Partnerzy serwisu:

Właściciel Newagu: Błąd popełnił albo Hyundai, albo Pesa

Jakub Madrjas 24.02.2019

Właściciel Newagu: Błąd popełnił albo Hyundai, albo Pesa
fot. Michał Szymajda
Zbigniew Jakubas, właściciel Newagu, producenta pociągów i tramwajów zwraca uwagę w rozmowie z naszym serwisem, że Hyundai Rotem będzie miał kłopot, bo nie ma w Polsce miejsca na kolejnego dużego producenta. Zwraca tez uwagę, że Tramwaje Warszawskie zażyczyły sobie bardzo skomplikowanych tramwajów. – U nas wymyśla się najdroższe możliwe rozwiązania w taborze, wymaga niskiej podłogi na całej długości pojazdu. Tak, jakby wszyscy pasażerowie mieli potrzebę chodzenia po 40 metrów przez całą długość tramwaju – zaznacza.
Jakub Madrjas, Transport–Publiczny.pl: Jak Pan ocenia zamieszanie wokół przetargu Tramwajów Warszawskich?

Zbigniew Jakubas, inwestor, największy udziałowiec Newagu:
Nie chciałbym się wypowiadać na temat rozstrzygnięcia tego przetargu, ponieważ, jak Pan wie, Newag w nim nie uczestniczył. Mamy bardzo dużo zamówień nie tylko na ten rok, ale również i na przyszły.

Jednak ewentualny wybór Hyundai Rotem powoduje, że w Polsce pojawia się potencjalnie bardzo silna konkurencja. Z drugiej strony, każda kolejna fabryka samochodów w Polsce jest fetowana, udzielane są im rabaty i dofinansowania…

Sytuacja w sektorze motoryzacji jest zupełnie inna niż w produkcji taboru. W branży kolejowej mamy dwóch producentów z polskim kapitałem – Pesę oraz Newag – oraz kolejne duże fabryki z kapitałem zagranicznym. Nie wydaje mi się, żeby przy tak dużym nasyceniu producentów w naszym kraju było miejsce na kolejnego konkurenta. Nie wyobrażam sobie żeby rząd dofinansował budowę takiej fabryki.

To akurat można wykluczyć, skoro rząd wzywa miasto do ponownej analizy wyników przetargu.

Jeżeli różnica w cenie samej tylko oferty podstawowej w przetargu wynosi pół miliarda złotych, to ktoś musiał popełnić błąd – albo jedna oferta jest zbyt wysoka, albo druga zbyt niska. Wydaje mi się że Pesa ma lepsze rozeznanie co do cen i kosztu serwisu, gdyż współpracuje z Warszawą od wielu lat. Sam tramwaj który jest przedmiotem zamówienia tez jest dość nowatorski i nie można go porównywać do obecnie jeżdżących po Warszawie. Mają być zastosowane wózki skrętne i jednocześnie niska podłoga na całości tramwaju.

To podejście miasta zapewne wynika z wysokiego zużycia szyn przez obecny tabor Tramwajów Warszawskich. W Polsce zapanowała moda na pojazdy całkowicie niskopodłogowe, w których siłą rzeczy bardzo trudno jest zastosować wózki skrętne. Proszę zobaczyć na przykład Stambułu – tam zdecydowano się podnieść perony tramwajowe. To daje podwójną korzyść, bo nie dość że zabezpiecza pasażerów przed ewentualnym wjechaniem na peron samochodu, to znacznie ułatwia konstrukcję tramwaju. Dzięki podniesieniu podłogi można zastosować wózki skrętne i znacznie obniżyć zużycie szyn. Niestety, u nas wymyśla się najdroższe możliwe rozwiązania w taborze, wymaga niskiej podłogi na całej długości pojazdu – tak jakby wszyscy pasażerowie mieli potrzebę chodzenia po 40 metrów przez całą długość tramwaju.

Czy jeżeli Hyundai podpisze umowę z Tramwajami Warszawskimi, to w realizacji zamówienia może wziąć udział Newag?

Nie wiem, czy są prowadzone rozmowy na ten temat. To są kompetencje zarządu firmy. Jak już mówiłem, mamy bardzo dużo zamówień, w całej Europie jest bardzo dobra koniunktura na zamówienia taboru, a czas oczekiwania na komponenty bardzo wzrósł – dwu lub trzykrotnie. To utrudnia realizację projektów o tak napiętym harmonogramie, jaki ustaliły Tramwaje Warszawskie.


Podziel się ze znajomymi:
Komentarze:
Rynek tramwajowy
Zobacz też
Najnowsze wiadomości
Polecane wiadomości
Praca
Komentarze
Fotorelacje
Bądź na bieżąco:
© 2016 ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMSKontakt
Pełna wersja strony