Partnerzy serwisu:
Prawo & Finanse

Ursus Bus w programie Morawieckiego. „Mamy duży apetyt”

Dalej Wstecz
Autor:

Martyn Janduła

Data publikacji:
2017-04-05 07:51
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Ursus Bus w programie Morawieckiego. „Mamy duży apetyt”
fot. MJUrsus
Ursus, wraz z Solarisem i Autosanem, są jednym tchem wymieniane przez rządzących, jako uczestnicy „Programu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. Założeniem jest opracowanie polskiego autobusu elektrycznego, który kupować będą polskie samorządy. W jakiej roli widzi siebie Ursus w promowanym przez Polskę programie? Rozmawiamy o tym z Waldemarem Rumińskim, szefem sprzedaży i marketingu Ursus Bus.

Martyn Janduła, Transport-Publiczny.pl: Wszyscy mówią teraz o „Programie na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” Morawieckiego. Rząd ciągiem wymienia tutaj takie firmy jak Solaris, Autosan czy Ursus, które miałyby współtworzyć program. Cieszycie się, że rząd tak często wymienia was jako jednego z uczestników?

Waldemar Rumiński, szef sprzedaży i marketingu Ursus Bus: Cieszymy się, bo nasza strategia rozwoju przewiduje przecież rozwój w kierunku elektromobilności. W prawdzie nadal w naszej ofercie mamy autobusy spalinowe Euro 6, natomiast duży nacisk kładziemy na rozwój elektrycznych rozwiązań. Wycofujemy się już z autobusów napędzanych spalinowym silnikiem na rzecz autobusów elektrycznych. Stąd też inicjatywę ministra Morawieckiego postrzegamy bardzo pozytywnie. Obserwujemy prace zespołów parlamentarnych w zakresie ustawy i całego projektu. Widzimy, że zajmują się tym bardzo kompetentne osoby i to nas bardzo cieszy. W przeszłości bywało z tym różnie, bo nie zawsze kompetencja szła w parze za jakimś pomysłem czy projektem.

Jak Ursus widzi swoją rolę w tym programie?

Przede wszystkim chcemy być producentem autobusów. Natomiast, obecnie nasza strategia rozwoju wychodzi trochę poza ramy „Programu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. Chcemy być firmą, która dostarcza pewnego rodzaju produkty, a nie tylko wyroby w postaci autobusów. Chcemy stworzyć system elektromobilności, który będzie się wpisywał w transport na terenie miast.

Dzisiaj dużo się mówi o elektrycznych autobusach i elektrycznych samochodach osobowych, które zapraszane są do centrów miast, a te trujące – wypychane. Jednym z projektów, który w tej chwili realizujemy, jest elektryczny samochód dostawczy do 3,5 tony, który będzie się wpisywał w logistykę miejską, czyli tzw. dostaw „ostatniej mili” do centrów miast. Problem polega na tym, że obecnie dbamy o transport publiczny i osobowy, a zapominamy samochodach dostawczych.

Wstępny harmonogram strategii zakłada produkcję pierwszych serii elektrycznego autobusu dla polskich miast już na początku 2019 roku. Pozostaje więc mało czasu. Czy Ursus w tym programie chciałby pozyskać środki na opracowanie nowego produktu, czy będzie raczej unowocześniał obecną konstrukcję, którą posiada, czyli City Smile’a?

Niewykluczone, że będziemy starali się wypuścić nowy produkt. Ta konstrukcja, którą mamy teraz w ofercie, jest pojazdem sprawdzonym. Mało tego, jego design nie jest przestarzały, żeby trzeba było natychmiast zmieniać tę konstrukcję. Na pewno pojawi się nowe rozwiązanie, pracujemy dopiero nad tym. Na razie chcemy rozszerzyć wachlarz ofertowy o elektryczny autobus 18-metrowy, który zaprezentujemy jeszcze w tym roku.

NCBiR zakłada, że wśród wszystkich firm, które wezmą udział w pierwszym etapie projektu – badanie i rozwój – zostanie wybrany tak naprawdę tylko jeden projekt jednego producenta, który zaowocuje prototypem. Chcecie nim być samodzielnie, czy raczej powinno powstać konsorcjum polskich firm, które wspólnie opracują elektryczny autobus?

Nie słyszałem, żeby kiedykolwiek konkurencja zrobiła ze sobą dobry interes. To od razu z góry jest skazane na niepowodzenie. Jeżeli już mówimy o jakimś konsorcjum łączącym siły firm, to bardziej w zakresie kluczowych komponentów, czyli producenta autobusów i dostawców elementów jak baterie i napędy. Podobnie ma się sprawa z klastrami. Gdy klastry są monotematyczne, to dopóki są pieniądze to wszyscy żyją w zgodzie. Jak jednak pieniędzy zabraknie, to kończy się także taki klaster. Natomiast klastry wielofunkcyjne mają szanse przetrwać, ponieważ wtedy jest kooperacja pomiędzy uczestnikami.

Dlaczego o tym mówię? Bo warto wspomnieć, że na początek kilka firm dostanie pieniądze na opracowanie własnego projektu, ale tylko jeden zwycięży i to on będzie sprzedawany masowo polskim samorządom. Czy takie faworyzowanie jednego producenta, nie spowoduje, że reszta będzie mogła zamykać swój interes w Polsce?

Pewnie wszystko to się jakoś poukłada, ale mamy duży apetyt, żebyśmy to nas wybrano. Jesteśmy całkowicie polską firmą z wieloletnią tradycją. Oczywiście, głównie w traktorach i maszynach rolniczych, natomiast to nie zmienia faktu, że bardzo poważnie podchodzimy do projektu autobusu elektrycznego.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5