Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Rowery publiczne bez stacji podbiją Polskę? Rower zostawisz gdzie chcesz

Dalej Wstecz
Autor:

Witold Urbanowicz

Data publikacji:
2017-10-30 15:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Współpraca: Roman Czubiński

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Irlandzka firma Urbo to kolejny gracz na rynku rowerów publicznych. To, co ją odróżnia, to fakt, że użytkownik nie musi szukać stacji, tylko może zostawić rower gdzie chce, a cały system jest samofinansujący się. W odróżnieniu jednak od chińskiej odmiany, rowery Urbo mają swój regulamin. Niewykluczone też, że niedługo pojawią się w Polsce. – Toczą się w tej sprawie dialogi z kilkoma miastami. Konkrety postaramy się ujawnić pod koniec roku – mówi Maria Wrześniak, kierownik projektu w firmie Urbo, która była gościem tegorocznego Kongresu Transportu Publicznego.

Witold Urbanowicz, Transport-publiczny.pl: Na czym polega nowość, wprowadzona przez Urbo na rynek rowerów publicznych?

Maria Wrześniak, kierownik projektu w firmie Urbo:
Urbo to system bezstacyjny i działający na zasadzie tzw. free-floatingu. Nasz klient może odebrać rower w dowolnej lokalizacji, w której zostawił go poprzedni użytkownik, a po zakończeniu jazdy zostawić tam, gdzie chce. Zwrot nie jest ograniczony lokalizacją stacji, ale musi to być miejsce dozwolone i bezpieczne. Nasz system opiera się na współpracy z władzami miast.

W jaki sposób technicznie rozwiązano procedurę wypożyczania?

Żeby użyć naszego roweru, trzeba zainstalować aplikację mobilną, która pozwala zobaczyć na mapie lokalizację najbliższych rowerów w jego otoczeniu. Można wtedy zarezerwować rower i otworzyć blokadę tylnego koła, kiedy dotrze w miejsce pozostawienia jednośladu. Po rozpoczęciu jazdy opłata jest pobierana od użytkownika automatycznie.

Jakie są koszty po stronie użytkowników, a jakie po stronie miasta?

Obecnie każde 30 minut jazdy kosztuje 50 groszy. Miasto nie ponosi żadnych kosztów – także inwestycyjnych, ponieważ nie ma tradycyjnych stacji. Nasza technologia operacyjna pozwala na operowanie rowerami przy użyciu specjalnego programu.

Czy oznacza to, że jest to system samofinansujący się?

Tak. Nie wszyscy użytkownicy tradycyjnych rowerów publicznych ze stacjami zdają sobie sprawę, że płacą za nie bardzo wiele w podatkach. W naszym przypadku nie ma takiej potrzeby. Koszty zakupu technologii oraz produkcji rowerów będziemy spłacali stopniowo w miarę otwierania systemów w kolejnych miastach.

Czy nie ma ryzyka skumulowania rowerów w jednym miejscu na ograniczonej powierzchni?

Taka obawa jest uzasadniona w tzw. modelu chińskim, w którym użytkownik ma możliwość zostawiania roweru w dowolnym miejscu. W systemie Urbo wprowadziliśmy jednak dodatkowy element – geoblokadę, czyli wirtualne ograniczanie miejsca parkowania. Aby zapobiec kumulacji, będziemy zatrudniać osoby zajmujące się procesem zwanym rebalance – przenoszeniem rowerów z miejsc o największej koncentracji do tych, w których istnieje na nie największe zapotrzebowanie. Środkiem transportu mogą być elektryczne samochody dostawcze, ale także elektrycznie wspomagane rowery transportowe z przyczepami, na które będzie można załadować do 6 rowerów.

Gdzie dziś funkcjonuje system Urbo?

Jesteśmy dumni z jego działania w dzielnicy Walton Forest w Londynie. Dzięki współpracy z samorządem udało nam się stworzyć pierwszy regulamin dla europejskiego modelu rowerów bez stacji. Dzięki niemu będziemy w stanie kontrolować taki model w lepszy sposób, a dzięki wspomnianej technologii geoblokad – zachować porządek na ulicy i nauczyć użytkowników właściwych zachowań związanych z wypożyczaniem i zwracaniem rowerów.

Czy są plany uruchomienia tego systemu także w Polsce?

Tak. Toczą się w tej sprawie dialogi z kilkoma miastami. Jeśli chodzi o wybór konkretnego ośrodka, bierzemy pod uwagę kilka czynników. Przede wszystkim mamy na celu bezpieczeństwo użytkowników – miasto musi być dostosowane do potrzeb rowerzysty, infrastruktura musi być odpowiednio rozwinięta. Chcemy też, by miasto, w którym uruchomimy pilotaż, było nastawione na rozwój w kierunku smart city – nasz system dobrze pasuje do takiej koncepcji. Konkrety postaramy się ujawnić pod koniec roku.

Pierwszy system Urbo w Polsce będzie zatem mógł zostać otwarty w przyszłym roku?

Tak. Technologia jest opracowana, rowery już wyprodukowane. Potrzeba jednak współpracy ze strony władz, opartej na ustaleniach najlepszego regulaminu dla danego miasta. W Dublinie, w którym nasz system również niedługo będzie uruchamiany, władze poszły o krok dalej: niedługo Urbo zostanie tam oficjalnie uznane za jedną z form komunikacji miejskiej. To bardzo istotne, ponieważ w irlandzkiej Konstytucji zapisano prawa użytkownika i operatora transportu publicznego. Będzie to oficjalna licencja na operowanie w tym mieście, która zabezpieczy również stronę miejską przed „piratami” tego systemu – azjatyckimi firmami, dążącymi do monopolizacji rynku rowerów bez stacji. Ich działania powodują dezorientację użytkowników i tworzą złą renomę branży. Miasto powinno określić reguły, w których egzekwowaniu będziemy pomagać. Chcemy przyczyniać się do utrzymania porządku i kultury.

Rower publiczny, niezależnie od odmiany i technologii, jest w Polsce wciąż nowością. Jak Państwa firma ocenia potencjał polskiego rynku?

Polska jest jednym z krajów o bardzo wysokiej kulturze rowerowej. Pasję do rowerów Polacy wydają się wręcz mieć w genach. Starszy, oparty na stacjach system jest jednak dla niektórych miast bardzo drogi, co może być barierą w jego wdrożeniu. Perspektywy są bardzo dobre – uważam nawet, że możemy być pionierami systemu bezstacyjnego w Europie.


Współpraca: Roman Czubiński

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Nextbike: Dalsza ekspansja roweru publicznego

Mobilność

Nextbike: Dalsza ekspansja roweru publicznego

Roman Czubiński 24 października 2017

Pobiedziska fundują sobie bike sharing na… 16 rowerów

Mobilność

Pobiedziska fundują sobie bike sharing na… 16 rowerów

Jakub Dybalski 10 października 2017

Dwie oferty na rower publiczny w Częstochowie

Komunikacja

Dwie oferty na rower publiczny w Częstochowie

Witold Urbanowicz 05 października 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5