- Jesteśmy na dziewięćdziesiąt kilka procent dogadani z Polskimi Kolejami Państwowymi - mówi wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Kolejarze będą mogli zabudować pierzeję Al. Jerozolimskich od strony Pl. Defilad.
W nowo rozpoczętej perspektywie unijnej kolejarze planują szeroko zakrojoną przebudowę Warszawskiego Węzła Kolejowego. Zasadniczym elementem prac będzie
modernizacja linii średnicowej od 2018 r. Utrudnienia mają potrwać kilka lat. Kolejarze myślą w kontekście tych prac nad uwolnieniem i wykorzystaniem potencjału terenów nad i w rejonie linii średnicowej.
W grę wchodzi m. in. zabudowa pierzei Al. Jerozolimskich przy placu Defilad w Warszawie. To kluczowy punkt stolicy, o czym świadczą choćby nazwy przystanków po jego obu stronach: „Centrum” i „Dworzec Centralny”. Teren od lat jest pustym trawnikiem, ze względu na skomplikowany układ własnościowy (spór miasta i PKP SA), techniczny (płyta nad dworcem Warszawa Śródmieście i linią średnicową) i prawny (brak tzw. prawa własności warstwowej). - Ustalamy z Miastem, w jaki sposób zrealizować to, co jest zapisane w planie zagospodarowania przestrzennego –
mówił w marcu Jarosław Bator. Według „Gazety Wyborczej”, stronom udało się dojść do porozumienia.
- Jesteśmy na dziewięćdziesiąt kilka procent dogadani z Polskimi Kolejami Państwowymi. Chcemy pozwolić kolejarzom zabudować pierzeję Alej Jerozolimskich na placu Defilad – powiedział „GW” wiceprezydent Jarosław Jóźwiak. Według planu zagospodarowania, począwszy od Al. Jerozolimskich, ma tu powstać kolejno szpaler zieleni, dwudziestometrowy chodnik, oraz sześciopiętrowe budynki z funkcjami handlowymi.
- Plan z grubsza polega na tym, że grunt nad tunelem sprzedalibyśmy kolejarzom - mówi Jóźwiak. Jego zdaniem blisko dwa hektary przy Al. Jerozolimskich warte są kilkadziesiąt milionów złotych, choć zaznacza, że jeszcze nie zostały przeprowadzone wyceny. Kolejarze mogliby zaś zabudować pas wzdłuż Al. Jerozolimskich z wykorzystaniem swojej własnej spółki deweloperskiej Xcity Investment. Wiceprezydent Jóźwiak przekonuje, że obecnie terenu nie da się sprzedać, więc zbycie ich PKP przynajmniej odblokuje zabudowę.