Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

MI: Piesi mają dzielić się chodnikiem z samochodami

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2019-05-15 15:40
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

MI: Piesi mają dzielić się chodnikiem z samochodami
fot.
Ministerstwo Infrastruktury ustosunkowało się do wniosku stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, które złożyło w Sejmie petycję w sprawie zakazu parkowania całego samochodu na chodniku. Sekretarz stanu Rafał Weber określił propozycję za „nieracjonalną”, stwierdził, że racjonalne wykorzystanie chodnika oznacza kompromis między pieszymi a kierowcami, a propozycję by nielegalnie parkujące auta były odholowywane na koszt właściciela uznał za krzywdzącą dla kierowców.

W listopadzie zeszłego roku Miasto Jest Nasze złożyło do sejmu petycję w sprawie dwóch zmian w przepisach prawa o ruchu drogowym. Pierwsza dotyczyła wykreślenia możliwości parkowania samochodem w całości na chodniku. Dziś prawo jest nielogiczne. Kierowca, co do zasady powinien zaparkować dwoma kołami (bocznymi lub przednimi), tak by zachować wolne 1,5 metra chodnika i nie tamować ruchu. Ale jeśli chce stanąć w całości, może to zrobić przy zachowaniu wyżej wymienionych zasad. Wystarczy przejść się ulicą dowolnego polskiego miasta, by zorientować się, że zachowanie tych zasad to fikcja.

Po drugie aktywiści chcieli przepisu nakazującego służbom miejskim odholowanie nielegalnie parkującego auta na koszt właściciela. Dziś auto może być odholowane, jeśli utrudnia ruch lub zagraża bezpieczeństwu. Ponieważ nikt nie wie, co to znaczy, przepis jest martwy.

Petycja trafiła do sejmowej Komisji ds. Petycji, która teoretycznie, może ją zamienić w projekt ustawy i nadać bieg legislacyjny. Często jednak wysyła w tej sprawie dezyderat do odpowiedniego urzędu, zwykle ministerstwa. Ministerstwo Infrastruktury właśnie odpowiedziało.

Sekretarz stanu Rafał Weber, z upoważnienia ministra infrastruktury, co prawda stwierdził, „…że idea poprawy sytuacji pieszych, rodziców z wózkiem dziecięcym czy osób niepełnosprawnych poruszających się po chodnikach przez zapewnienie im bezpieczeństwa i swobodnego przemieszczania się jest słuszna…” (w dodatku tak słuszna, że wiceministrowi ten akapit skopiował się dwukotnie), ale pomysł jest „nieracjonalny”.

„Racjonalne wykorzystanie drogi, do której art. 2 pkt 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym zalicza także m.in. chodnik, wymaga bowiem kompromisu między swobodą poruszania się pieszych i możliwością zatrzymania się czy postoju przez kierowców samochodów osobowych” – czytamy w odpowiedzi na dezyderat.

Na siedmiu stronach odpowiedzi wiceminister Weber dowodzi, że istniejące przepisy są wystarczające dla ochrony poruszania się pieszych po chodnikach, a ewentualne problemy wynikają z opieszałości służb i samorządów, i ich przyczyna „leży w istocie poza prawem”.

Nakaz bezwzględnego odholowania auta na koszt właściciela byłby, według ministerialnego urzędnika, „niewspółmiernym zastosowaniem sił i środków” wobec „jedynie formalnego naruszenia zakazu postoju, którego konsekwencją byłyby dolegliwości tak finansowe, jak i pozaekonomiczne dla użytkownika pojazdu”. Jedyna korzyść jaką dostrzega to zarobek dla firm holowniczych.

Obecna sytuacja w Polsce zezwalająca na parkowanie w całości na chodniku to w skali Europejskiej rzadkość. Zwykle auta w ogóle nie mają takiej możliwości, poza wyznaczonymi miejscami. Np. Szkocja jest właśnie w trakcie zmiany przepisów i zakazania takiej możliwości.

Nad Wisłą pozostawienie 1,5 metra chodnika to fikcja. Częstym obrazkiem na podmiejskich ulicach z wąskim chodnikiem jest maszerowanie pieszych środkiem jezdni, bo muszą omijać zaparkowane samochody. Podobną fikcją jest zakaz parkowania w pobliżu przejść dla pieszych. Tak pozostawione samochody rażąco ograniczają widoczność w okolicy zebr.

W efekcie Polska znajduje się w czołówce unijnych krajów, jeśli chodzi o śmiertelne potrącenia pieszych. Co roku ginie ich blisko tysiąc, z czego mniej więcej 30 proc. na przejściach dla pieszych. Co roku również kilkanaście osób jest przejeżdżanych przez samochody na chodniku.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Lublin. Sąd w 2016 r.: Hulajnoga elektryczna nie jest pieszym

Prawo & Finanse

Lublin. Sąd w 2016 r.: Hulajnoga elektryczna nie jest pieszym

Jakub Dybalski 23 kwietnia 2019

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5