemnych labiryntów, a przesiadka z jednego do drugiego wymaga odstania 3 faz świateł”.
Marcin – i nie tylko on – narzeka na biletomaty. „Pożądane byłoby przeprogramowanie biletomatów (tych wewnątrz pojazdów, z płatnością tylko kartą), bo idiotyczne wydaje mi się to, że nie można w nich kupić biletów całodobowych, kiedy można np. doładować telefon. Wielkich trudności umożliwienie sprzedaży wszystkich rodzajów biletów raczej by nie nastręczyło. Drugą sprawą są SIP. Brakuje kompleksowego podejścia do tematu tablic. Niektóre trasy tramwajowe są wyposażone w tablice co przystanek, natomiast zdecydowana większość głównych węzłów komunikacyjnych nie jest otablicowana w ogóle” – wymienił. Ale z drugiej strony: „Żeby nie było, że tylko narzekam. Bardzo duży plus za tabor i jego utrzymanie, w tej kwestii jest naprawdę bardzo dobrze”.
Komunikacja miejska lepsza niż samochód?
„Swoją drogą, w Warszawie jest tak duży odsetek [transportu publicznego w podróżach po mieście, wiceprezydent Jóźwiak mówi o ponad 50 proc. – red] ponieważ nie opłaca się siedzieć w korkach tyle czasu” – podsumowuje Iza i właściwie w tym jednym zdaniu wskazuje na podstawowy sens funkcjonowania miejskiej komunikacji. Nie każde miasto jednak umie – mimo korków – przesadzić kierowców samochodów do autobusów, tramwajów czy kolei miejskiej.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.