Partnerzy serwisu:
Mobilność

Sztokholm. Kierowcy zapłacą rowerzystom?

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2015-12-27 09:22
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Sztokholm. Kierowcy zapłacą rowerzystom?
Rowerzyści w Sztokholmiefot. Arikogan, lic. CC BY-SA 3.0
Królewski Instytut Technologiczny zaproponował, by dochody ze strefy płatnego wjazdu w centrum Sztokholmu nie trafiały do miejskiego budżetu, ale były wprost wydawane przez tamtejszych rowerzystów. Szwedzcy eksperci uważają, że to bardziej przejrzysty sygnał mówiący “zrezygnuj z auta, wsiądź na rower”.

Podkreślmy. Nie chodzi o przeznaczanie pieniędzy, które płacą kierowcy za wjazd do centrum miasta (CCZ - Congestion Charge Zone), na infrastrukturę rowerową. Mają trafiać wprost do rowerzystów. Nie w formie gotówki, ale np.. darmowych napraw rowerowych, czy specjalnych rowerowych opon na zimę, czy nakładek na koła umożliwiających jazdę po śniegu.

Strefa, o której mowa to dość powszechny sposób regulowania ruchu samochodowego w miastach Europy Zachodniej. Najbardziej znana CCZ znajduje się w Londynie. Ta w Sztokholmie obejmuje rozległe centrum miasta. Do tej pory pieniądze pozyskiwane w ten sposób wydawano, na… inwestycję drogową - w większości położoną w tunelu trasę tranzytową przecinającą miasto. Eksperci z Królewskiego Instytutu Technologicznego, w którym miasto zamówiło raport dotyczący barier jakie napotykają chcący przesiąść się z samochodu na rower, proponują by to zmienić.

Sztokholm od dłuższego czasu próbuje wzmocnić pozycję transportu publicznego, rowerów i zmienić miasto na bardziej przyjazne pieszym. W planach jest ograniczenie ruchu samochodowego w całym regionie. Mieszkańcow miasta dojeżdżających z przedmieść do centrum trudno jednak zachęcić do porzucenia auta. Proponowana zmiana daje jasny sygnał. Jeśli przyjedziesz samochodem - za wjazd do centrum zapłacisz, jeśli przyjedziesz rowerem - wjeżdżając do strefy zyskasz. Serwis CityLab nazwał taki model “Odwróconą strefą płatnego wjazdu” (Reverse Congestion Charge).

Szwedzcy eksperci twierdzą, że taki model “kija i marchewki” będzie skuteczny, bo nie powtórzy błędów eksperymentu przeprowadzonego na początku roku we Francji. Tam, prawie 10 tys. pracowników administracji zaproponowano wypłacanie 25 eurocentów za każdy kilometr przejechany na rowerze w drodze do pracy. To miało ich skłonić do rezygnacji z dojazdów samochodem. Efekt był jednak mizerny. Jak potem stwierdzono głównie dlatego, że urzędnikom zaproponowano bonus, ale nie zabrano ułatwień związanych z samochodem (np.. bezpłatny parking), więc nie zmienili swoich przyzwyczajeń.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Warszawa. Czy nowe standardy rowerowe będą dobre?

Mobilność

Warszawa. Czy nowe standardy rowerowe będą dobre?

Rafał Stawecki 17 marca 2016

Co piąty Polak chciałby dojeżdżać rowerem do pracy

Mobilność

Co piąty Polak chciałby dojeżdżać rowerem do pracy

Rafał Stawecki 03 lutego 2016

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS