Partnerzy serwisu:
Komunikacja

Prezydent Świnoujścia: Liczę, że usiądziemy z UBB do rozmów

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2017-08-02 15:58
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Prezydent Świnoujścia: Liczę, że usiądziemy z UBB do rozmów
fot. Wusel007, lic. CC BY-SA 3.0
– Jestem gotowy odpłacić im tym samym, tzn. jeśli chcą jeździć po Świnoujściu bez naszej zgody, to wystąpimy do niemieckiego urzędu o podobne uprawnienia dla naszego przewoźnika. Zobaczymy co z tego wyniknie – mówi w rozmowie z Transportem Publicznym prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz. W jego mieście od wtorku toczy się spór między urzędem a niemieckim przewoźnikiem UBB, który chce obsługiwać linię transgraniczną bez porozumienia z polskim samorządem.

Niemiecki przewoźnik utrzymuje, że zgody na przewozy od Świnoujścia nie potrzebuje, bo ma zgodę niemieckiego urzędu i polskiego Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Urzędnicy w Świnoujściu uważają, że ich zgoda jest niezbędna i w efekcie we wtorek zatrzymali niemieckie autobusy w Świnoujściu, a w środę w ogóle nie wpuścili ich do Polski. O całym zamieszaniu piszemy tutaj.

Jakub Dybalski, Transport-Publiczny.pl: Dlaczego w Świnoujściu we wtorek zatrzymano niemieckie autobusy, a w środę w ogóle zatrzymano je na granicy?

Janusz Żmurkiewicz, prezydent Świnoujścia: A po co mają jeździć po mieście skoro nie mają zgody? To znaczy nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jeździły po Świnoujściu, ale nie mają zgody na transport kabotażowy, czyli korzystanie z przystanków i prowadzenie regularnych przewozów według rozkładów. Ja taki wniosek kilka dni temu dostałem na biurko, otrzymałem nawet rozkład jazdy, tylko nie wiem po co.

Strona niemiecka tłumaczy, że ma wszystkie potrzebne zezwolenia, tzn. zgodę urzędu ds. transportu w Rostocku i polskiego Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Dla transportu transgranicznego, który przejeżdża przez granicę zabiera pasażerów i wraca do Niemiec niczego więcej ponoć nie potrzeba…

To nieprawda. UBB chce obsługiwać tu regularną linię, która zatrzymuje się na wszystkich przystankach. To widać choćby po rozkładzie. Owszem wystąpili po zgodę do niemieckiego urzędu, uzyskali ją, ale tamta decyzja jasno wskazuje, że musi się to odbyć w porozumieniu z odpowiednimi organami po polskiej stronie. A po drugie, co wyraźnie tam wskazano, że w krajach UE niedozwolony jest kabotaż. Do mnie trafił wniosek i w sprawie linii i przystanków, ale został kilka dni później wycofany. Dlaczego? Nie wiem.

UBB wysłało też pismo do warszawskiego GITD, ale w odpowiedzi otrzymali nie żadną decyzję, czy zgodę, ale również pismo, w którym warszawski urząd uznał, że nie widzi przeszkód dla takiej działalności. Niemcy uznali, że to wystarczy i nie muszą się nas pytać o zdanie, a chodzi przecież o to, że nie ma przeszkód, ale cały czas muszą załatwić sprawę z naszym samorządem. Tak zresztą dziś tłumaczyła to przedstawicielka GITD w Szczecinie. Jasno stwierdziła, że to nie jest żadna zgoda.

Mam osobisty żal, bo sam tworzyłem linię 290, która kursowała między Świnoujściem a cesarskimi kurortami przez wiele lat. To był nasz wspólny wielki sukces, a naszą współpracę transgraniczną uznawano za wzorową. Jeszcze zanim ruszyła strefa Schengen działało to w ten sposób, że polski autobus dojeżdżał do granicy i ludzie przesiadali się do niemieckiego, a w drugą stronę – odwrotnie. Potem po prostu dwa nasze i dwa niemieckie autobusy jeździły na całej trasie na zmianę. Kiedy niemieckiego przewoźnika przejęło UBB, uznali, że to konkurencja dla linii kolejowej i linia przestał kursować.

Widzi pan możliwość porozumienia?

Widzę obłudę tamtej strony, bo gdy UBB rozmawiało z nami o linii, to jednocześnie zgłosiło się do urzędu w Rostocku z prośbą o zezwolenie na obsługę linii tylko dla siebie, bez współpracy z Komunikacją Miejską Świnoujście. Nie rozumiem jak mogą sobie wyobrażać, że wiążąca zgoda jakiegoś organu centralnego z Warszawy zostanie wydana bez choćby poinformowania Świnoujścia.

Co dalej?

Wiem, że UBB złożyło skargę na działanie Straży Miejskiej. Co do nas, to jeśli oni chcą kursować u nas bez porozumienia z nami, to jestem gotowy odpłacić im tym samym, tzn. wystąpimy do niemieckiego urzędu o podobne uprawnienia dla naszego przewoźnika. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Ale jeśli pyta mnie Pan czego oczekuję, to po pierwsze zaprzestania tych działań, z którymi mamy do czynienia, a potem tego, że usiądziemy przy stole i po prostu zaczniemy rozmawiać.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Polska – Słowacja: Negocjacje ws. autobusów nierozpoczęte

Komunikacja

Polska – Słowacja: Negocjacje ws. autobusów nierozpoczęte

Kasper Fiszer 07 czerwca 2017

Polska – Słowacja: Nowe autobusy i pociągi?

Komunikacja

Polska – Słowacja: Nowe autobusy i pociągi?

Kasper Fiszer 27 maja 2017

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5