Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Technologie dla pasażera: Karty i aplikacje wypierają bilety papierowe

Dalej Wstecz
Autor:

Roman Czubiński

Data publikacji:
2019-10-24 09:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Technologie dla pasażera: Karty i aplikacje wypierają bilety papierowe
fot. Visa
Choć popularność nowych metod płacenia za przejazd rośnie bardzo szybko, z papierowymi biletami nie pożegnamy się jeszcze przez długie lata. Pasażerowie wybierają z reguły te kanały sprzedaży, które wymagają od nich najmniej wysiłku – to wnioski z debaty zorganizowanej podczas Kongresu Transportu Publicznego i Inteligentnego Miasta. Poruszono także temat zbierania danych o podróżnych i tego, co można zaoferować im w zamian.

Pierwsze pytanie dotyczyło popularności stosunkowo nowego kanału sprzedaży biletów, jakim są aplikacje mobilne. – Obecność biletu elektronicznego w smartfonie staje się standardem. Rynek jest przyszłościowy i mocno się rozwija. Sprzedaż biletów w naszej aplikacji mierzona rok do roku wzrosła dwukrotnie – stwierdził członek zarządu SkyCash Poland Piotr Bochenek. Na otwarcie tego kanału sprzedaży zdecydowało się już blisko 90 miast w Polsce. Do SkyCash zgłaszają się w tej sprawie coraz mniejsze samorządy. Zmieniają się jednak sposoby prezentacji biletu w urządzeniu i zabezpieczenia. Innowacje idą w kierunku braku konieczności aktywnego użytkowania aplikacji, by można było korzystać z niej w sposób ciągły.

Im mniej wysiłku, tym lepiej

Według eksperta ds. rozwiązań płatniczych w transporcie w Visa Macieja Mironiuka do korzystania z aplikacji może zniechęcać pasażerów konieczność interakcji i wysiłku, jaki trzeba włożyć w pobranie i zainstalowanie oprogramowania, założenie konta w systemie i przelanie środków. – Nasza misja to promowanie rozwiązań sprzyjających komfortowi pasażera. Badania pokazują, że pasażerowie oczekują prostoty i wygody. Przykładem rozwiązania spełniającego oczekiwania pasażerów są kasowniki pełniące funkcję terminali płatniczych, w których za przejazd można zapłacić bezpośrednio kartą. – To dobry krok na początek. Udział tego kanału sprzedaży dynamicznie rośnie – zaznaczył Mironiuk. Jak przekonywał, głównym argumentem za tym rozwiązaniem są korzyści ekonomiczne: koszty obsługi są niższe nie tylko od systemu biletów papierowych, ale i od karty miejskiej.

Popularność aplikacji mobilnych przeznaczonych do sprzedaży biletów może być jednak zależna od wielkości miasta. – W średnim mieście, takim jak nasze, zakup biletów przez aplikację nie jest jeszcze standardem, choć od 2013 r. oferujemy taką możliwość. Nie mamy biletu elektronicznego, ale tendencja jest rozwojowa – poinformował kierownik marketingu MZK Toruń Paweł Trawiński. W 2017 r. za pośrednictwem aplikacji kupowano niespełna 5% wszystkich biletów, w 2018 r. wzrost sięgnął 60%, a w bieżącym jest spodziewany jeszcze większy – odsetek może sięgnąć 10% całej sprzedaży. MZK testuje kolejne aplikacje, lecz zainteresowanie nimi jest – jak przyznaje Trawiński – nikłe. Przyczyną, w jego opinii, może być brak motywacji materialnej w okresie testowania. – Bilet mógłby być tańszy choć o kilka groszy – postulował. Pasażerów może zniechęcać także konieczność noszenia dużej liczby kart w portfelach i brak integracji między nimi.

ŚKUP: Miała być karta uniwersalna, jest głównie bilet

Z drugiej strony – czasem sami użytkownicy sprowadzają wielofunkcyjny w założeniu nośnik do jednej głównej roli. – Od kilku lat na terenie metropolii działa Śląska Karta Usług Publicznych (ŚKUP). Narzędzie to miało zapewniać prawo do uczestnictwa we wszystkich aktywnościach zapewnianych przez miasta – być biletem na basen, kartą biblioteczną etc. Mieszkańcy jednak nie chcieli korzystać z tych funkcji, więc ŚKUP służy dziś głównie jako bilet komunikacji miejskiej, a w kilku gminach także jako identyfikator strefy płatnego parkowania – powiedział członek zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii Grzegorz Kwitek. Jak dodał, istotnym ograniczeniem ŚKUP jest jej oparcie na przedpłatach i działanie offline – w efekcie pasażer musi czekać czasem cały dzień na zaksięgowanie przelanych środków.

Z badań SkyCash wynika, że największą grupę użytkowników aplikacji stanowią osoby w wieku 35-40 lat. – Są to ludzie często zabiegani, mający więcej pieniędzy, niż czasu. Młodsi użytkownicy korzystają natomiast z naszej aplikacji np. na podstawie zniżki uczniowskiej – scharakteryzował ich Bochenek.

Bilety papierowe: nie likwidować – czekać na zanik

Zdaniem Bochenka schyłek biletów papierowych to kwestia najbliższych ośmiu lat. – Miasta na razie podchodzą do tego ostrożnie. W niektórych ośrodkach bilety papierowe wycofano, ale potem przywrócono. Rozwiązaniem, które mogłoby przekonać tradycjonalistów, mogłaby być ulga lub całkowita zniżka dla osób, które osiągnęły odpowiedni wiek – uznał przedstawiciel SkyCash. Usunięcie obaw wymaga także prowadzenia edukacji. – Nawet w stolicy Wielkiej Brytanii Transport for London udostępnił już kilka lat temu możliwość płacenia zbliżeniowego, ale pozostawił równolegle działający stary system, by to pasażerowie decydowali. Dziś już ponad połowa z nich preferuje płatności zbliżeniowe – dodał Mironiuk.

Również zdaniem przedstawiciela GZM skok technologiczny, którym byłaby np. nagła likwidacja biletów papierowych, zniechęciłby część mieszkańców. – Nie wszyscy chcą i mogą korzystać z nowinek. Znaczenie aplikacji będzie rosło, a papieru – spadało, ale stopniowo – stwierdził Kwitek. Jego zdaniem należy dać pasażerom możliwość korzystania z różnych wariantów, a te z nich, które są nieżyciowe, zostaną wyeliminowane w naturalny sposób, tak jak stało się to np. z pagerami. Dziś, mimo wprowadzenia wyższych opłat za sprzedaż papierowych biletów przez prowadzących (w aplikacji bilet jest tańszy o 1,50 zł), wciąż jest wielu chętnych do ich zakupu.

Czy w ogóle potrzebujemy biletu?

Najważniejsze cechy, których oczekują pasażerowie od systemów sprzedaży biletów, to bezpieczeństwo i wygoda korzystania. Podróżny powinien być wolny od konieczności zastanawiania się, gdzie kupić bilet, i od zapoznawania się ze szczegółową taryfą. – Wdrażanie wszystkich nowych rozwiązań ma być skoncentrowane na pasażerze. Najwygodniejsza forma dostępu to płatności zbliżeniowe – ocenił Mironiuk. Jak dodał, powinno się nawet odejść od pojęcia biletu jako takiego na rzecz zwykłej opłaty za przejazd, wnoszonej przez uczciwych pasażerów. – Pasażer musi uiścić opłatę za przejazd, a niekoniecznie – kupić bilet, który jest tylko środkiem pomocniczym. Jego istnienie to koszt zarówno dla pasażera, jak i dla przewoźnika oraz organizatora. Aplikacje mobilne powinny stać się standardem. Za pomocą smartfona możemy zorganizować podróż dookoła świata, więc powinniśmy móc też zapłacić za przejazd autobusem – przekonywał menedżer ds. rozwoju biznesu w Thales Polska Marcin Ruciński. Problemem może być jednak brak kompleksowego rozwiązania – w wielu miastach działa po kilka aplikacji. – Z drugiej strony monopol jest rozwiązaniem złym dla wszystkich – zastrzegł.

– Wnoszenie opłaty wiąże się z dowodem jej wniesienia, więc jakaś forma „biletu” zawsze jest – odpowiedział przedstawiciel GZM. W jego ocenie karty i aplikacje będą współistniały na rynku także w przyszłości – te drugie muszą jednak działać we wszystkich sąsiadujących ze sobą gminach aglomeracji, co jest szczególnie ważne w obszarach takich, jak GOP i Zagłębie. – Przy karcie problemem jest natomiast wyciąganie jej w autobusie, co wiąże się z narażeniem na kradzież – uzupełnił Kwitek.

Coraz większa baza danych o pasażerach

Usprawnienie systemów pobierania opłat za przejazdy może zatem być jedną z zachęt do przesiadki z samochodu na autobus lub tramwaj. – Zaawansowane technicznie systemy są w stanie nawet wyręczyć pasażera w wyborze taryfy. – Jeśli przewoźnik będzie wiedział, kto i jak często jeździ, będzie w stanie obliczyć najkorzystniejszą dla niego opłatę – stwierdził Mironiuk. Możliwe są też innego rodzaju rozwiązania maksymalizujące korzyści dla pasażera. – W nowoczesnych rozwiązaniach, gdy nie możemy korzystać z komunikacji miejskiej, a opłatę już wnieśliśmy, działa system cappingu, zliczający liczbę przejazdów w wyznaczonym czasie. Jeśli korzystamy z biletu miesięcznego tylko przez tydzień, płacimy za tydzień, a nie cały miesiąc – zobrazował zasadę rozliczeń Ruciński.

– Rynek zawsze będzie ewoluował. Baza informacji o użytkownikach będzie coraz większa. Wszystko będzie dążyło do tego, by pasażer był automatycznie identyfikowany w pojeździe, przejeżdżał wybrany przez siebie dystans i został obciążony rzeczywistą kwotą. Oprócz tego dyrektywa PSD2 bardziej zdywersyfikuje rynek – prognozował Bochenek.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Gdańsk: Sukces pierwszej w Polsce autonomicznej linii autobusowej

Mobilność

Gdańsk: Sukces pierwszej w Polsce autonomicznej linii autobusowej

Roman Czubiński 19 października 2019

Tydzień do Kongresu Transportu Publicznego i Inteligentnego Miasta

Komunikacja

Tydzień do Kongresu Transportu Publicznego i Inteligentnego Miasta

TOR Konferencje 10 października 2019

 

Pierwsza elektryczna dorożka w Wiedniu

Mobilność

Pierwsza elektryczna dorożka w Wiedniu

27 października 2019

Drogowe przypadki Artura Zawiszy

Komunikacja

Drogowe przypadki Artura Zawiszy

26 października 2019

Metro ma swoje pszczoły

Przestrzeń

Metro ma swoje pszczoły

26 października 2019

Wizja Zero. Szwedzki sukces wystawiony na próbę

Przestrzeń

Wizja Zero. Szwedzki sukces wystawiony na próbę

26 października 2019

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5