Partnerzy serwisu:
Felietony i komentarze

Ostatni obrońcy uciśnionych

Dalej Wstecz
zdjęcie autora

Dominik Wójcikredaktor portalu Transport Publiczny

Działacz społeczny zainteresowany tematyką inżynierii komunikacyjnej i publicznego transportu zbiorowego. Działacz Częstochowskiego Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej w latach 2005-2013, prezes w latach 2009-2013. Obecnie tzw. "wolny strzelec" dążący różnymi środkami do nadania publicznemu transportowi zbiorowemu faktycznej formy usługi o charakterze użyteczności publicznej oraz do ograniczenia ruchu kołowego w Częstochowie.

Data publikacji:
2016-08-25 07:50
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Ostatni obrońcy uciśnionych
Częstochowafot. Dominik Wójcik
Pociągi rozjeżdżają ludzi i taranują samochody, rowerzyści są plagą, autobusy stojące na przystankach blokują ruch, a piesi swobodnie wchodzą na przejścia dla pieszych – życie polskiego kierowcy nie jest łatwe. Na szczęście są jeszcze dziennikarze motoryzacyjni.

Nie będę przywoływał żadnych cytatów, aby nikt personalnie nie poczuł się urażony i aby nikomu nie ujmować dóbr i czci. Jednak nie ukrywam, że do dziennikarzy motoryzacyjnych pałam równie silnym uczuciem, co dziennikarze technologiczni do siebie nawzajem. Trudno jest mi bowiem trawić ich twórczość i obojętnie przejść obok głoszonych przez nich tez oraz postulatów.

Pendolino znowu zabiło

Cóż to były za emocje, kiedy na polskich szlakach kolejowych w XXI w. ponownie ruszyły pierwsze prawdziwe dalekobieżne elektryczne zespoły trakcyjne, czyli pociągi Pendolino. Zachwycano się nimi, jakie to są nowoczesne w porównaniu ze znanymi wszystkim składami wagonowymi, o lokalnych „kibelkach” już nie mówiąc. Zdarzało się co prawda, że zacięły się drzwi, zapchała ubikacja, czy też komputery zrzuciły zapasy wody na kanałach rewizyjnych, bo nagle uznawały, że ta jest zbyt stara, jednak ogólne wrażenie było jak najbardziej pozytywne. Wszak tylko im w rozkładzie jazdy pozwolono rozwinąć prędkość do iście psychologicznej granicy 200 km/h.

Pociągi poruszają się po wyremontowanych szlakach, na których wcześniej wagony wlokły się, aby nie spaść z szyn, więc okoliczni kierowcy, nieprzyzwyczajeni jeszcze do nowego stanu rzeczy, wjeżdżali nonszalancko na przejazdy wprost pod pędzące „wahadełka”. Co przekazywały media ogólne i motoryzacyjne? Że Pendolino wjechało w samochód, że znowu rozjechało człowieka, że staranowało jakiś tam inny pojazd. Konstrukcją gramatyczną tytułów jednoznacznie obarczano winą maszynistów.

To bardzo nieodpowiedzialne postępowanie. Dziennikarz i redaktor powinni być świadomi roli w kształtowaniu postaw u odbiorców, więc powinien kłaść nacisk na bezpieczne zachowanie kierowców.

Rowerzyści plagą!

Rowery w ostatnim czasie zyskują coraz większą popularność. To zasługa sprzyjającej aury pogodowej, bo realna zima trwa nieporównywalnie krócej, niż dawniej. Ponadto wskazać można także modę, korkujące się coraz bardziej ulice polskich miast i wzrost świadomości transportowej u rodaków. Poza tym tak jest po prostu zdrowo i wygodnie, bo nagle nie trzeba szukać miejsca do parkowania. Rower można wcisnąć niemal wszędzie.

Naturalnie miejscem roweru, jak każdego pojazdu, jest jezdnia i coraz więcej rowerzystów zjeżdża z chodników. Tym bardziej, gdy na dwa kółka wsiada po prostu kierowca. W efekcie rowery są zauważalne w ruchu drogowym, w czym część zasługi mają także organizacje działające na rzecz tej trakcji, co przekuwa się na działania zarządców dróg, powoli wydzielających im kolejne fragmenty jezdni.

Tymczasem u naszych bohaterów czytamy, że rowery zaczynają być coraz to większą plagą polskich dróg. Bo jak tu rajdować, kiedy prawą stroną i tak przewymiarowanego pasa jedzie siedemdziesięciopięciocentymetrowy zawalidroga? Naturalne, że powstałą frustrację należy zaraz po przyjściu do redakcji przelać na papier. Dowiadujemy się więc, że wprawdzie tylko 1/3 z ponad 4,6 tys. wypadków drogowych z udziałem cyklistów była spowodowana przez nich, ALE! Wielu z nich nie zna przepisów! Bo jeżdżą chodnikami (choć to niby dobrze, bo nie blokują bolidów) i znienacka wjeżdżają na przejścia dla pieszych.

Trzeba tutaj rzetelnie przyznać, że to ostatnie zjawisko jest karygodne, a osobę poruszającą się rowerem po chodniku i zebrach należałoby nazwać tak, że tekst nie nadawałby się do publikacji... Na pewno też surowo ukarać!

Zabierają parkingi i przepustowość!

Piesi – zło konieczne polskich dróg! Kosmici bez samochodów poruszać się muszą, trzeba więc zostawić im chodniki. Ale po co te mają być takie szerokie? Wprowadzona w 1982 r. patologiczna na skalę europejską zgoda na parkowanie na chodnikach wryła głęboko w świadomości kierowców przeświadczenie, że postój na nich jest naturalny, a prawo doń niezbywalne. Kiedy zaś zarządcy dróg zdecydują się oddać chodniki pieszym, to rozpoczyna się lament dziennikarzy ogólnotematycznych i motoryzacyjnych, bo likwidowane są miejsca parkingowe! A że ich wcześniej nie wyznaczano – to nieistotne. Grunt, że gwałt się dzieje!

Podobna reakcja ma miejsce przy wyznaczaniu nowych przejść dla pieszych – bo ograniczają przepustowość. Przeciwna, gdy budowana jest zatoka przystankowa – relikt głębokiego PRL–u – i autobusy nie będą blokować dróg.

Wygląda to tak, jakby ktoś bronił drewnianych wygódek pomstując na kanalizację, jako owoc ślepego zapatrzenia w rozwiązania zachodu. A przecież wygódka ma masowego odbiorcę i można na niej powiesić reklamę…

I Ty możesz bronić ludu przed strefą Tempo 30!

Kongres Transportu Publicznego 2017

VI Kongres Transportu Publicznego

Szósta edycja Kongresu Transportu Publicznego odbędzie się w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie w dniach 12-13 października 2017 roku.

Wydarzenie to jest największym w Polsce spotkaniem przedstawicieli firm, instytucji i organizacji związanych z transportem publicznym. Wśród wątków które zostaną poruszone w tym roku znajdą się tematy takie jak:
  • alternatywne paliwa w transporcie a niska emisja w polskich miastach,
  • mobilność miejska,
  • technologie i źródła finansowania ekomobilności,
  • oświetlenie i jego wpływ na komfort i bezpieczeństwo pasażerów w transporcie publicznym oraz aktywność mieszkańców miast
  • wpływ „uwolnienia” stawek za parkowanie na spójny rozwój miast • tworzenie zintegrowanych systemów informacji pasażerskiej
  • centra przesiadkowe – planowanie, realizacja, najlepsze praktyki.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Samochody to zawalidrogi, ale rowery... też. Niezwykła symulacja

Komunikacja

Samochody to zawalidrogi, ale rowery... też. Niezwykła symulacja

Jakub Dybalski 23 sierpnia 2016

Olsztyn popełnia przestrzenne samobójstwo?

Felietony i komentarze

Olsztyn popełnia przestrzenne samobójstwo?

Dominik Wójcik 15 czerwca 2015

GOP: Nowe tory szlakowe potrzebne od zaraz

Komunikacja

GOP: Nowe tory szlakowe potrzebne od zaraz

Paweł Rydzyński 03 stycznia 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS