Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Rafał Weber: Wyższe mandaty? Tak. Pierwszeństwo pieszych? Nie.

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2019-10-23 13:20
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Rafał Weber: Wyższe mandaty? Tak. Pierwszeństwo pieszych? Nie.
fot.
– Wiele rzeczy w Polsce nie dzieje się tak jak w Europie Zachodniej. Czasami niestety, czasami na szczęście. Jeżeli są pozytywne przykłady, to je powielamy, jeśli mamy przekonanie, że zadziałają. Jeśli go nie mamy, to nie. Tak jest w przypadku zwiększenia praw pieszych na przejściach. Przynajmniej na dziś – mówi w rozmowie z Transport-Publiczny.pl Rafał Weber, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za transport.

Jakub Dybalski, Transport–Publiczny.pl: Jak Ministerstwo Infrastruktury zareagowało na wrześniowe wyniki kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli, z którego wynika m.in., że połowa mandatów wystawianych przez odcinkowe pomiary prędkości ląduje w koszu, bo Generalny Inspektorat Transportu Drogowego dopuścił do ich przedawnienia, a sumę niepobranych mandatów z powodu nieprawidłowości w funkcjonowaniu całego systemu urządzeń pomiarowych NIK oszacował na 2,8 mld zł w latach 2015–17? Pytam też w kontekście niedzielnego wypadku w Warszawie przy ulicy Sokratesa…

Rafał Weber, wiceminister infrastruktury: Co do wypadku, o którym pan wspomniał, to za infrastrukturę drogową odpowiada tam miasto stołeczne Warszawa. Przygotowaliśmy w tym roku raport dotyczący przejść dla pieszych. Tam są wymienione w punktach zalecenia dotyczące rozwiązań dla takich przejść. Zachęcamy zarządców dróg do tego, by się z nimi zapoznali i stosowali.

Wracam jednak do kontroli NIK, bo związek jest oczywisty. Na Sokratesa zginął człowiek, bo kierowca pędził znacząco ponad przepisową prędkość. W Polsce kierowcy nagminnie się rozpędzają, bo kompletnie nie boją się kar. NIK wykazał, że we wspomnianym okresie przedawniło się 1,6 mln kar z urządzeń takich jak fotoradary, czy OPP…

Raport NIK to stosunkowo świeży dokument. Analizujemy go. Ale główny problem polega na pewnej luce w przepisach związanej z ustaleniem faktycznego kierującego pojazdem, którego musi wskazać właściciel. Procedura w wielu wypadkach się przeciąga.

Jakie działania, jeśli jakiekolwiek, podjęło Ministerstwo Infrastruktury po raporcie, o którym przed chwilą Pan wspomniał – „Badania zachowań pieszych i relacji pieszy-kierowca, wrzesień-grudzień 2018 r.”. Trafił do resortu na początku tego roku. Wynika z niego m.in., że dozwoloną prędkość w bezpośredniej bliskości przejść dla pieszych przekracza ok. połowy kierowców, a w odległości do 100 m – blisko 90 proc.?

Ten raport powstał, bo potrzebowaliśmy informacji w związku z postulatami dotyczącymi wprowadzenia pierwszeństwa dla pieszych wchodzących na przejście. Takie rozwiązanie, w moim przekonaniu, jeszcze bardziej zwiększyłoby zagrożenie, jeśli chodzi o potrącenia i to te z najcięższymi skutkami. Zastanawiamy się, jak ten raport wykorzystać dla polepszenia bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych.

Czyli na razie się zastanawiacie? Póki co, nic się w jego efekcie nie zdarzyło?

Nie działamy pochopnie. Nie tworzymy prawa w ciągu tygodnia czy dwóch, tylko chcemy wprowadzić takie rozwiązania, które po pierwsze będą stosowane, a po drugie przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa. Z tego raportu oczywiście wynika, że winę ponoszą kierowcy, ale samo umiejscowienie przejścia dla pieszych, jego oznakowanie i oświetlenie, również wpływają na bezpieczeństwo. Przygotowaliśmy analizę takich miejsc i wytyczne dla zarządców dróg jeśli chodzi o organizację przejść dla pieszych i myślę, że już ich zastosowanie przyniesie korzyść.

Podtrzymuje Pan więc swoją opinię wyrażoną w odpowiedziach np. na petycję Janusza Wojciechowskiego, czy zapytaniach aktywistów i Rzecznika Praw Obywatelskich, że pierwszeństwo pieszych wchodzących na przejście w Polsce nie sprawdziłoby się i nie poprawiłoby ich bezpieczeństwa?

W naszej ocenie nie poprawiłoby. W tej chwili takie rozwiązanie mogłoby przynieść na przejściach dla pieszych więcej szkody niż pożytku. Nie dałoby pełnego zabezpieczenia pieszego od momentu wejścia do zejścia z przejścia.

Przykłady z krajów zachodniej Europy, gdzie takie rozwiązania, w różnej formie, działają Pana nie przekonują?

Wiele rzeczy w Polsce nie dzieje się tak jak w Europie Zachodniej. Czasami niestety, czasami na szczęście. Jeżeli są pozytywne przykłady rozwiązań prawnych w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii, to je powielamy, jeśli mamy przekonanie, że zadziałają. Jeśli go nie mamy, to nie. Tak jest w przypadku zwiększenia praw pieszych na przejściach. Przynajmniej na dziś.

Infrastruktura dróg i przejść dla pieszych ma znaczenie, ale nawet wasz raport wskazuje, że główną przyczyną wypadków, w tym na przejściach, jest nadmierna prędkość. Czy w Ministerstwie Infrastruktury toczą się jakieś prace związane ze zwiększeniem kar dla kierowców, którzy to robią? Maksymalna wysokość mandatu za takie wykroczenia to dziś 500 zł, 1/10 średniej pensji i nie została podniesiona od 22 lat.

Taryfikator ustala MSW, tam należy kierować pytania. Osobiście widzę potrzebę takiej zmiany.

Zwracacie się do MSW w tej sprawie? W końcu to mocno zahacza o kompetencję Ministerstwa Infrastruktury.

Możemy, jako Krajowa Rada Ruchu Drogowego, wzbudzić taką dyskusję i mam nadzieję, że w ciągu kilku-kilkunastu tygodni tak się stanie. Proszę pamiętać, że skończyła się jedna kadencja, zaczęła się kolejna, jeszcze do końca nie wiadomo, jak będą zorganizowane poszczególne ministerstwa. W mojej prywatnej ocenie one muszą zostać podniesione na tyle radykalnie, żeby faktycznie odstraszały przed przekraczaniem prędkości.

Proszę zwrócić uwagę, co się stało po wprowadzeniu przepisu dotyczącego utraty prawa jazdy po przekroczeniu prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Mamy większą uwagę kierowców ze względu na ten przepis.

Znów więc wrócę do kontroli NIK dotyczącej systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Wprost wskazano, że niektóre odcinkowe pomiary prędkości programowano tak, by nie łapały przekroczeń nawet o 30 km/h…

Znam ten raport, ale jeśli chodzi o odcinkowe pomiary prędkości takiego elementu nie pamiętam. Jest problem z fotoradarami stacjonarnymi i problem proceduralny, i prawny, który polega na tym, że jeśli do właściciela auta przychodzi zdjęcie z wykroczeniem i on się musi odnieść do tego kto kierował, to jest kłopot.

Problem prawny, czy braku ludzi w GITD, którzy mieliby się tym zajmować?

Problem przeciągania się tej całej czynności i zakończenia jej niczym. Właściciel nie wskaże winnego i… mamy klincz prawny. Mamy to na uwadze i mam nadzieję, że w pierwszym etapie kadencji zostanie to rozwiązane.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Ustawa PeKaeSowa. Najwięcej pieniędzy dla podlaskiego i lubelskiego

Prawo & Finanse

Ustawa PeKaeSowa. Najwięcej pieniędzy dla podlaskiego i lubelskiego

Jakub Dybalski 02 sierpnia 2019

Ustawa PeKaeSowa. Minister podpisał porozumienia z wojewodami

Komunikacja

Ustawa PeKaeSowa. Minister podpisał porozumienia z wojewodami

Jakub Dybalski 30 lipca 2019

Raport MI o bezpieczeństwie pieszych. Prawo drogowe z kartonu

Prawo & Finanse

Raport MI o bezpieczeństwie pieszych. Prawo drogowe z kartonu

Jakub Dybalski 08 lipca 2019

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5