Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Szkoły jak holenderskie parkingi rowerowe? Tak będzie w maju

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2016-04-07 07:55
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Szkoły jak holenderskie parkingi rowerowe? Tak będzie w maju
fot. JD
W przyszłym miesiącu w dziewięciu miastach Polski ruszy impreza pod nazwą „Rowerowy Maj”. To konkurs, w którym weźmie udział ponad 200 szkół i ok. 80 tys. dzieci. Idea, która narodziła się dwa lata temu w Gdańsku, wzbudziła zazdrość pozostałych części Trójmiasta i zainteresowanie Warszawy.

Pomysł jest prosty. Każdy z uczniów szkoły podstawowej, za każdym razem, gdy przyjedzie do szkoły na rowerze (ale też na rolkach czy hulajnodze), dostanie naklejkę do przyklejenia na specjalnej planszy, a ten fakt zostanie odnotowany w specjalnym dzienniczku. Z końcem maja rowerowa aktywność zostanie podsumowana. Nagrody otrzymają najaktywniejsi rowerzyści, w ramach szkoły zostaną nagrodzone najlepsze klasy, a w danym mieście – najlepsze szkoły. Wszystko po to by promować zdrowy tryb życia (co oczywiste), ale też ograniczać ruch samochodowy w okolicach szkół, czy przyzwyczajać dzieci do poruszania się w przestrzeni miejskiej na jednośladach.

Tysiące dzieci

Jeśli w tym momencie pomyśleliście sobie, ze to kolejna akcja promocyjna, która skończy się na rozlepieniu dwóch plakatów i po kilku tygodniach się o niej zapomni, to przeczą temu liczby. Gdy w 2014 r. Gdańsk wymyślił „Rowerowy Maj”, wzięło w nim udział kilka szkół i w sumie 1,7 tys. uczniów. Rok później było to już 12 tys. uczniów. W tym roku nie tylko w konkursie wezmą udział wszystkie (!) gdańskie szkoły podstawowe, co oznacza 26 tys, dzieciaków w ok. 60 placówkach. Ale do pomysłu włączyły się inne miasta. W Warszawie zgłosiły się szkoły z każdej z 18 dzielnic, w sumie jest ich 55, co daje ok. 30 tys. uczniów. W Lublinie zgłosiło się 30 szkół, we Wrocławiu 24. Poza nimi w programie wezmą udział też szkoły z Gdyni, Sopotu, Zamościa, Tczewa i Elbląga. Razem – 200 szkół i ok. 80 tys. dzieci.

– Gdy zobaczyliśmy zdjęcia z Gdańska, na których rowery „oblepiały” nie tylko stojaki przed szkołami, ale też ogrodzenia, słupy ogłoszeniowe i znaki drogowe, pomyśleliśmy, że też tak chcemy – powiedział odpowiedzialny za program Rafał Studziński z gdyńskiego ratusza.

W poprzednich dwóch latach, w maju, place przed niektórymi szkołami w Gdańsku przypominały parkingi rowerowe znane z miast holenderskich. Rodzice, którzy często przywozili dzieciaki do szkoły samochodami, co, jak wiadomo potrafi skutecznie zablokować wąskie uliczki, przy których mieszczą się takie obiekty, w maju często sami przesiadali się na dwa kółka. W Gdańsku zresztą nie ukrywają, że sami byli zaskoczeni, jak bardzo pomysł się spodobał.

– Dwa lata temu w maju 23 proc. uczniów ze szkół, które brały udział w konkursie, przynajmniej raz przyjechało rowerem do szkoły. W zeszłym roku ten odsetek skoczył do 60 proc. – tłumaczył Remigiusz Kitliński, gdański pełnomocnik rowerowy. – Co więcej, w czasie pierwszej edycji udział rowerów w dojazdach do szkół wynosił 14 proc., a w kolejnej już ponad 33 proc. – dodaje.

Warszawa do projektu przystąpiła z rozmachem. Na prezentację konkursu w środę przyjechał do Gdańska wiceprezydent Jacek Wojciechowicz i szef Zarządu Dróg Miejskich, odpowiedzialny za rowery w stolicy Łukasz Puchalski. – Nie jesteśmy jeszcze tak świetnie zorganizowani jak Gdańsk, ale 55 szkół to niezły wynik – mówił Wojciechowicz. – Zresztą nasz udział rowerów w ruchu miejskim rośnie. Dziś to ok. 4 proc. i to jest sposób, by go jeszcze podnieść – wskazywał.

Dodawał, że w stolicy szczególną wagę przywiązuje się do bezpieczeństwa (w końcu np. najmłodsi uczniowie podstawówek w ogóle nie mogą poruszać się rowerem po mieście bez opieki dorosłych). „Rowerowy Maj” będzie więc nie tylko zbieraniem naklejek, ale też będzie związane np. z organizowaniem lekcji dotyczących bezpiecznego korzystania z roweru.

Oligarcha (na razie) nie pomógł

Oczywiście gdańscy organizatorzy myślą już o kolejnej edycji i chcą do niej wciągnąć kolejne miasta. Nie tylko z Polski.

– Mało brakowało, a już w tym roku mielibyśmy partnera z ukraińskiego Mariupola. Przedstawiciel tamtejszego magistratu był bardzo zainteresowany. Nawet zapowiedział, że namówi któregoś z tamtejszych oligarchów do sfinansowania nagród i części organizacyjnej – wspomniał Kitliński. – Nie udało się, bo Mariupol miał ostatnio pewne kłopoty, front się zbliżył do miasta. Ale nie wykluczamy, że temat wróci – dodał.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Kraków. Z aut dostawczych na rowery cargo

Komunikacja

Kraków. Z aut dostawczych na rowery cargo

Rafał Stawecki 29 marca 2016

Warszawa. Czy nowe standardy rowerowe będą dobre?

Mobilność

Warszawa. Czy nowe standardy rowerowe będą dobre?

Rafał Stawecki 17 marca 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5