Partnerzy serwisu:
Komunikacja

MPK Kielce grozi ZTM Kielce zerwaniem umowy

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2019-07-01 15:48
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

MPK Kielce grozi ZTM Kielce zerwaniem umowy
fot. MJ
Kielce próbują reformować przedziwną siatkę połączeń autobusowych i przy okazji zaoszczędzić na wydatkach transportowych. Nie zgadza się na to tamtejsze MPK i grozi nawet zerwaniem umowy. Przed dwoma laty ZTM stoczył całą batalię, która skończyła się w sądzie, by podpisać umowę z MPK a nie z – tańszym – Michalczewskim.

Organizacja transportu autobusowego w Kielcach znacznie odbiega od innych polskich miast. W niespełna 200–tysięcznym mieście linii jest ponad sześćdziesiąt, są bardzo długie i często się dublują, za to jeżdżą przeważnie raz na godzinę, w dodatku z nieregularnymi odstępami. Wiosną miasto zaproponowało likwidację trzech z nich i zmiany w kolejnych siedmiu. Dzięki temu, jak tłumaczono, istniejące linie można by „zagęścić”. Ograniczenie liczby wozokilometrów, miałoby dać 620 tys. zł oszczędności rocznie. Nieco więcej miasto by zyskało na podwyżkach cen biletów, ale ten pomysł upadł. Na lato zaplanowano kolejne zmiany i likwidację dwóch następnych linii.

Przeciwko zmianom – siatki połączeń – protestuje MPK. Dla przewoźnika reforma to istotna strata finansowa. Na kursach likwidowanych, realizowanych na mocy wieloletniej umowy, MPK zarabia ok. 6,5 zł za kilometr. Miasto planuje zastąpić je kursami realizowanymi w ramach innej umowy, w myśl której wypożycza przewoźnikowi własne, kupione niedawno 40 solarisów, na których MPK zarabia mniej więcej o złotówkę mniej. W sobotę, na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy MPK zobowiązano zarząd przewoźnika do „radykalnego” sprzeciwienia się tym planom. Padły groźby rozwiązania umowy.

Koniec „przyjaźni”?

Jeszcze dwa lata temu ZTM (organizator transportu) i MPK (przewoźnik) stały po tej samej stronie barykady. Kielce ogłosiły bardzo duży przetarg na 10-letnią obsługę całej komunikacji miejskiej. Powierzyć tych usług miasto nie mogło, bo MPK nie jest spółką miejską. Wiele lat temu, przy okazji ochrony przed problemami finansowymi, przekształcono ją i w większej części funkcjonuje jako spółka pracownicza. W przetargu poza MPK Kielce wystartował też Michalczewski, który zaproponował nie tylko lepszą cenę, ale też mieszczącą się, w przeciwieństwie do oferty lokalnego rywala, w budżecie.

Po długiej batalii, związanej z zaskarżaniem rozstrzygnięć i wyrokami KIO, sąd (w Kielcach) niejednomyślnie uznał, że ZTM ma prawo odrzucić ofertę Michalczewskiego i wybrać dużo droższą ofertę MPK. Cała awantura odbywała się w atmosferze gróźb, że brak umowy dla MPK oznacza likwidację kilkuset lokalnych miejsc pracy.

Teraz, gdy miasto szuka oszczędności i możliwości zmian, jest związane z podpisaną na początku zeszłego roku umową. Co prawda zakłada ona w jej trakcie zmniejszenie liczby wozokilometrów o 10 proc. (zapowiedziane zmiany mieszczą się w tym limicie), ale przewoźnik i tak protestuje.

„Tak, komunikację w Kielcach trzeba ratować, bo od lat nie działa najlepiej. Autobusy jeżdżą stadami, trasy linii są za długie, linii jest za dużo, więc kursują rzadko (…) Analizując argumenty MPK, zastanawiam się tylko nad jednym – dlaczego przewoźnik tak bardzo bronił umowy. W 2017 roku nawet w Sądzie Okręgowym w Kielcach. A półtora roku później ją krytykuje i grozi zerwaniem” – napisał w komentarzu do sytuacji dziennikarz lokalnego wydania Wyborczej Marcin Batóg.

Pasażer kłopotem

Warto pamiętać, że w Kielcach zmieniły się władze. W zeszłorocznych wyborach samorządowych dotychczasowego prezydenta Wojciecha Lubawskiego, wspieranego przez PiS, pokonał Bogdan Wenta wspierany przez PO. Wiosną zmienił się więc szef ZTM Kielce. Nie zmieniły się za to główne osoby zarządzające MPK. Prezes Elżbieta Śreniawska jest radną sejmiku województwa świętokrzyskiego z PiS. Z kolei poseł tej partii Bogdan Latosiński, jest szefem związku zawodowego w MPK.

A zarzuty wobec wykonywania usługi przez MPK pojawiają się co jakiś czas. Niedawno okazało się, że przewoźnik, który jest zobowiązany wozić pasażerów taborem niskopodłogowym, używał do tego czterech, częściowo tylko niskopodłogowych MAZ–ów, których nie zadeklarował w umowie. Przewoźnik nie widział problemu, a prezes aktywistów, którzy podnieśli problem, nazwała „szkodnikami”.

Dwa tygodnie temu z kolei, kierowczyni autobusu, która miała kilkanaście minut spóźnienia… wysadziła pasażerów na jednym z przystanków i bez zatrzymywania pojechał na pętlę. MPK tłumaczyło… to zdarzenie usterką. Przedstawiciele ZTM–u wskazali jednak, że autobus nie pojechał na naprawę, tylko po dotarciu na pętlę ruszył w kolejny kurs, już bez opóźnienia i ukarał MPK.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
MPK Kielcie musi wycofać „nielegalne” MAZ-y

Komunikacja

MPK Kielcie musi wycofać „nielegalne” MAZ-y

Witold Urbanowicz 28 lutego 2019

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5