Partnerzy serwisu:
PARTNER DZIAŁU


Komunikacja

Lubelscy busiarze wygrali bitwę z PolskimBusem. O co chodzi?

Dalej Wstecz
Autor:

Jakub Dybalski

Data publikacji:
2015-08-03 13:58
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Lubelscy busiarze wygrali bitwę z PolskimBusem. O co chodzi?
fot. PolskiBusPolskiBus.com
Od poniedziałku z oferty PolskiegoBusa wypadły cztery kursy na linii P7, łączącej Warszawę przez Lublin z Rzeszowem. Przewoźnik musiał je zawiesić, bo Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało protest lubelskich stowarzyszeń busiarzy, którzy od miesięcy rywalizują z nim głównie na przepisy prawne. Wojna z czasem komplikuje się coraz bardziej. Wyjaśniamy o co w niej chodzi i dlaczego linia, która działała od dziesięciu miesięcy, szybko nie wróci.

PolskiBus chciał uruchomić wspomnianą linię w październiku zeszłego roku. Cztery kursy aż do Rzeszowa uzupełniłyby pięć autokarów, które każdego dnia kończą swój bieg w Lublinie. Linia jednak nie ruszyła, bo protest złożyły lubelskie stowarzyszenia Lexmid oraz „Bus”. Oba skupiają tamtejszych przewoźników, którzy od lat kursują na trasie do Warszawy. Dla nich PolskiBus jest istotną konkurencją.

Pozwolenie warunkowe

Dlaczego busiarze mają wpływ na to, gdzie i kiedy jeździ PolskiBus? Aby przewoźnik mógł uruchomić nową linię, potrzebuje zezwolenia od marszałka województwa, w którym mieści się jego siedziba. Jeśli linia przekracza granicę województwa, ten, wydając zezwolenie w formie decyzji administracyjnej, konsultuje się ze swoimi odpowiednikami. PolskiBus wystąpił o takie zezwolenie, otrzymał je, ale ponieważ do postępowania dopuszczono również wspomnianych lokalnych przewoźników, ci od razu udzielenie zezwolenia oprotestowali. Sprawa trafiła do SKO.

Czerwone autokary z bocianem jednak ruszyły w drugiej połowie października na trasę z Warszawy przez Lublin do Rzeszowa, bo marszałek województwa mazowieckiego warunkowo na to zezwolił, mimo odwołania czekającego na rozpatrzenie przez SKO. Miał do tego prawo, uznając, że leży to w społecznym interesie. Wydaje się, że miał rację, skoro przez 10 miesięcy z oferty PolskiegoBusa skorzystało ok. 100 tys. pasażerów.

Busiarze też mają swoje racje. Sam Contbus – jeden z większych przewoźników w sporze, po stronie lubelskiej – realizuje ponad 30 kursów dziennie do i z Warszawy. Ale konkurencja PolskiegoBusa spowodowała, że niektórzy musieli ograniczyć liczbę połączeń. Ogólnopolski przewoźnik oferuje przejazdy do Lublina za 20–25 zł w dużo większym komforcie niż upakowany ludźmi bus. Jest też, nie da się ukryć, marką lubianą przez pasażerów. Busiarze argumentują, że nie są w stanie rywalizować na ceny z przewoźnikiem, który ewentualne straty może sobie wyrównać na innych liniach. W efekcie oferta transportowa dla pasażerów na wspomnianej trasie ulega pogorszeniu.

Najpierw trzeba zbadać i policzyć

W piątek opublikowano uzasadnienie decyzji SKO, która uznała odwołanie busiarzy i skierowała wniosek o pozwolenie dla PolskiegoBusa z powrotem do rozpatrzenia przez mazowieckiego marszałka. Urzędnicy uznali, że decyzję podjął bez należytego sprawdzenia jej skutków dla innych przewoźników i bez zbadania rzeczywistych potrzeb pasażerów. Oparł się jedynie na opinii swojego lubelskiego odpowiednika, który również tego nie zrobił. A ma taki obowiązek.

Czy oznacza to, że PolskiBus w powtórzonym postępowaniu zezwolenia nie dostanie, bo swoją obecnością wykańcza busową konkurencję? Niekoniecznie. SKO zwróciło uwagę, że zgodnie z przepisami marszałek może odmówić zezwolenia, jeśli zostanie wykazane, że nowe linie stanowią zagrożenie dla już istniejących (na to liczą busiarze). Ale nie musi. Żeby jednak podjąć decyzję musi sprawę dokładnie zbadać, a tego nie zrobił. Właśnie dlatego, decyzją SKO, ma sprawę zbadać jeszcze raz. Zanim wyda decyzję, która znów zapewne zostanie oprotestowana, minie co najmniej kilka miesięcy.

– Decyzja SKO jest dla nas tym bardziej zaskakująca, że od samego początku obserwowaliśmy ogromne zainteresowanie połączeniem Warszawa – Lublin – Rzeszów. Zapewniam, że podejmiemy działania zmierzające do przywrócenia funkcjonowania tej linii. Lublin jest dla nas strategicznym miastem, także rozważamy uruchomienie nowych połączeń – komentował całą sprawę Piotr Pogonowski, zajmujący się marketingiem i komunikacją z mediami w PolskimBusie.

Do Warszawy – nie. Do Krakowa – tak

PolskiBus już zapowiedział, że będzie proponował pasażerom, którzy kupili bilety na odwołane kursy ich zamianę (na inne połączenie stolicy z Lublinem, lub bezpośrednie połączenie z Rzeszowem), a jeśli połączenie nie będzie pasować, zwróci pieniądze.

Trasa do Lublina jest dla szkockiego przewoźnika kłopotliwa jak żadna inna w Polsce. Tylko tam musi się spierać z lokalnym przewoźnikami. Warto pamiętać, że obie strony mają na pieńku nie tylko w sprawie linii Warszawa – Lublin – Rzeszów. PolskiBus już dawno zwiększyłby liczbę kursów do samego Lublina ponad funkcjonujące w tym momencie pięć, ale w tej sprawie również spiera się z busiarzami i to już od trzech lat.

Tymczasem PolskiBus od 12 sierpnia uruchamia nową linię oznaczoną jako P20, kursującą na trasie Lublin – Kielce – Kraków. Już można kupować na nią bilety. Być może po części osłodzi to pasażerom brak połączenia z Warszawą, o ile tylko lokalnym przewoźnikom nie uda się znów zablokować linii.



Zapraszamy na IV Kongres Transportu Publicznego, który odbędzie się w Warszawie w dniach 19-20 października 2015 roku. Wśród poruszanych tematów znajdzie się między innymi mobilność Polaków, technologie służące mobilności oraz kwestie planowania i realizacji celów rozwoju miast.

Więcej informacji o Kongresie znajdziesz tutaj.




Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Rzeszów nie może znaleźć eksperta. PolskiBus nie może jeździć

Komunikacja

Rzeszów nie może znaleźć eksperta. PolskiBus nie może jeździć

Jakub Dybalski 12 listopada 2015

PolskiBus odpowiada lubelskim busiarzom: Konkurujemy uczciwie

Komunikacja

PolskiBus odpowiada lubelskim busiarzom: Konkurujemy uczciwie

Jakub Dybalski 23 września 2015

Lubelscy busiarze wzięli się za kolejną linię PolskiegoBusa

Prawo & Finanse

Lubelscy busiarze wzięli się za kolejną linię PolskiegoBusa

Jakub Dybalski 18 sierpnia 2015

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5