Partnerzy serwisu:

Wrocław chce metrobus, ale musi mieć projekt tramwaju

Jakub Dybalski 14.01.2015

Wrocław chce metrobus, ale musi mieć projekt tramwaju
Dworzec Świebodzki we Wrocławiufot. Julo, domena publiczna
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zaleciła Wrocławiowi uzupełnienie projektu budowy linii metrobusu na Nowy Dwór o wariant związany z budową linii tramwajowej. Wrocław chce połączyć zachodnią dzielnicę miasta z centrum szybkim autobusem w formie BRT, choć przez lata planowano tam właśnie budowę tramwaju.
Gorącym zwolennikiem BRT na Nowy Dwór jest prezydent Rafał Dutkiewicz, który po wygranych jesienią wyborach zapowiedział, że w tej kadencji linia autobusowa na pewno powstanie. Nowy Dwór to olbrzymie blokowisko i największe osiedle we Wrocławiu pozbawione połączenia tramwajowego z Centrum. W godzinach szczytu ulica Strzegomska, czyli główne połączenie z centrum miasta, jest niemiłosiernie zakorkowana. Metrobus ma połączyć Nowy Dwór z Dworcem Świebodzkim.

Plany budowy tramwaju w tamtym kierunku wpisano do długoletniej strategii rozwoju miasta już pod koniec ostatniej dekady ubiegłego wieku. Ale od pewnego czasu prezydent Dutkiewicz skłania się ku innemu rozwiązaniu, czyli budowie BRT. Wiosną zeszłego roku ogłoszono przetarg na wielowariantowy projekt przebiegu nowoczesnej linii autobusowej i do lutego trwają nad nim konsultacje społeczne.

Krótszy wiadukt

Wojna „autobusowo–tramwajowa” we Wrocławiu trwa jednak w najlepsze. Bo społecznicy są przywiązani do idei tramwaju, a dla opozycji w ratuszu to wygodny temat do ataków na prezydenta. Grudniowa sesja rady miasta skończyła się późnym wieczorem, a prezydenccy urzędnicy tłumaczyli się m.in. z pomysłu na metrobus.

Nie chodzi tu bowiem o zwykłą linię autobusową. Metrobus planowany we Wrocławiu miałby być wzorowany na południowoamerykańskich liniach Bus Rapid Transit, które często odmieniły tamtejsze miasta. BRT to linia nowoczesnych autobusów, z wydzielonymi pasami jezdni lub zupełnie oddzieloną od ulicy trasą, własną infrastrukturą przystankową, często oznaczona inaczej niż „zwykłe” autobusy i zarządzana przez osobną spółkę. Autobusy jeżdżą często, nie stoją w korku, dlatego bywają nazywane „metrem na kółkach”. Ich zaletą w porównaniu do kolejki podziemnej jest jednak dużo niższy koszt budowy i eksploatacji.

Miasto w ciągu najbliższych lat, tzn. do 2019 r. chce wydać na budowę linii 81 mln zł. Poza zakupem taboru i wyznaczeniem osobnych buspasów, a w części trasy budową nowej jezdni, wiąże się to również z wybudowaniem wiaduktu nad torami kolejowymi. Wrocławscy urzędnicy przekonują, że wiadukt przeznaczony wyłącznie dla autobusów może być zdecydowanie krótszy, przez to tańszy niż taki, który pozwalałby na przejazd tramwajów. BRT to projekt dużo bardziej elastyczny niż tramwaj.

KE woli tramwaje

Ale i zwolennicy transportu szynowego mają swoje racje. BRT – przekonują – ma sens jeśli jeździ po całkowicie wydzielonej infrastrukturze. Tymczasem pomysł władz miasta zakłada na pewnych odcinkach wpuszczenie na wydzielone pasy zwykłych autobusów, co spowoduje, że utknie w korku. Krytycy wrocławskiego metrobusu podejrzewają, że szukając oszczędności, ratusz ograniczy inwestycję np. w odpowiednią infrastrukturę (klasyczne BRT to wydzielone przystanki z podniesioną podłogą na poziomie podłogi autobusu). W efekcie we Wrocławiu skończy się na nowym buspasie i niczym więcej.

Nie bez znaczenia jest też przewaga tramwaju jeśli chodzi o ekologię. Fundusze unijne przeznaczone na transport w perspektywie lat 2014–20 zaplanowano przede wszystkim na transport nisko– a najlepiej bezemisyjny. Przy czym w tych miastach gdzie funkcjonuje transport szynowy, dofinansowywane będą przede wszystkim tramwaje. BRT co prawda można podciągnąć pod ekologię, bo w dużej mierze ogranicza ruch samochodowy w mieście, ale zdecydowanie bardziej do założeń Komisji Europejskiej pasuje tramwaj. A to oznacza potencjalny kłopot z pozyskaniem funduszy unijnych na wrocławski metrobus. Na razie urzędnicy sugerują, że linia mogłaby być obsługiwana przez autobusy elektryczne.

Marek Szempliński, rzecznik Wrocławskich Inwestycji, które prowadzą projekt metrobusa, w rozmowie z Gazetą Wyborczą zapowiada przygotowanie odpowiedzi dla RDOŚ, ale nie ujawnia co w niej będzie. Co prawda wiosną zakładano, że w jednym z wariantów projektów znajdzie się możliwość wybudowania wiaduktu z miejscem przeznaczonym na poprowadzenie w przyszłości linii tramwajowej, ale na tym właśnie, żeby nie było potrzeby prowadzenia takiej linii, Wrocław chciałby zaoszczędzić.

RDOŚ przed wydaniem decyzji środowiskowej pyta o zdanie mieszkańców. Do 2 lutego swoje uwagi można wysłać na adres sekretariat@rdos.wroclaw.pl.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Proces inwestycyjny
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony