Partnerzy serwisu:
Mobilność

Rowery elektryczne. Czy nadchodzi rewolucja?

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Rösler

Data publikacji:
2021-08-04 09:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
inf. prasowa / inf. własna

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Rowery elektryczne. Czy nadchodzi rewolucja?
fot. Lokalny Fyrtel
Rowery elektryczne powoli zdobywają rynek. W Polsce jest ich coraz więcej, choć ciągle w przeważającej większości znajdują się w rękach prywatnych. Czy warto je kupować i jaka czeka je przyszłość w naszym kraju?

Rowery elektryczne, to rowery, które mają zamontowany silnik elektryczny, wspomagający pedałowanie. W uproszczeniu, system działa tak, iż w momencie nacisku na pedały silnik się włącza i pomaga nam w pokonywaniu kolejnych kilometrów. Zgodnie z przepisami unijnymi, napęd może działać do momentu osiągnięcia przez rowerzystę prędkości 25 km/h. Po jej osiągnięciu silnik się wyłącza, a użytkownik może rozpędzać się dalej, tylko przy użyciu swoich mięśni. Takie ograniczenie jest potrzebne, aby nie dochodziło do wypadków spowodowanych zbyt łatwym przyspieszeniem i nieumiejętnością jazdy takim rowerem przez nowych użytkowników. Jeśli prędkość maksymalna roweru przekracza 25 km/h, a moc 250W, to mówimy już o motorowerze, co wiąże się z innymi regulacjami, którymi jest on objęty.

Elektryczne ograniczenia


Oczywiście każdy rower ma określony zasięg, po przekroczeniu którego można kontynuować jazdę wyłącznie z wykorzystaniem własnych mięśni. Rodzi to problem związany z ładowaniem pojazdu, który jak na razie nie jest dobrze rozwiązany. Poza kwestią zasięgu, elektryczne jednoślady niosą za sobą kolejny problem, jakim jest ich ciężar. Silnik elektryczny, akumulator, a także wzmocniona rama skutkują znacznie większą wagą od standardowych rowerów. Jest to niewątpliwie jedna z najistotniejszych wad tych pojazdów.
Andrzej Janowski ze stowarzyszenia Rowerowy Poznań dodaje, że jego zdaniem największą wadą rowerów elektrycznych jest ich znacznie wyższa cena, co przekłada się na ich mniejszą dostępność.

Szybciej i dalej


Dzięki elektrycznemu wspomaganiu, rower z silnikiem ułatwia jazdę, szczególnie w terenie górzystym. Jest to ważna zaleta, której brak w standardowym rowerze. Fakt ten znalazł odzwierciedlenie w badaniu przeprowadzonym na zlecenie amerykańskiego Narodowego Instytutu Transportu i Gmin przez Uniwersytet Stanowy w Portland w Stanach Zjednoczonych. W raporcie “Północnoamerykańskie badanie właścicieli rowerów elektrycznych” z 2018 roku, respondenci jako główną przyczynę, która uniemożliwia częstsze korzystanie ze standardowych rowerów, wskazywali właśnie wzniesienia, utrudniające jazdę. Jednocześnie, według tego badania, zamieszkanie w górzystej okolicy było głównym motywatorem zakupu roweru elektrycznego. Wspomaganie jest zaletą także dla seniorów, którzy mogą dzięki temu poruszać się łatwiej i sprawniej nie tylko po wzniesieniach, ale też po prostych odcinkach. Korzystanie z roweru elektrycznego to też szybsze dotarcie do celu, przy mniejszym zmęczeniu.

– Rowerów elektrycznych z roku na rok przybywa, nadal jednak nie są w Polsce powszechne. Nie mam jednak wątpliwości, że będzie ich przybywać. Większość rowerów elektrycznych w Polsce jest w prywatnych rękach. Elektryki stanowią obecnie niewielki procent rowerów dostępnych w ramach wypożyczalni rowerów publicznych w Polsce. To się może w przyszłości zmienić, chociażby za sprawą nowego Mevo w Trójmieście – odpowiada Janowski pytany o popularność takich rowerów w Polsce.

Mniejszy wysiłek = gorszy stan naszego zdrowia?

Jest to niewątpliwie pierwsza myśl, a także częsty argument podnoszony w kontekście rowerów elektrycznych. Chodzi o stwierdzenie, że nie są one tak dobre dla zdrowia jak zwykłe rowery. W sytuacji, kiedy mamy do pokonania 5 kilometrów, a wybierzemy “elektryka”, to rzeczywiście zmęczymy się mniej i zapewne spalimy mniej kalorii niż gdybyśmy przejechali ten dystans standardowym jednośladem. Jednakże, badania pokazują, że użytkownicy rowerów elektrycznych pokonują średnio dłuższe dystanse niż użytkownicy klasycznych rowerów. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez przez naukowców z dziewięciu europejskich uniwersytetów, użytkownicy rowerów elektrycznych pokonywali średnio około 8,4 kilometrów dziennie, w porównaniu do 4,8 kilometrów pokonywanych przez “zwykłych” rowerzystów. Ponadto, dłuższe dystanse pokonywane na rowerze wspomaganym elektrycznie prowadzą do podobnego wysiłku, co krótsza jazda rowerem bez silnika.

W życiu chodzi o radość

Przytoczone już wyżej badanie ze Stanów Zjednoczonych zawiera w sobie także punkt dotyczący nastawienia użytkowników rowerów elektrycznych. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że jest to badanie przeprowadzone tylko wśród właścicieli rowerów z silnikiem elektrycznym, więc nie jest ono w pełni reprezentatywne. Jednakże pozwala ono poznać motywację użytkowników elektrycznych jednośladów. Właśnie dlatego jednym z badanych stwierdzeń dotyczących generalnego nastawienia użytkowników. było zdanie mówiące czy “cieszę się z moich rowerowych doświadczeń”, a odpowiedzi zgadzam się lub bardzo się zgadzam udzieliło w sumie 96,4% respondentów. Niezwykle wysoko zostały także ocenione zdania, że “prędkość i przyspieszenie roweru są ekscytujące”, a także “jeżdżę moim rowerem więcej niż standardowym, ponieważ mam frajdę z jazdy”. Oba stwierdzenia zostały poparte przez 77% ankietowanych. Widać więc, że amerykańscy użytkownicy “elektryków” są zdecydowanie zadowoleni ze swoich decyzji dotyczących wyboru tego typu rowerów.

– Patrząc na to, jak rozwija się rynek rowerów elektrycznych na Zachodzie, rewolucja z opóźnieniem przyjdzie też do nas. Rowery elektryczne mają wiele zalet i użytkownicy je docenią. Ale zmiana zachowań transportowych nie przyjdzie sama. Klucz do niej mają samorządy, które mogą zdecydować się na sensowną politykę transportową premiującą ruch rowerowy. Pomóc mógłby też rządowy system dopłat do rowerów elektrycznych. Niestety - z programu “Mój Elektryk” można dostać dofinansowanie do zakupu elektrycznego auta, motoroweru, motocykla czy nawet quada, ale nie elektrycznego roweru. Mam piątkę małych dzieci, na co dzień używamy z żoną dwóch elektrycznych rowerów cargo do rozwiezienia ich do żłobka i przedszkola i dojazdu do pracy. Nie potrzebujemy do tego samochodów, nie skorzystalibyśmy z oferowanego z programu “Mój Elektryk” 27.000 zł dofinansowania do zakup auta elektrycznego dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Dla wielu rodzin elektryczny rower cargo mógłby z powodzeniem zastąpić samochód. Dofinansowań nadal jednak brak – odpowiada Janowski pytany o to czy jesteśmy na progu “elektrycznej” rewolucji.

Jak w takim razie przygotować polskie miasta do ruchu rowerów elektrycznych?

– Problem polskich miast polega na tym, że nie są przygotowane nawet na “zwykłe” rowery. W większości naszych miast udział podróży rowerem to zaledwie 2 - 4%. Na palcach jednej ręki można policzyć miasta, które prowadzą sensowną politykę rowerową, której efekty widać. Mieszkańcy nie przesiądą się na rowery tylko dlatego, że będą one miały elektryczne wspomaganie. Muszą mieć jeszcze po czym jeździć. “Zbuduj, a przyjadą” - tam, gdzie pojawia się wysokiej jakości infrastruktura spełniająca kryteria CROW (spójność, bezpośredniość, wygoda, bezpieczeństwo, atrakcyjność), tam pojawiają się nowi użytkownicy i rośnie udział podróży rowerem. Trasa rowerowa powinna być też tak poprowadzona, aby rowerem do celu było krócej w minutach i metrach niż samochodem. To z kolei oznacza w praktyce uniemożliwienie powszechnego w naszych miastach tranzytu samochodowego przez środek dzielnic. Niewiele miast się na to decyduje.
Dobrze wyznaczone korytarze dla tras rowerowych, które premiują rower, budowa zgodnie ze standardami, rozszerzanie stref platnego parkowania, uniemożliwianie tranzytu samochodowego przez śródmieście i dzielnice mieszkaniowe, takie działania miast przyniosą efekty – kończy Janowski.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Łódź: Znamy zwycięzców programu #TowaRower

Mobilność

Łódź: Znamy zwycięzców programu #TowaRower

Roman Czubiński 07 lipca 2021

Łódź: Start programu „TowaRower” dla przedsiębiorców

Mobilność

Łódź: Start programu „TowaRower” dla przedsiębiorców

Roman Czubiński 05 czerwca 2021

Francja: Elektryczne rowery za stare samochody!

Mobilność

Francja: Elektryczne rowery za stare samochody!

simetra 18 kwietnia 2021

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5