Partnerzy serwisu:
Mobilność

Pierwszy śmiertelny wypadek w samochodzie autonomicznym Tesli

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2016-07-20 09:56
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Pierwszy śmiertelny wypadek w samochodzie autonomicznym Tesli
Tesla Model Sfot. jurvetson, lic. CC bY 2.0
W maju na drodze ekspresowej na Florydzie samochód autonomiczny Tesla Model S wyposażony w najbardziej zaawansowany system pokładowej automatycznej inteligencji kierującej pojazdem bez udziału kierowcy wjechał wprost pod ciężarówkę. Kierowca, który według relacji kierowcy ciężarówki oglądał wtedy na przenośnym odtwarzaczu DVD film z Harrym Potterem, zginął na miejscu. Amerykańskie służby badają szczegóły wypadku.

Choć do wypadku doszło na początku maja, to Tesla, amerykański producent samochodów należący do multimilionera Elona Muska, poinformowała o jego szczegółach dopiero na początku tego miesiąca. Elektryczna Tesla Model S z autopilotem, technologia którą wprowadzono do części pojazdów w październiku (użytkownicy ok. 70 tys. samochodów tego modelu mogą ściągnąć stosowne oprogramowanie z sieci, na razie nie wiadomo ile osób to zrobiło), jechała drogą US 27 w północnej Florydzie. W pewnym momencie jadąca z naprzeciwka ciężarówka skręcała w lewo. Niebezpieczeństwa nie zauważył ani zamontowany w tesli radar, ani komputerowy system czujników, ani najwyraźniej siedzący za kierownicą Joshua Brown, który, jak potem zeznał kierowca ciężarówki, miał włączony przenośny odtwarzacz DVD z jedną z części „Harryego Pottera”. Tesla wpadła pod koła ciężarówki, wypadła z drogi i zatrzymała się na słupie elektrycznym.

Autopilot zamontowany w samochodach Tesli może samodzielnie przyspieszać, zwalniać i skręcać. O tym co się dzieje na drodze orientuje się dzięki dziesiątkom kamer i czujników. Według wstępnych ustaleń ani system, ani kierowca, nie zauważyli białej naczepy ciężarówki na tle jasnego nieba.

Jazda bez trzymanki

Firma Elona Muska to jeden z liderów w produkcji samochodów autonomicznych, a sam prezes jest przekonany, że w przyszłości wszyscy będziemy jeździli samochodami niekoniecznie nimi kierując. Nie tylko dlatego, że to wygodne, ale przede wszystkim bezpieczne. Entuzjaści tej technologii uważają, że główną przyczyną wypadków jest ludzki błąd. Gdy się go wyeliminuje przez rozpowszechnienie sztucznej inteligencji w samochodach, problem zniknie.


Joshua Brown testuje teslę

Dlatego Stany Zjednoczone, gdzie rocznie na drogach ginie 33 tys. osób, są najbardziej zaawansowanym krajem, nie tylko jeśli chodzi o rozwój tej technologii, ale też rozwiązania prawne. W Kalifornii już od jakiegoś czasu pojazdy autonomiczne są dopuszczone przez prawo do ruchu drogowego. Na Florydzie podobne przepisy właśnie są wprowadzane. Sam Elon Musk przejechał niedawno swoim samochodem z San Francisco do Seattle „praktycznie nie dotykając kierownicy”.

Ale technologia wciąż jest w fazie tworzenia. System, jak podkreślają twórcy, to wciąż „wersja beta”. System pozwala włączyć w samochodzie jadącym po autostradzie autopilota, ale wymaga by cały czas trzymać ręce na kierownicy i w każdej chwili być gotowym do przejęcia kontroli nad pojazdem. Ma też co jakiś czas sprawdzać, czy kierowca istotnie to robi, a jeśli nie, to przypominać mu o tym.

Autopilot lepszy, choć wciąż niedoskonały

Według ekspertów motoryzacyjnych kierujący teslą ewidentnie nie zachowywał się zgodnie z procedurą, tym bardziej, że YouTube pełen jest filmów wrzucanych przez kierowców (w tym Browna), którzy kręcą filmy i robią sobie selfie w najrozmaitszych pozycjach, gdy samochodem steruje autopilot. To może się odbić na reputacji Tesli, która podkreśla bezpieczeństwo związane z tym projektem. Z drugiej strony amerykański producent wskazuje, że do wypadku doszło po 130 mln kilometrów przejechanych przez samochody z testowanym autopilotem, podczas gdy w zwykłym samochodzie ktoś ginie średnio po 94 mln przejechanych kilometrów. Dla porównania samochody jednego z konkurentów Tesli – Google – przejechały na razie tylko 1,6 mln kilometrów. Ale uczestniczyły tylko w drobnych kolizjach.

„Autopilot jest cały czas lepszy, ale wciąż nie jest doskonały i wymaga stałej uwagi ze strony kierowcy” – napisali przedstawiciele Tesli w oświadczeniu.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Łódź: Samochody autonomiczne na Piotrkowskiej?

Komunikacja

Łódź: Samochody autonomiczne na Piotrkowskiej?

Kasper Fiszer 09 maja 2016

Łódzkie: 13 projektów transportowych w konkursie RPO

Komunikacja

Łódzkie: 13 projektów transportowych w konkursie RPO

Kasper Fiszer 22 kwietnia 2016

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5