Partnerzy serwisu:
Przestrzeń

Hyundai we współpracy z polskim projektantem. Szansa na fabrykę?

Dalej Wstecz
Autor:

Witold Urbanowicz

Data publikacji:
2019-02-12 09:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Hyundai we współpracy z polskim projektantem. Szansa na fabrykę?
wiz. Hyundai
Nie milkną echa rozstrzygnięcia warszawskiego przetargu na dostawy nowych tramwajów i wygranej firmy Hyundai Rotem. Przedstawiciel firmy, Marcin Jędryczka, który wcześniej pracował przy wielu tramwajowych kontraktach Pesy, podkreśla, że koreańska firma ma odpowiednie doświadczenie, by zrealizować ten kontrakt. Hyundai współpracuje już od wielu lat z krakowskim biurem projektowym. W kolejnych krokach, po terminowym rozpoczęciu produkcji, firma przewiduje powstanie oddziału odpowiedzialnego za utrzymanie tramwajów oraz nie wyklucza polskiej fabryki.

Pod koniec zeszłego tygodnia Tramwaje Warszawskie rozstrzygnęły przetarg na dostawy do 213 nowych tramwajów. Wygrał go Hyundai Rotem, który zaproponował mieszczącą się w budżecie zamawiającego kwotę 1,826 mld zł netto (ok. 2,246 mld zł brutto), pokonując Pesę. Koreański producent pokonał bydgoską Pesę, której oferta przekraczała budżet zamawiającego o pół miliarda złotych. Wybór niepolskiego producenta stał się jednak polem do wielu dyskusji i krytyki władz miasta, opartej nieczęsto na niepełnych bądź nieprawdziwych informacjach.

Doświadczenie (nie)wielkie?


Wśród zarzutów podnoszonych względem firmy Hyundai Rotem jest jej skromne doświadczenie w zakresie tramwajów. Producent podkreśla jednak, że jest ono wystarczające dla realizacji warszawskiego kontraktu. – Pierwszy tramwaj na potrzeby testów powstał w 2008 roku, czyli prawie w tym samym czasie, kiedy Pesa tworzyła własny. HRC nie miała tego przywileju aby prototyp testować u klienta, zrobili to na własnym torze próbnym. Dzisiaj po doświadczeniach wiem, że to jest rozsądny model – mówi Marcin Jędryczka, przedstawiciel firmy Hyundai Rotem, który przez lata był związany z bydgoską Pesą.

W tej chwili Hyundai ma na swoim koncie 56 tramwajów (Izmir, Antalya). – Tramwaj to LRV, czyli lekki pojazd, co oznacza, że wymagania dotyczące projektowania w wielu przypadkach – jak nie w większości – zawierają się w tych samych standardach norm i wymagań technicznych, co pojazdy metra i inne lekkie pojazdy, których Hyundai wyprodukował w dużo większej liczbie. Tych członów HRC wyprodukował grubo powyżej 30 000. Czy zatem można mówić o braku doświadczeń? – pyta retorycznie przedstawiciel firmy Hyundai.

Każdy tramwaj byłby prototypem

W dyskusji o doświadczeniu HRC pojawiają się obawy, że Warszawa otrzyma prototyp bardzo różny od pojazdów dostarczanych do Turcji. – Najlepszą odpowiedzią na to pytanie są wywiady z przedstawicielami Tramwajów Warszawskich. Oni sami potwierdzają, że tego typu pojazdu i wymagań dotyczących kontraktu nigdzie nie było – przekonuje Marcin Jędryczka.

Powtórzone postępowanie cieszyło się mniejszym zainteresowaniem niż pierwszy przetarg. Niektórzy światowi producenci przekonywali teraz, że mogliby zaoferować tramwaj o innych parametrach bądź na innych warunkach terminowych. – Dzisiaj wiele firm aspiruje do tego przetargu z rozwiązaniami, które już posiada i chciałaby uniknąć projektowania nowego pojazdu. Jednak te rozwiązania nie sprawdzą się w tej infrastrukturze. W tej branży jest to normalne, że każde miasto ma swoje indywidualne wymagania – wskazuje przedstawiciel HRC.

50% towarów z Unii


Zgodnie z warunkami przetargu udział towarów pochodzących z państw unijnych, bądź z którymi UE zawarła umowy o równym traktowaniu przedsiębiorców musi przekraczać 50%. – Wymaganie to musi być zrealizowane. Jeśli nie byłoby możliwości realizacji tego, HRC nie wystartowałby w tym przetargu – nie ukrywa Marcin Jędryczka, przedstawiciel firmy Hyundai Rotem (HRC).

Hyundai już teraz w produkcji, jak zapewnia Jędryczka, wykorzystuje europejskie podzespoły. – Pojazdy budowane w Korei są zaprojektowane i zmontowane na bazie najlepszych komponentów europejskich. Znaczący procent dostawców pochodzi właśnie z Europy. Przykładem może być system hamulcowy Knorr Bremse czy układy zasilania i sterowania z polskiej firmy Medcom – wskazuje przedstawiciel HRC.

Co z fabryką?

W przygotowanie projektu zaangażowany jest cały zespół ludzi z Polski. – W czasie ostatnich 22 miesięcy, czyli tyle, ile trwa procedura przetargowa, zaangażowanych w pracę pracowników z Polski jest ponad 50 osób. Biorąc pod uwagę realizację kontraktu oraz pracowników poddostawców, to ich liczba wzrośnie do co najmniej 2 tys., choć to ostrożny szacunek. Proszę być spokojnym – pracę przy tym kontrakcie znajdzie wielu specjalistów na każdym poziomie wymaganych kompetencji – wskazuje Marcin Jędryczka. Jak wskazuje, głównym biurem projektowym, które realizuje kontrakty dla HRC, jest polskie biuro projektowe z Krakowa. Co więcej, już teraz zgłaszają się polscy dostawcy chętni do współpracy.

Od początku ofercie firmy Hyundai towarzyszą jednak pytania o możliwość ulokowania zakładu produkcyjnego w Polsce na potrzeby tego bądź kolejnych europejskich kontaktów. Przedstawiciel firmy Hyundai na razie konkretnych obietnic nie składa. – Oczywiście wszyscy mnie pytają, gdzie i kiedy powstanie fabryka. Poczekajmy, a zobaczycie, że ona powstanie i będzie produkowała pojazdy na najwyższym poziomie – mówi Marcin Jędryczka.

Kluczowy serwis posprzedażowy

Jak podkreśla, teraz najważniejsze jest zorganizowanie terminowej produkcji, a dopiero w dalszej kolejności jest fabryka. – Główne zadanie w strategii krótkoterminowej to zaprojektowanie i dostarczenie pojazdu zgodnie z wymaganiami klienta i oczywiście umowy. Po zamknięciu procedury zostanie nam po podpisaniu 22 miesiące na realizację projektu i to jest najważniejsze, aby dostarczyć pojazdy w tym czasie. Tym się kieruję i to jest priorytet w pracy organizacyjnej, która w tej chwili trwa – mówi Marcin Jędryczka. Jak zapewnia, firma jest na etapie negocjacji z wieloma poddodstawcami.

Jak pisaliśmy, zamówienie obejmuje też pakiety posprzedażowe – naprawczy, eksploatacyjny oraz związany z naprawą główną. To rodzi zobowiązania, według Tramwajów Warszawskich, do ok. 2038 r. – Dlatego też kolejny krok to oddział utrzymujący pojazdy w czasie eksploatacji. Wierzę, że w kolejnych krokach nie będziemy musieli budować od zera fabryki, a zrobimy to wspólnie z zakładem, który istnieje. Może będzie konieczność zmodyfikowania linii, oczywiście rozważamy też możliwość budowy przyszłej fabryki od zera – mówi Marcin Jędryczka.

Przedstawiciel HRC jest pod wrażeniem sposobu, w jaki zorganizowana zostanie kwestia chociażby napraw powypadkowych. To stanowi też wyzwanie zakresie obsługi dostarczonych tramwajów. – Nie spotkałem się do tej pory, żeby jakiś zamawiający tak dokładnie opisał swoje wymagania. Na etapie oferty pierwszego przetargu wszyscy oferenci musieli zadeklarować koszt naprawy elementu z najmniejszej kolizji, aż po taką, która będzie wymagała wspomnianej wymiany konstrukcji. Pokazuje to, że jesteśmy świadomi tego problemu i mamy na to rozwiązanie. Na miejscu w czasie eksploatacji będzie oddział serwisowy, który będzie miał do dyspozycji wszystkie części niezbędne do szybkiego usunięcia wszelakich usterek wynikających ze skali problemu wynikłego w ramach kolizji i ustaleń z klientem – zapewnia Jędryczka.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
Zobacz również
Koreańskie tramwaje w Warszawie. VAT zostaje w Polsce

Prawo & Finanse

Koreańskie tramwaje w Warszawie. VAT zostaje w Polsce

Witold Urbanowicz 11 lutego 2019

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Rynek Lotniczy Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5