Partnerzy serwisu:
Prawo & Finanse

Japończycy zbudują superszybką kolej. Tylko dla kogo?

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2014-07-08 15:54
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Japończycy zbudują superszybką kolej. Tylko dla kogo?
Shinkansenfot. Miya.m, lic. CC BY-SA 3.0
Japoński parlament zatwierdza właśnie wydatek 90 mld dol. na budowę superszybkiej linii kolejowej między Tokio a Osaką. Problem w tym, że gdy w końcu powstanie, może nie mieć kogo wozić.

Pomysł na budowę kolei magnetycznej (maglewu), która poruszałaby się z prędkością 500 km/h i skróciła czas przejazdu między stolicą a Osaką o godzinę (dziś to nieco ponad 2,5 godz.) powstał w JR Central czyli w firmie będącej największym przewoźnikiem w centralnej Japonii. Ale ma poparcie rządowe, a premier Shinzo Abe widzi w nim jeden z głównych projektów mających rozruszać japońską gospodarkę.

Dziś między tymi miastami prowadzi linia kolei dużych prędkości, ulokowana wzdłuż wybrzeża. Shinkansen może jednak rozwijać maksymalnie prędkość 320 km/h. Planowany maglew łączyłby miasta w linii prostej, prowadziłby w dużej części tunelami pod Alpami Japońskimi.

Problem jednak w tym, że nowa linia zostałaby uruchomiona w całości najwcześniej w 2045 r., czyli za ponad 30 lat. Jakiekolwiek wstępne uruchomienie linii, choćby w części, nie dojdzie do skutku przez 2027 r., gdy mógłby zostać skończony odcinek między Tokio a Nagoją. I nie chodzi nawet o to, że nie wiadomo jak będzie wyglądał kraj za kilkanaście lat. Rzecz w tym, że mniej więcej wiadomo.

Według szacunków demografów w 2025 r. populacja Osaki zmniejszy się o 5 proc. Z kolei ludność Tokio ma rosnąć do 2020 r. a potem zacząć spadać. Dziś w Tokio mieszka ponad 13 mln ludzi, w 2100 r. ma ich być tylko nieco ponad 7 mln. To tendencja widoczna w całej Japonii. Tylko w zeszłym roku liczba mieszkańców kraju spadła o 244 tys. osób. Ponoć w ciągu najbliższych 50 lat Japończyków ma być mniej o jedną trzecią.

Co więcej, od lat 90–tych liczba osób, które codziennie przyjeżdżają do Tokio do pracy systematycznie się zmniejsza. Stolica Japonii i Osaka to wciąż miasta do których najwięcej ludzi przyjeżdża do pracy, by wieczorem wrócić do siebie. Ale tendencje w badaniach wskazują jednoznacznie, że ich liczba się zmniejsza. Gdyby japoński maglew powstał za kilka lat, być może nawet mógłby odwrócić tę tendencję. Ale jeśli zacznie w całości działać za trzydzieści lat?

Pomysł wydaje się mieć więc wymiar przede wszystkim wizerunkowy, tym bardziej, że temat jest nośny. Już dziś mieszkańcy Tokio i Osaki powyżej 15 lat spędzają średnio 5 godzin tygodniowo dojeżdżając do szkoły lub do pracy. Hasło ograniczenia czasu traconego na dojazdy wydaje się nośne. Żeby tylko zdążyć.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
MIR: Zadbamy o polskie miasta. W jaki sposób?

Prawo & Finanse

MIR: Zadbamy o polskie miasta. W jaki sposób?

Justyna Urbaniak 28 sierpnia 2014

Prabrytyjska grusza zatrzymała Kolej Dużych Prędkości

Przestrzeń

Prabrytyjska grusza zatrzymała Kolej Dużych Prędkości

Jakub Dybalski 06 maja 2014

Polskie Porty Lotnicze połączą Koleje Dużych Prędkości?

Komunikacja

Polskie Porty Lotnicze połączą Koleje Dużych Prędkości?

Justyna Urbaniak 19 grudnia 2013

 

 

 

 

 

 

współpraca
Rynek Kolejowy Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS